|
Post #1
08 Nov 2005, 09:23
Imię:Xerius
Rasa:Tauren Płeć:Mężczyzna Klasa:Wojownik Wzrost:276cm Waga:224kg Oczy:Czarne Sierść:Czarna Historia Postaci. Szedł dumny,wysoki a jego czarne rogi lśniły w złotym słońcu.Barczysty tors wzbudzał podziw wśród gapiów,umięśnione nogi twardo stąpały po piaszczystym placu na którym stali orkowie.Jeden z orków wyszedł mu na przeciw.Po jego zadziornej twarzy widać było że to jakiś zawadiaka. -Co cię sprowadza do nas taurenie? Tauron stanął i spojrzał z góry na orka. -Zwą mnie Xerius,jestem taurenem wojownikiem,jak zauważyłeś... Ork przerywając taurenowi,odwrócił się do reszty współplemieńców i szyderczym głosem rzekł. -Xerius,dumny tauren,wojownik nas odwiedził. Ork odwracając się do taurena rzekł. -Ale w jakiej sprawie? Xerius stojąc spokojnie i nie zwracając uwagi na szyderstwa ze strony orka,spokojnie odpowiedział. -Chcę rozmawiać z waszym wodzem,a nie z tobą.I biegnij do swojego pana,gdyżnie będę długo czekał. Ork stanął jak wryty a szyderczy uśmiech zniknął z jego twarzy.Nagle ork chwycił za miecz i zadał cios w stronę taurena.Ale szybki tauren zręcznym ruchem sięgnął po wielki topór,który wisiał na jego porośniętą czarną sierścią plecach i zwinnym ruchem odparował cios orka.Oczy taurona podeszły krwią i nie panując nad sobą,chwycił w swoje mocne dłonie gardło orka.Nagle z tłumu odezwała się postać. -Stój!Zachowaj siłę na swoich wrogów taurenie.Ja jestem wodzem,więc mów w jakiej sprawie przychodzisz. Tauren powstrzymując gniew puścił gardło orka,który kaszląc i dusząc się szybko wmieszał się w tłum współplemieńców.Odwracając się do wodza powiedział. -Wodzu,jeżeli można to chciałbym to omówić na osobności. Wódz gestem ręki wskazał na pobliską chatę. -Więc proszę wejdżmy do mojej chaty. Ork i tauren weszli do chaty i usiedli przy drewnianym stole na którym stało przygotowane jedzenie. -Proszę oto jadło.Usiądż i zjedz coś,pewnie jesteś zmęczony i głodny po podróży.Podczas posiłku możesz coś opowiedzieć o sobie,jak skarciłeś Karkirksesa to musisz być dzielnym i odważnym wojownikiem.I przepraszam za jego zachowanie,on już taki jest ale trafił na mocniejszego od siebie. Tauren spoglądając na wodza zabrał się do jedzenia.Musiał być bardzo głodny gdyż w mgnieniu oka pochłonął całą misę mięsiwa.Gdy zjadł,tauren spojrzał na orka i zaczął opowiadać o sobie. -Dziękuję wodzu za posiłek.Zwą mnie Xerius,pochodzę z plemienia taurenów.Mój ojciec był wojownikiem,zginął w jakiejś potyczce z ludżmi a matka jest zielarką i leczy naszych współplemieńców.Więc ja też zostałem szkolony na wojownika jak moi przodkowie.Lubię podróżować i odkrywać różne nieznane miejsca,więc wódz wysłał mnie do was. Podczas gdy Xerius opowiadał o sobie,ork cały czas myślał o czymś i tylko kiwał głową.Nagle wódz oprzytomniał i odrzekł. -A z jaką to sprawą przychodzisz? Tauren wyprostował się na drewnianej ławie przylegającej do stołu i poważnym tonem rzekł. -Jak wiesz wodzu ludżie i elfy coraz bardziej rosną w siłę i bardziej nam zagrażają.I dlatego mój wódz wysłał mnie do was z propozycją,aby nasze hordy połączyły się we wspólnej walce z naszymi wspólnymi wrogami. Wódz zamyślił się,ale po chwili wstał i podając dłoń taurenowi odpowiedział. -Wracaj Xeriusie do swojego wodza,ja muszę zwołać radę starszyzny i przedstawić waszą propozycję.Jak coś ustalimy wyślę najszybszego gońca do was z odpowiedzią. Xerius uścisnął dłoń wodza i rzekł. -Dziękuję wodzu że miałeś czas mnie wysłuchać.Powtórzę to co usłyszałem i myślę że nasze wspólne zjednanie pomoże nam wszystkim. Wódz stał na placu i patrząc na odchodzącego w blasku słońca taurena myślał,co wyniknie z tej wspólnej sprawy? |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |