📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Fermi
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 18 Nov 2005, 09:27
Imie: Fermi
Klasa: Wojownik
Wiek: 58
Wzrost: 147cm
Waga: 90kg
Wlosy: Kruczoczarne
Oczy: Piwne

/ Wyglad /
Jest to niski, lekko otyly krasnolud o postawnej sylwetce. Grube, umiesnione ramiona prawdopodobnie zdolne sa do ogromnego wysilku i wygladaja jakby stworzone wrecz byly do noszenia ciezkiego, bojowego mlota. Jednak chwyt na rekojesci topora jest niepewny, wskazujac na brak bojowego doswiadczenia. Kruczoczarna broda, spleciona w dwa dlugie warkocze moze byc powodem do dumy ale jest niezbyt zadbana - wlosy sa poszarpane, dlugo nieczesane i daja schronienie rozmaitym resztkom pozywienia. Gleboko osadzone piwne oczy zdradzaja niepokoj i zmeczenie. Jednakze postac tego krasnoluda w ogolnym ujeciu przywodzi na mysl pociesznego rubasznika, ktory skory jest do zartow i popitki.

/ Historia /
Gdzies zza wzgorza slysze rozdzierajacy serce krzyk Narki, mojej najmlodszej siostry. Dlaczego poszla za wzgorze?! - mysle biegnac w tamtym kierunku. Miala przeciez zostac ze mna, po to rodzice wyslali mnie, zebym jej pilnowal! A ja co? Do cholery! Jak zawsze musialem zagapic sie na jakies bzdury. Juz prawie dobieglem na szczyt gdy droge zastawilo mi dwoch koboldow - nawet ich nie zauwazylem, odruchowo powalilem ich na ziemie bez zatrzymywania sie. Dalej nie bylo latwo.. dalej byl tylko koszmar. Najpierw zobaczylem dwoch ogrow - jeden z nich pod pacha trzymal Narke. Juz samo to odebralo mi nadzieje. Ale bylo gorzej.. ogry otoczone byly blisko setka cholernych pokrak - koboldow. Znow uslyszalem krzyk siostry. Wolala pomocy, rozpaczliwie prosila o ratunek a ja, chociaz zobowiazalem sie strzec jej jak oka w glowie, opuscilem ja a teraz nie mam szans jej pomoc. Nie mam szans walczyc z taka horda, musze wrocic do wioski i skrzyknac ludzi do poszukiwan Narki..
Ten sam sen, codziennie od tego dnia. Nie udalo nam sie znalezc Narki a w walce poleglo kilkunastu najmezniejszych krasnoludow z naszej wioski. Ojciec wygnal mnie z domu i powiedzial, ze bez siostry moge nie wracac - okrylem sie hanba pozwalajac ja porwac. Ale gdzie mam jej szukac? Jesli jeszcze zyje to przeciez wykonuje niewolnicza prace w kopalniach albo cos jeszcze gorszego. Ja, czeladnik kowalski, mam wyruszyc w swiat zaledwie z toporem i pusta torba na ramieniu?..
Tak, to moj obowiazek. Znajde ja, chocby na koncu swiata. Moja najmlodsza, najmniejsza siostrzyczke.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026