|
Post #1
18 Oct 2005, 15:09
Kahrim
rasa-tauren klasa-shaman maść-czarny wzrost-230cm waga-150kg opis postaci: Wdzisz przed soba wielkiego czarnego jak noc taurena który budzi w tobie lęk.Jest muskularyn czego nie da sie zauważyć odrazu , ponieważ ma no sobie narzucona bardzo skromna szate pod która maskuje sie jego wspaniałe ciało.Ma przekuty noc jego kolczykiem jest spora złota obrecz lśniąca w blasku słonca.Z włosó ma splecione dwa warkocze , które wspaniale pasuja do jego brody , która jest również jednym wielkim warkoczem. historia postaci: Urodził sie wspaniałej rodzinie wielkiego shaman Famfrit. Przez wiele lat wraz z małżonką cieżko zastanawiali się nad tym czy maja czas na dziecko.Kreon nigdy nie miał czasu na nic innego oprócz zakleć shamańskich i uczenia innych czarów tak spedził prawie cale życie , ale mimo tego uwielbiał swoje zajęcia.Ale po wielu latach wachań Kreon wraz z Kamhalą zdecydowali sie na dziecko.Marzył im się wspaniały , dzielny syn , który zostanie wielkim Shamanem tak jak ojciec.Kreon zdawał sobie sprawę ze swojego podeszłego wieku i postanowił , że nie może tak odejść nie przekazując nikomu dalej swojej wiedzy.Pomyślał , że musi ją komuś przekazać , aby dochować rodzinnej tradycji tą osobą miał być ich syn.Miał ona dopełniać dzieła ojca po jego śmierci(miał uczyć innych i przekazywac swoją wiedzę dalej). Famfrit juz od jakiegoś czasu nie czuł się na siłach, ale postanowił , że musi jeszcze wychowac potomstwo. I tak się stało narodził im sie syn , którego nazwali Kahrim. Od samego początku wydawał się wszystkim bardzo dziwny , a to dlatego , że nie był zupełnie podobny do rodziców Famfrit jak i Kamhala byli brązowej maści , a on byl zupełnie czarny. Ale po jakimś czasie wszyscy mieszkańcy małej osady do tego przywykli i nikt nie zwraca na to uwagi. Gdy Kahrim zaczął dorastać ojciec pomyślał , że to już chyba czas przekazać mu swoją wiedze , której sam kiedyś nauczył sie od swojego ojca. Podszedł do swojej małżonki i niepewnym głosem zapytał: -czy myślisz , że nadszedł ten dzień? -niejestem do tego przekonana , chyba jest jeszcze zbyt młody ma dopiero 12 lat -wiem, wiem-odrzek przygnębiony , ale sama wiesz , że za kilka lat od was odejdę, a wtedy bedzie juz za póżno -masz racje to juz czasu musi wreszcie zacząć naukę przecież musisz mu przekazać wszystko co sam wiesz jak mówi rodzinna tradycja -tak tak to prawda jutro mu to oznajmie i zaczniemy naukę! Kahrim nigdy nie zamierzał zostać Shamanem , to nigdy go nie kręciłó zawsze od nauki skąplikowanych zaklęć wola walczyc marzyl o tym by zostac wielkim wojownikiem. Codziennie spotykał się z przyjaciółmi i wraz z nimi wybierali się do lasu na trening. Wspólnie uczyli sie technik walki(uczyli sie na własnych błedach). Gdy ojciec zabronił mu wychodzenia na treningi i spotkań sie z walecznymi kolegami młody tauren pomyślał , że to juz koniec , że nie ma już po co żyć. Ojciec oznajmił mu: -nie będziesz wojownikiem! zostaniesz Shamanem tak jak ja i reszta rodziny. -nie niezamierzam być shamanem nic mnie nie obchodz , że tego chcesz-wykrzyczał wściekły młodzieniec. -tak!!! i nic już nie zmieni mojej decyzji od jutra zaczynamy naukę Zdesperowany uciekł z domu nie chciał żyć gdzieś gdzie nieliczy się jego zdanie. Już pierwszego dnia pobytu poza domem stało sie coś strasznego! Kahrim został zaatakowany przez stado rozwścieczonych dzików , mimo tego że uważał się za silnego i dobrego wojownika poległ. Okaleczonego Kahrima znależli koledzy którzy jak zwykle wybrali się na codzienny trening. Miał wielkie szczęscie, nieprzytomnego zanieśli do domu w którym zaopiekowała się nim matka. Famfrit był na niego strasznie wściekły , lecz do czasu jego pezbudzenia złość jakby już mu przeszła. Powiedział do syna: -mam dlaciebie propozycje synku -słucham-odparł nieufnym głosem -pozwole ci trenować sztuki walki, ale pod warunkiem, że bedziesz zemną spedzał troszke czasu dziennie na nauke zaklęć -dobrze-odpowiedział uradowany-będę się uczył razem z toba tych twoich zaklęć Po kilu latach nauk ojca wiedział juz wszysto i znał wspaniałe zaklęcia mimo tego wolał byc wojownikiem niż shamanem. Każda rozmowa o jego przyszłości kończyła się sporem z ojcem. Pewnego ranka obudził go płacz matki,zerwał sie z łóżka i zapytał: -co sie stało? czemu płaczesz? -ojciec........... -co? co z nim? -on od nas odszedł Dopiero teraz uświadomił sobie dlaczego ojciec za wszelka cenę chciał przekazać mu tą wiedze, widocznie zrozumiał , że ojciec wiedział że niedlugo ich opuści. Mtakta powiedziała do niego: -czy naprawdę nie możesz zostać shamanem tak jak wszyscy?czy nie chcesz spełnić woli ojca?chcesz go zawieść?byłby z ciebie dumny widząc , że posłuchałeś go -masz racje chyba musze zostać shamanem , widocznie to moje przeznaczenie będę kontynuował to co rozpoczą tata -naprawdę??? -tak naprawde , pokażę wszystkim ile jestem wart i co potrafie, udowodnie wam ,że niejestem gorszy od ojca I tak Kahrim rozpoczął zupełnie inne życie. Młody shaman wyruszył w świat w poszukiwani nowych doświadczeń i wiedzy. Zdawał sobie sparawe , z tego że jest dopiero poczatkującym shamanem i wiedział ile jeszcze musi sie nauczyć,ale mimo tego nie bał sie tego chciał kiedys być rónie dobrym jak ojciec ale to jeszcze potrwa wiele lat |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |