|
Post #1
09 Nov 2005, 17:55
Paul
Paladyn Paladyn to człowiek prawy, Gdy ginie- zawsze na polu chwały, Skory do pomocy, Nawet w ogień wskoczy! Paladyn wędruje po świecie, I gdy pomocy chcecie, Gdy problem macie niemały, On wam pomoże- dla chwały! Zbroję lśniącą posiada, Gdy do ciosu się składa, Strachu przed nim coniemiara, Biada wam, biada! Paladyn to święty człowiek, Nawet starszej damie poniesie ciężki worek, Paladyn miłuje także wojny, Jest bardzo hojny, Jego młot, To grzmot, Młot wojnę miłuje także, Horda pieżchnie się przed nim- a jakże! Paladyn miłuje swój kraj, Całą swoją swiętą moc, Oddaje życie swoja, W wolnych chwilach tłumaczy starożytne zwoje Paul Wojna Wojna się zbliża, Wojna nadchodzi, Bitwa tuż, tuż, Armie u wzgórz, Forumują szyki, Coraz głośniejsze krzyki, Już ruszają ku sobie, Hola! panowie! Zgrzyt mieczy, Trzask zbroji, Pada nie jeden, W chwale wszyscy, Sojusz i Horda, Horda i Sojusz, Straszna biwta się rozpętała, Trupów i krwi jest coniemiara, Jak to zakończy się?- Tego nie wiemy, Jednyny cel nasz?- Wygrać chcemy! Paul Brama Tak byłem tam, Tak i on tam był, Ramię w ramię, Ku przedziwnej bramie, Szliśmy tam, A wiatr wiał i wiał, Wtedy wyskoczyli oni,- Duchy kolonii, Złe istoty, Bez żadnej cnoty, Sieją zło i zniszczenie, Miłują tylko szlachetne kamienie, Chcesz przeżyć? Chcesz się z nimi mierzyć? Chcesz stąd wyjść cały, I dalej dążyć do bramy? Worek klejnotów rzuć im pod nogi,- To cię przed nimi uchroni, A teraz pędź dalej do bramy, Byś nie doprowadził do zagłady! Paul Wyprawa Nadszedł już rozstania czas,- Opuścimy nasz las, Czas rozłąki,- Opuścimy nasze łąki, Wyprawa zbliża się, Zobaczymy znów wiele mrocznych mgieł, Przyszedł czas zapłaty! Zniszczymy te psubraty! Ostrzyć trezba już miecze, Przygotujcie się na sieczę! |
|
Post #2
09 Nov 2005, 20:20
Celty
Obrona Azeroth Kto tam żyje? Mag szaty szyje. Dzielny Paladyn kuje broń, od Druida bije alchemiczna woń. Na bitwie nie zabraknie Woja, Czrnoksiężnik szykuje swego konia. Łowca trenuje swojego zwierza, Łotrzyk szykuje ostre kolce jeża. Już słychać zgrzyt stali, Paladyn i Wojak z całej siły wali. Kapłan leczy ich, wszędzie wijeje wichr. Nastała cisza... Widzimy czarnego lisza, nagle, jak grad z nieba, pomóc ostatniemu magowi trzeba! Syk, płacz, ostry lód! Nie został nawet jeden but, choć oddał swe życie, Hordy ciała, lodem bicie... Celty O rasach Elfy, zawsze w lesie buszują, Krasnoludy, w pałacach oręż kują, Orkowie, wojny planują, Ludzie, swe miasta budują. Elfy najdostojniejsze, Krasnale najmniejsze, Orkowie najbrutalniejsi, Ludzie najwaleczniejsi, Elfy - Krasnoludy, nie kują z tej samej rudy, Orkowie - Ludzie, nie siedzą w tej samej budzie*. Wiele wojen przeżyli, czy się z nich cieszyli? Nic im one nie przyniosły, tylko czuli się jak głupie osły! (*buda - karczma) Ps: Nie strzelajcie się o to że wiersze niby nie były sprawdzone przez Paula bo się mylicie. Znamy się i on je widział i zaakceptował. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |