📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Erimer
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 12 Nov 2005, 17:03
przedstawienie postaci:
Me imie to Erimer. Jestem synem Ergonera i Aliary. Jestem elfem.
wiek: 19 lat
waga: 75 kg
wzrost: 195 cm
włosy: czarne
oczy: zielone
uszy: szpiczaste
budowa: umięśnony, wysportowany. Chodze wyprostowany z klatką piersiową lekko do przodu.
charakterystyka:
Jestem bardzo uparty. Dąże zawsze do wybranego przez siebie celu. Jeżeli czegos potrzebuje zrobie wszystko aby to mieć. Uwielbiam zwierzęta i przyrode. Lubię również śpiewać i grać na mandolinie. Szybko nawiązuje znajomości. Jestem nerwowy.
Historia:
Urodziłem się w niewielkiej elfickiej wiosce w lesie. Mój ojciec był wojownikiem, który uczył mnie walki. Czesto z ojcem wygłupialiśmy się,walcząc na drewniane miecze. Moja matka Była elficką kapłanką. Pozatym gotowała świetne zupy. W wiosce pobierałem nauki u jednego z myśliwych, któremu na imie było Zigfrid. Nauczył mnie strzelania z łuku i oprawiania zwierzyny. Pewnego ponurego dnia matka wysłał mnie do lasu bym uzbierał paru ziółek. Wypóściłem się troche zadaleko i zgubiłem rachube czasu. Zapadła noc. Wróciłem do wioski i zobaczyłem doszczętnie zrujnowaną wioskę. Zacząłę szukać moich rodziców. Kiedy ich znalazłem już nie żyli. Wtedy uszłyszałem głosy tych paskudnych orków. Bez zastanowienia uciekłem w las. Była noc więc rozbiłem sobie obozowisko i ją przeczekałem. Następnego dnia włóczyłem się po lesie. Nigdy tak daleko się nie wypószczałem. Szadłem tak niewiedząc gdzie zmierzam asz tu nagle wyszedłem na olbrzymią polane na której środku stał niewielki dom. Bez wachania wszedłem do środka. Zobaczyłem starca. Zaczęła się nasza rozmowa. Ładnie się przedstawiłem. Opowiedziałem mu co się stało w wiosce. Zdradził mi on swoje imie. Miał on strasznie dziwne imie, którego zabardzo nie pamiętam. Artos albo coś w tym stylu. Powiedział mi że mnie przenocuje ale tylko jedną noc. Obudziłem się i udałem się do starca. Siedział on za stołem pełnym jedzenia. Najadłem się. Zaproponował mi że nauczy mnie walki. Zgodziłem się. Byłem trenowany pod jego okiem. Był to nielada wysiłek. Po dwóch miesiącach opóściłem go i ruszyłem w dal szukając zemsty na moją rodzinę. Tak trafiłem do miasta w, którym teraz siedzimy i opowiadam tą cała historie.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026