📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Alaster
« Wróć do forum  •  4 post(ów) w temacie
Post #1 15 Oct 2005, 14:25
... Stanąwszy nad zwłokami zabitego przed chwilą krasnoluda Alaster powiedział do swoich towarzyszy:
- Zabierzcie go i zajmijcie sie nim tak jak pozostałymi.
- Oczywiście mistrzu. -odpowiedział jeden z jego uczniów i pod nosem dopowiedział - Tylko żebyś się nie przeliczył.
Na to stwierdzenie Alaster odwrócił się i posyłając ognistą strzałę w stronę zuchwałego ucznia zakończył jego żywot.
- Czy ktoś z was ma jeszcze coś do powiedzenia?
- Nie mistrzu.
- Dobrze. Stańcie w okręgu i przed swoimi stopami połóżcie serca zabitych wrogów. Czas rozpocząć rytuał.
Akolici wykonali polecenie bez wahania i już po chwili okrąg był gotowy.
- Powiem wam teraz na czym polega ta ceremonia. Mam zamiar wezwać i spętać Infernusa.
- Panie czy to rozsądne? Infernus może być potężnym sprzymierzeńcem ale jeśli nam się nie uda zniszczy nas wszystkich.
- Zdaje sobie z tego sprawę. Sam nie mam wystarczającej mocy ale razem na pewno nam się uda.
Po tych słowach rytuał się rozpoczął. Alaster jako pierwszy zaczął wyśpiewywać inkantację , a po chwili reszta magów dołączyła do niego splatając moc w jedność. W kulminacyjnym momencie czar stał się tak potężny , że kilkoro uczniów zginęło w agonii. Czar został ukończony i po środku kręgu pojawiła się brama do innych planów. Z tej właśnie bramy wyszedł Infernus.
- Kto ośmiela się mnie wzywać.
- Ja! - wykrzyknął Alaster - Musisz mi pomóc.
- Ja niczego nie muszę robić nędzny śmiertelniku.
- Mylisz się. I to podwójnie. Po pierwsze nie możesz mi się przeciwstawić. A po drugie nie jestem śmiertelnikiem. - po tych słowach Alaster zrzucił kaptur ukazując nadgniłą skórę i wystające kości.
- Więc czego ode mnie oczekujesz czarnoksiężniku?
- Masz zabijać wszelkie żyjące stworzenia na swej drodze bym mógł stworzyć własną armię.
- Nic z tego. - po tych słowach Infernus ze zdumiewającą prędkością rzucił się na akolitów.
Magowie próbowali go zatrzymać lecz demon zabijał ich po kolei. Jednak Alaster bym przygotowany na taką możliwość i w momencie ataku demona odczytał magiczny zwój otwierający portal do Undercity.
Jeden z żyjących jeszcze magów krzyknął do Alastera :
- Mistrzu nie opuszczaj nas!
Alaster odwrócił się bez słowa w stronę portalu i przechodząc usłyszał krzyk Infernusa:
- Żyj w strachu magu. Pewnego dnia znajdę cię i wtedy znów się zmierzymy!
W następnej chwili Alaster stał już na przedmieściach miasta...



Rasa: Nieumarły
Profesja: Warlock
Wiek: 86
Waga: 60 kg
Wzrost: 180 cm
Kolor oczu: Brązowe
Kolor włosów: Morski
Odcień skóry: Fioletowy
KEt
Post #2 15 Oct 2005, 14:36
calkiem calkiem opis chociaz jak dla mnie za bardzo hmmmm krwawy 😉 moze dla tego ze nie za bardzo lubie przemoc ( ale to sie wytnie )
Post #3 21 Dec 2005, 18:59
Dosyć ciekawy opis. Jednak ma pare nieścisłości... I ten Ifnernus... Ta rozmowa powinna jakos inaczej, bardziej tajemniczo brzmieć...
To wygląda nieco jakby mag przekomażał się z ze stworem:P
W sumie ok:)
Post #4 11 Feb 2006, 12:31
Imię: Karim
Rasa: Ork
Profesja: Hanter
Wiek: 21 lat
Waga: 80 kg
Wzrost: 188 cm
Kolor oczu: czerwone
Kolor włosów: czarne
Odcień skóry: zielony



...Po ataku ludzi na Oggrimar i zamordowaniu mojej matki, postanowiłem zacząc trenowac,aby zemścic się na sprawcach,którzy doprowadzili moja woske do ruiny. Miałem wówczas 7 lat. Mój ociec był słynnym czarnoksieżnikiem. Chciał abym był z biegiem czasu stał się taki jak on jednak mnie interesowały polowania na zwierzęta, łucznictwo, strzelnictwo, jednym słowem używanie broni dalekiego zasięgu oraz inne tego typu rzeczy. W wieku 14 lat moje umiejętności zaczęły rosnąc. Byłem coraz silniejszy i bardziej doswiadczony. Wraz z umiejętnosciami rosła we mnie chęc odnalezienia tego, który spustoszyl moja wioske i z zimną krwią pozbawił życia moją matke. Gdy skończyłem 19 lat wybrałem się w podróż po wioskach, aby jeszcze ciężej trenowac i stawac się coraz lepszym. Chyba los chciał, że natrafiłem na wioske mojego najwiekszego wroga. Pamiętałem jego twarz. Przez te wszystkie lata ani na moment jej nie zapomniałem. To był najlepszy moment na zemste. Bez zastanowienia rozpoczęłem atak.Po niespełna godzinie ostrej walki, po wiosce został tylko popiół. Moja życiowa misja została wykonana. Pomściłem swoją matke i przyjaciół, którzy tamtego dnia musieli stracic życie.Teraz udaje się w dalszą podróż z dumą w sercu. Może jak Ci się uda to mnie kiedyś spotkasz !!!

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026