|
Post #1
06 Nov 2005, 20:49
1. Imie: Michu Fuego
2. Rasa: Człowiek ... może mała domieszka krwi gnoma (wzrost i styl walki) 3. Profesja: hmm... jakby to określić... poszukiwacz przygód czy może raczej łowca głów 4. Płeć: nieco nie zrównoważony ale jednak Facet XD 5. Wiek: 25 lat (udaje wielkiego mędrca i znawcę ale nadal głupi i niedoświadczony) 6. Wygląd zewnętrzny: ..."Michu był bardzo dziwną osobą... nie pasował do powszechnie przyjętych norm a jego ubiór zawsze budził nieco podziwu i strachu zarazem. Skórzana kurtka, długa podszyta wypłowiałem barankiem. Sądząc po kilku łatach stara i zdobyczna. Do tego szerokie w kolanach i ściśnięte u kostek spodnie pozszywane niezdarnie i niedokładnie z łat cienkiej cielęcej skóry. Do tego turban i peleryna no i oczywiście jedwabna wielowarstwowa płachta zasłaniająca twarz przed brudem i pyłem. Do tego gruby pas ze sztywnej skóry i kilka fiolek o cieczy w czarnej barwie" ... "Niewielki wzrostem, o kruczo czarnych włosach zaczesanych niezdarnie za prawe ucho bądź rozwianych przez gorące wiatry pustkowi. Pociągła twarz z dość dużym nosem i ciemno brązowe oczy sprawiały że nikt nie chciał mu bez potrzeby spoglądać w twarz. Nieco odstające uszy i dziwny nadmiar pieprzyków jednak pomniejszał uczucie nienawiści i wrogości i nadawał twarzy młodzieńca przyjaznego wyglądu"... 7. Ekwipunek: Ukryty pod peleryną sejmitar wykonany z hartowanej stali najwyższej jakości z domieszką miękkiego srebra co nadawało broni giętkości i chroniło przed złamaniem przy wygięciu. Do tego pas a przy nim kilka fiolek czarnego złośliwego płynu. Nieprzyjemne i zabójczo skuteczne greckie ognie towarzyszyły mu zawsze... 8. Umiejętność: Brak wyraźnych zdolności nadprzyrodzonych może poza doskonałą umiejętnością przemawiania i przekonywania innych do swojej racji i doskonały sposób na ukrycie kłamstwa Doskonale potrafi ukryć swoje uczucia, zawsze kamienna twarz niekiedy tylko przeszyta uśmiechem. 9. Cechy: Upartość lecz zarówno Spokój duszy, nieustępliwość i dar przekonywania, Miły uśmiech ale i iskry miotane w wszystkich spojrzeniem ... jednym słowem worek przeciwieństw ”Jak wspominają kroniki Longshore niebyła wielką mieściną. Mówiąc szczerze była to niewielka wieś rybacka położona na wschód od dobrze znanej stolicy imperium ludzi Stormwind. Kilka niewielkich chat chylących się powoli ku upadkowi w których nawet mocniejszy powiew wiatru mógł spowodować załamania dachu. Nieco dalej za wioską niosły się ogromne pustkowia zwane Westfall. Wysokie wydmy i wiejący od lądu porywisty i suchy wiatr niosący tumany piachu i pyłu ograniczał widoczność niemal że do zera. Gdyby nie to można by ujrzeć niewielki drewniany fort Skryty w płomieniach i smugach dymu. osmolona twarz i ciemne oczy młodzika skierowane prosto w martwe oczy swego kompana. Wokoło ciała… zapach spalenizny… i Ryk. Nie był to wrzask ni krzyk tylko Ryk… Ryk jaki wydaje drapieżnik, dzikie zwierze po udanym polowaniu. Łabędzi śpiew na pomstę niegodziwcom którzy to uczynili. Wszystkie zwierzęta wychyliły głowy z pod piaszczystej przykrywki aby usłyszeć nawoływania swego brata ogarnionego zwierzęcą furią. W oczach łzy przysłaniały ogniki… Nie, nie powiedziałem kurwiki, w żadnym wypadku, Ech wracaj wreszcie do swojego kufla i daj mi dokończyć. Na czym to skończyłem ? A tak… Zakrwawiony sejmirat leżał nie opodal. Krew tych morderców na zawsze wgryzła się miedzy stal.. Jej zapach będzie przypominać mu o nim… o tym który już nigdy nie opuści piasków pustyni… Uciszcie go wreszcie bo mu łeb utnę!! Mam tego dość!! Sam tego chciał!! *CIACH* {krew spłynęła po zimnym ostrzu… sejmitaru naturalnie 😉}” 10. Sprzymierzeńcy Wszyscy poczynając od gnomów przez krasnali elfy i triole, taureny nieważny kolor skóry czy rozmiar buta najważniejsze jest usposobienie i uśmiech na twarzy. Wrogowie: uliczce gagi krasnali kręcące się po SW. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |