📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Ares - nova postac
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 29 Oct 2005, 13:52
Rasa: Tauren
Klasa: Druid
Imię: Ares
Wzrost: Półtora orka
Waga: 4 trole
Oczy: 2 (oba piwne)
Rogi: Są 2
Kopyta: 2 pary


***

„Tauren, jaki jest każdy widzi”, – orkowska encyklopedia, PFuEn.

W życiu każdego młodego taurena przychodzi taki moment, że musi wybrać ścieżkę swojej przyszłości... Nasz bohater wybrał drogę chwaląca nie siłę i potęgę, które dają chwałę w społeczności, taurenów, lecz poświęcił się matce ziemi. Nasz tauren poczuł, że jest gotowy, aby przyjąć święcenia druidów. Poprosił wiec o świecenia. Jego święto miało się odbyć właśnie dziś. Zebrała się rada starszych, aby zadecydować o jego dalszych losach. Wszyscy starsi zebrali się w wielkim namiocie, a nasz tauren musiał czekać na, zewnątrz, bowiem nic nie może zakłócić obrad. Był on pełen niepewności, nie mógł usiedzieć w miejscu, cały czas myślał o tym, co zrobił dobrego i co nabroił, wiedział, że większość przechodziła przez te rade bez żadnych problemów, jednogłośnie, lecz co jeśli cos się nie powiedzie i rada uzna ze jeszcze nie czas.
Z namiotu wyszła młoda taurenka i zaprosiła go do środka.
- Teraz rada ogłosi werdykt! – Zadeklarowała.
Wszyscy wstali, bowiem decyzja starszych jest święta i należy ja darzyć szacunkiem. Pewien stary weteran walk wódz Taurenów - Cern wyszedł krok w przód i podparł się na swym toporze i rzekł.
- Rada starszych jednogłośnie ustaliła, iż jesteś godny przyjąć te obowiązki... Młody tauren poczuł ulgę i radość.
- możemy przystąpić do odprawiania obrzędów, jeśli czujesz, że jesteś gotowy.
- tak, zawsze o tym marzyłem.

***

-Zebralimy się tu, aby uczcić świętym węzłem przeznaczenia tego oto taurena i matkę naturę. Jeśli ktoś lub ktoś ma coś przeciw temu niech powie to teraz lub zamilknie na wieki. Nastąpiła chwila ciszy.
- Czy jesteś gotów by przystąpić do tego świętego obrzędu?
- tak, zawsze starałem się być przykładnym taurenem.
- powtarzaj za mną: Przysięgam zawsze być wiernym, uczciwym, i posłusznym matce naturze póki moja śmierć nas nie połączy.
- Przysięgam zawsze być wiernym, uczciwym, i posłusznym matce naturze póki moja śmierć nas nie połączy.
- Dobrze wiec... Jakie imię przyjmujesz na siebie?
- Ares, bowiem jest to imię mojego bohaterskiego dziadka, który zawsze od swojej śmierci czuwał nade mną – był moim duchem opiekuńczym.
- Niech się tak stanie... Od tej chwili nosisz imię Ares i będziesz czcił i służył przede wszystkim matce naturze aż do śmierci.
- Od tej chwili jesteście jednością. Możesz pocałować ziemię.
Młody tauren klęknął i dotknął ustami brudnej podłogi.


PS: niech mi ktoś powie ze to nie jest oryginalne....

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026