|
Post #1
05 Oct 2005, 14:07
Imię: Apopis
Rasa: Nieumarły Klasa: Kapłan Wzrost: 2 gnomy ( 1,60, ) Waga: Mały worek kości ( 20g ) Włosy: Nie odnotowano Pochodzenie: Nieznane Śmierć... wielu uważa ją za koniec naszego istnienia... za koniec wszystkiego. Dla mnie są to głupcy, którzy nie umieją wykorzystać swojego końca jako początku isnienia. Moja historia rozpoczyna się w Stronbrant gdzie się urodziłem i wychowywałem. Moimi rodzicami byli prości wieśniacy, którzy mieli niewielkie gospodarstwo. Przez moje dzieciństwo nie zdarzyło się nic ciekawego... na pewno nic co bym mógł tu zamieścić. W wieku 14 lat opuściłem swój dom rodzinny i ruszyłem szukać mego miejsca w życiu. Trafiłem do zakonu Braci Cierpiących, którzy twierdzili, że cierpiąc oczyszczają zło tego świata. Uczyłem się u nich przez wiele lat by zostać kapłanem. Na pewno nie powiem, że było łatwo. Dużo się dowiedziałem o świecie i choć moi nauczyciele mówili ciągle o poświęceniu, dobru i prawu... ja czułem, że te słowa nic nie znaczą. Trzymałem dla siebie swoje poglądy i dopiero gdy w wieku 34 lat skończyłem naukę zacząłem poważniej nad nimi myśleć. Poprzez moje życie wiele się napatrzyłem na moich pobratyńców i stwierdziłem, że są żałośni. Ludzie to nędzne istoty, które nic nie wiedzą o prawdziwm "życiu". Przestałem więc działać jak nakazali mi braciszkowie i zacząłem nowy dział w moim istnieniu. Rozpocząłem naukę nad mroczną stroną kapłańskiej mocy. Za moje czyny przeciwko ludziom, o których nie lubię wspominać zostałem wypędzony. Nie miałem co począć... przez 4 lata tułałem się po świecie szukając czegoś co uczyni mnie potężnym. Gdy zawitałem do jakiś mroźnych krain na północy zostałem schywany przez odział nieumarłych służacych Ner'zullowi. Jednak doszedłem z nimi do porozumienia i w zamian za moją energię życiową pozwolono mi służyć mojemu nowemu władcy. Zostałem nasączony potężną dawką negatywnej energi i przemieniony w istote nieumarłą. Było to naprawdę bolesne... ale nareszcie poczułem, że "żyję". To był początek mojego istnienia. Śmierć nadała mi nowe życie. Widzisz przed sobą średniego wzrostu nieumarłego, którego ciało ulega rozkładowi. W jego oczach widnieje nienawiść i pożoga. Jego czaszka jest całkowicie łysa, a jego mroczny ubiór wskazuje na zamiłowanie do czarnej magii. Z jego wyrazu twarzy bije szyderczość i pogarda dla otaczającego go świata. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |