📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Elric
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 06 Nov 2005, 14:54
Imię: Elric
Rasa: Elf
Klasa: Łowca
Wzrost: 180cm
Waga: 64kg

Opis postaci: Białowłosy od urodzenia elf. Ma podobnie białą skórę jak włosy, dość pokaźnej wielkość dłonie. Znajomi mówią na niego wielka ręka. Posiada złociste oczy, błyszczące w nocy. Widzi w ciemnościach tak jak koty. Ma małe uszy... małe jak na Elfa.

Usposobienie i charakter postaci:
-Uwielbia pić sok z winogron
-Ubóstwia noce spędzone w ciemnym lesie
-Darzy wielką sympatią rasę ludzką.
-Lubi tańczyć
-Odważny
-Przeciętnie silny
-Łatwo się zaprzyjaźnia
-Pomaga innym w potrzebie
-Nienawidzi orków, Nieumarłych i Troli

Historia postaci:
Urodził się w małym zagajniku na skraju lasu. Jego rodzice dość często opuszczali las i udawali się do ludzkich wiosek. Jak wiadomo od czasu klęski legionu ludzie i Elfy zbratali się. Przechodząc do rzeczy... jako mały chłopiec biegał po lasach, dobrze rozumiał zwierzęta. Uwielbiał zabawy w chowanego, krył się najlepiej.... nie było nikogo kto mógł go znaleźć. Kiedy miał 10 lat na pobliską wioskę ludzką napadli nieumarli. Wymordowali ludzi i splądrowali budynki. Gdy Elfowie dowiedzieli się o tym zajściu od razu udali się pokonać wroga. Jednak jak mówiłem było już za późno. Zostali zabici tak jak ich bracia ludzie. Zagajnik został spalony. Co nieliczni uciekli na południe szukać lepszego życia. Tak.... jednym z nich był nasz Elric. Odszedł wraz z innymi młodymi, niezdolnymi do walki Elfami. Szli dwa dni przez pustkowia....
-mój las został zplugawiony –majaczył Elric podczas wędrówki.
-i cóż my na to poradzimy, jesteśmy słabi... –urwał Tali (Tali jest jednym z przyjaciół naszego elfa)
-nie czas na narzekania –warknął najstarszy Elf
-trzeba iść do przodu po lepsze życie... jeszcze wiele lat mamy przed sobą-kontynułował
-ale.. ale moi rodzice-mówił przez łzy Elric
-nie ma żadnego ,,ale"! Jesteś Elfem jak i ja, płacz nie przystoi elfom.-odburknął starszy Elf i zaczął iść szybciej.
-ja go nie rozumiem bracie- powiedział przez łzy Elric
-i czegoż tu nie rozumiesz? Wszystko przemija.... pogódź się z tym.-rzekł Tali
-dobrze więc... skoro nie chcecie mi pomóc- odparł Elric i wędrował dalej w milczeniu....
Dotarli na skraj lasu. Ucieszeni weszli do niego. Od razu znaleźli zamieszkałego w nim Elfa, który zaprowadził ich do tamtejszej starszyzny. Nasi bohaterowie dostali zgodę na zamieszkanie w tej okolicy.
Elric znalazł tam to o czym zawsze marzył. W tym to mieście Elfów żył niejaki Gildrut, mistrz sztuk łowieckich i łucznictwa. Elf zapragnął zostać jego uczniem. Stary mistrz przyjął go na naukę, lecz postawił warunek... masz być mi oddany pod każdym względem i bezgranicznie słuchać mych słów- powiedział. I tak się stało, Elric uczył się sztuk łowiectwa przez 20 lat (dla człowieka to połowa życia ale dla Efla to chwilka). Były to codziennie biegi po lesie, sztuka skradania, celność strzałów, różne fikołki i przeskoki. Z początku Elricowi się to nie podobało, lecz potem gdy nabrał sił nie sprawiało mu to problemów.
W końcu nadszedł ten dzień. Mistrz nakazał aby jego uczeń wyruszył w świat. Taki to los łowcy... samotny wędrownik. ,,najlepszy łowca to taki który łowi sam”- te słowa ciągle powtarzał sobie Elric odchodząc od swego mistrza. Teraz już sam jest swoim mistrzem. Nikt mu nic nie rozkazuje..... tak... jest on całkowicie wolny.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026