📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Shant Senson
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 05 Nov 2005, 18:31
IMIĘ: Shant Senson
WZROST: 187 cm
WIEK: 32 lata
WAGA: 105 kg (lekka nadwaga)
RASA: człowiek
PŁEĆ: mężczyzna
WŁOSY: jasno-siwe
OCZY: niebieskie
KARNACJA: jasna



Miałem jeszcze 2 dni drogi do ukochanego domu. Zbliżał się chłodny listopadowy wieczór, a i okolica nie wydawała się zbyt przyjazna, wiec postanowiłem przenocować w pobliskiej karczmie by nie kusić losu. Gospoda wydawała się być zamknięta, lecz gdy chwyciłem za klamkę drzwi stanęły otworem. Wnętrze było ponure. Kilka tlących się świec dawało nadzieję na znalezienie noclegu, wiec wszedłem do środka. Po chwili oglądania pomieszczenia dostrzegłem barmana, który przywitał mnie życzliwym uśmiechem. Po uzgodnieniu warunków i ceny noclegu zamówiłem sobie ciepły posiłek i usiadłem przy najbliższym stoliku i dopiero wtedy go dostrzegłem. Przy stoliku koło okna siedział postawny mężczyzna o siwawych włosach i jasnej cerze. Właśnie kończył swój posiłek i musze powiedzieć, ze ten człowiek potrafi zjeść. Wstając grzecznie się przywitał i udał się na gorę. Po skończonym posiłku także poszedłem odpocząć, gdyż następnego dnia miałem kawał drogi do przebycia.
Nazajutrz znowu spotkałem tego samego jegomościa co poprzedniego wieczora. Dziś wydawał się jakby trochę większy, ale to mogło być spowodowane rdzawą zbroją, której nie miał na sobie poprzedniego wieczora w karczmie. U boku miał dwa solidne miecze, które pokrywały zaschnięte krople krwi. Wychodząc zagadnąłem wojownika by się dowiedzieć w którą stronę się udaje i okazało się ze zmierzamy w tym samym kierunku, wiec zaproponowałem mu wspólną podróż. Strasznie miły człowiek, pomyślałem, że bez wahania zgodził się na moją propozycje, a mi się przyda pomoc w razie jakichś kłopotów. W czasie podróży dowiedziałem się o ciekawych i mniej ciekawych fragmentach jego życia. Oczywiście nie będę was zanudzał tymi nieinteresującymi fragmentami z życiorysu mego towarzysza, ale nieomieszkam chć trochę przybliżyć wam jego sylwetkę.
Jest to człek postawny, jak już wspominałem, w kwiecie wieku o siwo-jasnych włosach i niebieskich oczach, z których nic mi się nie udało wyczytać. Jest to wielki smakosz co udowadnia jego krągły brzuszek, a zarazem jest bardzo zwinny i szybki. Te atuty dają mu wielka przewagę w walce z przeciwnikiem, gdyż, z tego co mówił, jego przeciwnicy nie doceniają go w szrankach ze względu na tą wielką pasje do różnorakich potraw. O swoim dzieciństwie opowiadał z łezką w oku i się wcale mu nie dziwie, ponieważ ów imć miał niesamowite dzieciństwo. Z tego co się zdarzyłem zorientować podążał właśnie do wioski w której się urodził, by odwiedzić swoja matkę i siostrę i żeby pomodlić się nad grobem ojca, którego wyniszczyła nieznana choroba i miłosierny Bóg zabrał go do siebie by już nie cierpiał. Cóż mogę jeszcze powiedzieć, Shant Senson, gdyż tak brzmi godność tegoż bohatera, jest osoba skromną, dobrze wychowaną, choć troszkę niechlujna, co widać po jego zakrwawionych mieczach i zaniedbanej zbroi, jest bardzo sympatycznym, ciepłym i otwartym obywatelem, ale nie próbujcie go wyprowadzić z równowagi, bo wtedy staje się bestią żądna krwi. Miałem tą wątpliwą przyjemność zobaczyć go rozwścieczonego z powodu incydentu w czasie naszej podróży, ale to już inna historia, mogę jedynie cieszyć się ze jest moim sojusznikiem i dziękuję bogu za to, że to nie ja doprowadziłem go do tej furii tylko horda orków, z których, mówiąc szczerze, nic nie zostało prócz mokrej plamy.
W pół dnia drogi do ukochanego domu rozstaliśmy się. Podziękowałem za towarzystwo i ochronę od niechybnej śmierci oraz zaproponowałem gościnę kiedy tylko będzie tego potrzebował. Podziękował i odszedł w stronę gór. Więcej owego waćpana nie widziałem, lecz cały czas mam nadzieję, że któregoś dnia zapuka do mych drzwi przychodząc z gościną.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026