|
Post #1
04 Oct 2005, 15:27
Historia Bractwa Cieni
Bractwo Cienia to na wpół tajna organizacja, działająca przede wszystkim w Wschodnich Królestwach, ale mająca duże wpływy w Kalimdorze. Stowarzyszenie to założone zostało przez czterech przedstawicieli alianckich ras. Istara, człowieka-maga, który do perfekcji opanował posługiwanie się żywiołem ognia i wody. Jego imię znali wszyscy w krainach, a o jego względy i rady zabiegali władcy Stormwind oraz Ironforge. Kyermego, krasnoludzkiego wojownika, którego topór siał postrach w szeregach Hordy, a na imię jego wrogowie zbierali się do ucieczki. Gwath mały zwinny gnom, jego umiejętność stawania się niewidzialnym budziła respekt wśród wszystkich łotrzyków. Ostatnim z czwórki był Aldoran, młody elf, którego moc przybierania postaci zwierząt fascynowała wszystkie elfickie dzieci. Druid ten uwielbiał samotne wędrówki po leśnych ostępach i spalonych słońcem pustkowiach. Przez lata stowarzyszenie to upadało to odradzało się na nowo. Najsilniejsze było zawsze wtedy gdy Zło najbardziej nękało niewinnych. Ich głównym celem jest chronienie cywilizacji przed niebezpieczeństwami w rodzaju najazdów orków i troli, ataków smoków czy demonów oraz przeciwstawianie się rosnącym w siłę złym organizacją i ich zdradzieckim działaniom. Bractwo Cienia wierzy w potęgę jednostki, w równowagę między cywilizacją a naturą, w dobro rodzaju ludzkiego i pokrewnych mu ras. Pragną również zachować opowieści o przeszłości, by potomni mogli uczyć się na ich błędach i czerpać z ich mądrości. Wśród Bractwa Cienia można spotkać różnych osobników. Każdy z nich jednak jest indywidualistą o życzliwym usposobieniu. Cenią wszystkie pożytki płynące z dobra, niewiele jednak znaczy dla nich prawo lub jakiekolwiek przepisy z wyjątkiem Kodeksu i Regulaminu Gildii. Każdy z nich kieruje się własnym kompasem moralnym, który nie zawsze współgra z zasadami reszty społeczeństwa. Do tej elitarnej gildii mieli wstęp tylko najwięksi i najpotężniejsi. Kandydat musiał zyskać szacunek i poważanie każdego z czterech założycieli. Udawało się to nie licznym. Gildia nigdy nie posiadała jakiejś określonej postaci, a co za tym idzie i głównej siedziby. Członkowie tego stowarzyszenia zawsze działają w tajemnicy, a można ich spotkać w najodleglejszych zakątkach obu krain. Bractwo Cienia uwielbia wtrącać się w rozmaite konflikty,jego członkowie najczęściej pracują samotnie lub w małych nie zauważalnych grupach. Jednak w obliczu potężnego zła, stają ramię w ramię z obrońcami cywilizacji. Niegdyś czterech założycieli nakazało Gildii stanąć do walki. Zjednoczyli oni siły by pokonać największe wtedy dla nich zagrożenie - zwiększające swe siły armie Hordy. Zasłynęli jako wielcy wojownicy w obydwu krainach; w oczach wrogów siali strach i przerażenie, radowali serca współtowarzyszy i zagrzewali ich do walki. Ich obecność powodowała, że nawet niemożliwe do wygrania bitwy były wygrane. Po wojnie Gildia się rozpadła a większość z jej członków przesiadywała w karczmach, pijąc złocisty napój bogów i opowiadając zebranym historie z czasów wielkiego konfliktu, tak, by pamięć o jej zasługach nie przeminęła Jednak czterech założycieli których imiona już dawno rozniosły pieśni bardów i opowieści karczmarzy do wszystkich zakątków Wschodnich Królestw oraz Kalimdoru, ruszyło zmierzyć się z większym Złem. Ruszyli by walczyć z demonami i złymi smokami, których chciwość i żądza zniszczenia pozbawiała życia niewinnych. Ostatnio słyszano, jak wybrali się pokonać wielkiego Lorda Kazaaka i słuch o nich zaginął. O Gildii zapomniano bez jej założycieli, pozwolono jej umrzeć. Jeszcze niekiedy słyszano jak elfickie dzieci bawiły się udając zmiennokształtnego Aldorana, a w jakiejś karczmie gdzieś na rozdrożu bard śpiewał pieśń o Kyerme niezwyciężonym. W księgach zapisano mądrości wielkiego Istara. A żarty Gwatha przeżyły go i na pewno będą jeszcze długo śmieszyć małe gnomy. Jest to jednak stowarzyszenie pragnące dobra dla krain, więc bohaterowie od dobrym charakterze mogą nagle i niespodziewanie otrzymać wsparcie od niewidzialnych sprzymierzeńców - jeżeli pomoże to organizacji. Jest tylko jeden sposób na rozpoznanie członków Gildii, znany tak na prawdę tylko im samym. Teraz gdy zło zaczyna być potężniejsze niż kiedykolwiek, kiedy demony wyszły ze swych podziemnych kryjówek by nękać żywych a smoki jeszcze śmielej zaczęły się zapuszczać w krainy zamieszkałe przez ludzi. Kilku śmiałków którzy znali historie Bractwa Cieni i czuli że na ich właśnie barkach musi spocząć jarzmo powstrzymania zła. Ponownie wskrzesili Gildie by tym razem w zupełnej tajemnicy wspomóc dobro w walce. Korzystając z wiedzy swych poprzedników wiedzieli czego spodziewać się po demonach i smokach niestety tym razem większe zagrożenie czekało by stawić mu czoła… …Świat zalewa fala nieumarłych którzy powstali z grobów. Wykorzystując Hordę w kampanii przeciw aliantom chcą zasilić swe szeregi tak by na zawsze zapanował mrok i zło… |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |