|
Post #1
21 Oct 2005, 15:31
Imie:Betty
Klasa: Wojownik Rasa: Ork Wzros:176 cm przygarbiony Wiek:23 lata Waga: 100 kg Betty jest Orkiem Mezczyzna... Nie jego wina ze zostal tak nazwany przez matke ktora byla troche "dziwna" Przyzwyczail sie do tego imienia.Niedawno poznal brata ktory ma na imie Zaagh odziwo jego ojciec byl Szamanem tak jak teraz Zaagh i to on go wychowal a nie Ich Matka...A wracajac do Betty kiedys gdy ktos mu mowi ze Betty To zenskie imie wpadal we wscieklosc... i zazwyczaj ten ktos nie wychodzi zywy z tego starcia , ale zdarza sie ze to Betty lezał w kaluzy wlasnej krwi.Teraz potrafi poskromic swoj gniew i wywolac go w odpowiednim momencie podczas walki. Gdy byl maly wszyscy koledzy i Kolezanki z Jaskini wysmiewali go i wytykali palcami. Betty Bardzo cierpial ale nie podawal sie. Jak kazdy Ork Mial swoj Honor i bronil go jak sie tylko da. NIe raz udowodnil, ze jest warty czegos wiecej niz tylko wysmiewania. Wiele lat spedzil na Treningu nabieral sily, wytrzymalosci, Hartu ducha jak i szacunku dla swoich przeciwnikow. Matka jego do konca postradala zmysly i zostala wygnana z rodzinnej jaskini Betty. Szukal jej czesto ale wkoncu dal sobie spokoj i skoncentrowal sie na dalszym treningu. Wiele razy wybieral sie na polowania samotnie, wiele razy nie wracal z tych polowan o wlasnych silach... dopiero wyprawy poszukiwawcze go znajdywaly na skraju smierci. Tym sposobem Ork o smiesznym imieniu piol sie w hierarchi i wkoncu z peona dostal awans na grunta... Wielu starszych orkow uznawalo go za godnego tego przywileju i cieszylo sie razem z nim. Lecz mlodsi albo z innego szczepu gardzili nim , nawet nie chcieli z nim rozmawiac pomimo jego heroicznych wyczynow. Betty Jak to Ork wyglada dosc Barbarzynsko... i mowiac szczerze on stara sie byc taki... mowi bardzo prosto choc jest inteligenty i potrafi mowic normalnie... ale on woli zeby ludzie postrzegaali go za Glupiego osilka... moze kiedys sie dowiemy czemu on udaje takeigo... ale nie teraz... Jest Barczystym (praktycznie jak kazdy ork) mocno Owłosionym Mezczyzna... Brode i wlosy ma koloru plonacego ognia... oczy llekko zamglone jak by mgla je zakrywala a ich kolor przwodzi na mysl zgnila rybe. Mimo ze lekko przygarbiony od ciezkiej pracy jest w swietnej kondycji fizycznej o czym swiadczy sprawne poslugiwanie sie Wielkim Toporem ktorego wiekszosc jego pobratymcow nawet nie potrafi uniesc. Jego skora jest niczym skora dzika twarda , lekko szara... Betty uznal ze pora oposcic jaskinie i wyruszyl w strone stolicy... w ktorej ma nadziej zaciagnac sie jako najemnik i zdobywac wiedze od lepszych i silniejszych od siebie... Tak wiec razem ze swoim Młodszym Bratem Zaagh'em wyruszyli na swoja przygode zycia... %%%%%%%%%%%%%%%%%%%%% Bardzo prawdopodobne ze ta opowiesc zostanie przerobiona calkiwicie tylko mnei wena najdzie 😀 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |