|
Post #1
29 Oct 2005, 09:45
Imię: Raur
Płeć: Mężczyzna Wzrost: 2,50 m Waga: 171 kg Włosy: Czarne Wiek: 25 lat Oczy: Jasnoczerwone Karnacja: Jasnobrązowa Stoi przed tobą młody tauren średniego wzrostu, z hebanowym rozłożystym porożem. Jego brązowa sierść przypomina kolorem stepową ziemię i kontrastuje z czarną brodą związaną w długi warkocz. Spod rogów patrzą na ciebie przyjaźnie duże czerwone oczy. Ciemnoczerwona blizna na klatce piersiowej wyziera spod sierści. Tauren porusza się dosyć płynnie, raz po raz potrząsając łbem. Oddycha trochę ciężko, co chwila sapiąc, ruszając nozdrzami i przebierając kopytami. Sprawia wrażenie dość przyjaźnie nastawionego. Raur urodził się w cichej taureńskiej osadzie na południe od stolicy. Jego ojciec był strażnikiem, a matka zielarką. Wychowywał się wraz z dwoma znacznie starszymi braćmi, którzy pod opieką ojca kształcili się wojowników Hordy. Dlatego tez Raura szczególne więzi łączyły z matką, która od najmłodszych lat wychowywała go w duchu taureńskiej tradycji. Przekazała on synowi wiedzę na temat jego przodków, Hordy oraz leczniczych roślin i ziół porastających okoliczne krainy. Raur bardziej niż świat oręża i wojny pokochał świat duchów przodków i starożytnych taureńskich szamanów. Jak na taurena był zawsze niespotykanie spokojny i przyjazny. Podczas jednej z wielu wypraw po okolicznych stepach, gdy tauren przysiadł, aby odpocząć poczuł, jak jego masywne ciało powoli osuwa się na ziemię. Cały świat wirował mu przed oczami. Przeszywający ból zdawał się wbijać w jego czaszkę niczym sztylet. Dziwne obrazy wirowały mu przed oczami. W końcu kolory zaczęły układać się w jakąś całość. Raur jak przez mgle widział postacie swoich przodków, o których opowiadała mu matka. Na sam koniec objawił mu się na wielki biały wilk przemawiający do niego spokojnym głosem w niezrozumiałym dla Raura języku. Gdy tauren odzyskał przytomność spostrzegł, iż jego ciało pokiereszowane jest licznymi ranami. W głowie dalej miał obrazy przodków i białego wilka. Po powrocie do wioski czekała na niego tylko matka. Oznajmia mu ze ojciec i bracia jego zostali na stałe oddelegowani do koszar. Raur przyjął tą wiadomość ze spokojem – w końcu do tego szkoleni byli jego najbliżsi. Myśl o wilku zaprzątała jego głowę, lecz nie chciał powiedzieć o tym matce bojąc się posadzenia o postradanie zmysłów. Ranę na ciele wytłumaczył jej nieszczęśliwym wypadkiem. Przez kilka nocy Raur śnił o wilku i duchach. Gdy nie mógł już dłużej wytrzymać tych wizji postanowił udać się do najwyższego szamana. Ten po wysychaniu opowieści młodego taurena objaśnił mu znaczenie wizji. Biały wilk w tajemniczych obrzędach szamańskich był symbolem Matki Ziemi – tej, która stworzyła rasę taurenów i dala im moc do przetrwania w ciężkich warunkach stepowych. To rzadko widziane zwierze to uznawane było za święte. Następnie Stary tauren odprawił modły przy totemie i orzekł jednoznacznie. Przodkowie domagali się, aby Raur wstąpił do stanu szamańskiego. Słowa wilka stary szaman tłumaczył jako; „Wierzę w ciebie. Słuchaj głosu przodków i nie zawiedź mnie”. Jako adept nauk szamańskich Raur uczył się u członka rady szamańskiej w stolicy taurenow. Trafiali tam tylko uczniowie wybrani i wyselekcjonowani. Raur kształcił się w rozmaitych dziedzinach magii i nauki, o których wcześniej nic nie wiedział. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej wchodził w tajemniczy i zamknięty krąg taureńskich szamanów, których nadrzędnym celem było duchowe przewodzenie taurenom i całej Hordzie. Hordzie, która znów szykowała się do wojny. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |