📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Charr - Człowiek
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 03 Nov 2005, 23:40
Gwiazdy oświetlały mroczne niebo gdy młody rycerz pędząc przez koszary, wpadł do kwatery przywódcy
- „Milordzie, właśnie doniesiono mi, ze jeden z naszych rycerzy prawie stratował na koniu strażnika przy północnej bramie. Pełen najgorszych obaw udałem się do koszar i sprawdziłem ,że brakuje jednego z naszych Braci. Charr zniknął Panie. To ten młody chł…”
- „wiem kto to sir Derriku, sam zajmę się tą sprawą, możesz odmaszerować”

Rycerz Nazwany Derrikiem, usłyszawszy odpowiedź i widząc srogi ton Naczelnego Paladyna, szybko zasalutował i opuścił jego pokój.
Tymczasem, Lord Duncan zmarszczył czoło na myśl o Charrze. Tylko on wiedział ,czemu chłopak codziennie wieczorem potajemnie opuszcza kwaterę Rycerzy „Złotej Róży”. A powód, chociaż dla większości błahy, dla starzejącego się Lorda, jak najbardziej zrozumiały. Tylko on wiedział ,ze młodzik opuszczał swe łoże ,ażeby w nocy dzielić ją z wybranką swego serca, z młodą jak na elfie standardy ,łowczynią Ellenradą. Duncan, gotów był przymykać na to oko, dopóki jego giermkowie nie otrzymali rycerskich ostrów i nie pasowani byli oficjalnie na rycerzy. Jednakowoż ,z tym chłopakiem, kłopoty były od samego początku.

Charr ,nie mógł się poszczycić, szlacheckim pochodzeniem, od którego większość zakonów uzależniała kandydaturę na Paladyna ,gotowego bronić swoich krain przed pleniącym się wszędzie złem. Jego matką była kurtyzana ,świadcząca swe usługi najgorszym z najgorszych typów. Do tej pory, nikt nie wie, czy prawdą jest ,ze tego chłopca spłodził rycerz, jak utrzymuje jego matka. Sądząc po dostojeństwie i klasie niektórych klientów, jest to niewykluczone. Charr dorastał w towarzystwie morderców, złodziei, rabusiów oraz podobnym ku temu osobnikom. Może właśnie osobliwe towarzystwo sprawiło, iż nabrał do tej grupy społecznej obrzydzenia i już w młodym wieku postanowił ,iż swe losy zwiąże z kimś, kogo celem jest niszczenie zła i szerzenie pokoju na świecie. Jego matka przedstawiła go Lordowi Duncanowi, którego z jakiś bliżej nieokreślonych powodów znała. Ten, przyjrzawszy się chłopcu, postanowił otoczyć go opieką i dać szanse na zostanie Paladynem światłości. Widział w nim bowiem coś, co mówiło mu ,że ten młody człowiek może w przyszłości być silną ostoją jego zakonu. Nie pomylił się, chłopak chłonął wiedzę i z pasją oddawał się modłom. Samym zaangażowaniem przewyższał pozostałych kandydatów, w tym ,dużo starszych od siebie. Niestety, niepokorność była jego skazą. Nieraz wdawał się z bójki z towarzyszami broni, a co gorsza, kwestionował doktryny wiary. Wielu ze starszych rycerzy sugerowało ,ażeby w ogóle nie przyjmować go w szeregi rycerstwa, już ze względu na pochodzenie, niemniej Lord Duncan stanowczo forsował jego kandydaturę. Czy się pomylił? Okaże się niebawem, gdyż niedługo Charr wysłany zostanie na swoja pierwszą, samodzielną wyprawę, która odsłoni jego mroczne oblicze umysłu…Gdyż Ojcem jego rycerz nie był, tylko ktoś mający o wiele straszliwsze pochodzenie anizeli Paladyn Światła…

Imie : Charr
Rasa :Człowiek
Wzrost : 186 cm
Waga : 87 kg
Oczy : Niebieskie
Włosy : Kruczoczarne
Skóra : Śniadoblada.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026