📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Elmaheir
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 28 Sep 2005, 18:43
Imię: Elmaheir
Wzrost: grób został wykopany na 180cm wzrostu.
Waga:45kg bez żuchwy (z 47kg)

Elmaheir, nieślubny starszy brat BlackRavena, przez swoje zamiłowanie do wszystkiego co bylo związane ze śmiercią, okazał sie tyranem... gdy matka BlackRavena poślubiła jego ojca, Elmaheir miał już 15 lat. Jego hobby wczesniej było tolerowane przez matke, jednak ojczym, wywodzący sie z bardzo dobrej rodziny o bardzo ukierunkowanych poglądach, widząc jak synalek odprawia kult zła wydziedziczył go i wyrzucił z domu. Elmaheir znienawidził wszystko co kojarzyło mu sie z rodziną i zapragnął krwawej zemsty... Pewnej nocy zakradł sie do swojego byłego miejsca zamieszkania pragnąc zgładzić ludzi którzy go wyklęli... Niewiele myśląc puscił całe domostwo z dymem nie dając jakielkowiek szansy komukolwiek z domowników na ucieczke...

Jak się później okazało tej nocy w domu znajdowała się tylko matka, gdyż BlackRaven wraz z ojcem wybyli zachęceni latem łowić ryby w Lakeshire. Kiedy usłyszęli o tragedii i o wykonawcy mordu, ojciec niewiele myśląc postanowił ukryć sie wraz z synem w dzielnicy świątynnej Stormwind i rozpocząć nauki seminaryjne BlackRavena. Elmaheir przerażony tym, że właśnie zabił jedyną osobę która go kochala... Począł miotać sie bez celu po okolicy... W pewnym momencie spostrzegł w którymś z kolei wąwozie grupe okultystów Przeklętego kultu... I znów fascynacja śmiercią wzięła górę... Po krótkim okresie przygotowań (jak sie okazało Elmaheir bez wiekszych problemów przyswajał nauki) został wysłany na Eastern Plaguelands do siedziby okultystów...

Spędziwszy tam troche czasu cały czas uczył sie nowych technik zadawania bólu i manipulowania śmiercią...

Historia lubi płatać figle... Ironia jest najgorszym z możliwych przekleństw... Podczas którejś z kolei "świętej wyprawy" kapłanów ze stormwind, Elmaheir jako jeden z wielu uczestniczył w obronie obozu... Pośród atakujących spostrzegł przypadkiem własnego brata... Osoba do której pałał tak wielką nienawiścią wkrótce miała próbować go zabić! niewiele myśląc rzucił się w szaleńczą szarżę, na znak której reszta okultystów również ruszyła do ataku... Gdy rozgorzała walka cały czas starał sie dotrzeć do brata... W końcu, gdy się spotkali i po pojedynku, którego żadne przekleństwo nie jest w stanie nazwać, Elmaheir padł od ciosu własnego brata...

Po 5 latach od tego wydarzenia przez tamte tereny przemieżał pewien lord smierci... gdy żyjący okultysci wskazali mu miejsce bitwy... Lord, otrzymawszy wczesniej wyraźne rozkazy, wkrzesil wszystkich tych z których cokolwiek pozostało...

I własnie w ten sposób Elmaheir, przywołany do życia bardziej rządzą zemsty niż z ręki lorda, powstał i poprzysiągł zemste na wszystkim co ludzkie...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026