|
Post #1
21 Nov 2005, 17:01
Rasa- Gnom
Klasa- Mag wlosy- siwe zarost- krotki wasik pod nosem kolor skory- jasny wzrost- 52cm wiek- 20 lat OPIS POSTACI: Widzisz pod soba malenkie stworzenie, jest to gnom. Jest miniaturowych rozmiarow, nawet wobec innych gnomow. Boi sie wszystkiego nawet wlasnego cienia. Jego wlosy i wasy sa siwe, zapewne osiwial ze strachu. Jest pulchniutki, a jego polczyki przypominaja male kluseczki. Jego pasja jest jedzenie, mimo tego, ze ma tak malutki brzuszek zmiesci w siebie tyle co dorosly czlowiek. Nikt nie wie jak on to robi ? to jest jego sekretem i nikt na swiecie nie ma pojecia jak on to potrafi zrobic. HISTORIA JEGO ZYCIA: Urodzil sie on w Dun Morogh w zamoznej rodzinie wielkiego Wojownika "Benna". Nicezgo mu nigdy nie brakowalo zawsze mial to czego pragna. Jednak nie mial jednego czego pragna Sily. Wlasnie o niej marzyl od dziecka. Mial Liczne rodzenstwo (trzech braci) Armaniego, Geliusza i Mecha. Ktorzy trenowali na nim sztuki walki. Ojciec zawsze pragna, aby jego dzieci byly waleczne, silne i zdolne jednym slowem pragna miec w domu wielkich wojownikow a nie mile, spokojne dzieci. I bylo prawie tak jak chcial Benn, troje z jego dzieci bylo wojownikami jedynie Gail byl inny od wszystkich. Benn kazal im codziennie trenowac sztuki walki wedlug jego instrukcji. Bracia walczyli wiele godzin dzienie miedzy soba. Arman, Geliusz i Mecha byli bardzo silni i agresywni. Wrecz kochali walki, mogli walczyc caly czas. Byli sobie rowni jedynie Gail nie byl jak oni. W kazdym starciu byl ofiara. Codziennie myslal tylko o tym by dorownac swoim braciom. Uwazal, ze sa wspaniali i zawsze chcial byc taki jak oni. Ale pewnego dnia zrozumial, ze nigdy taki jak chce ojciec. Pewnego dnia poprosil ojca: - Mam do ciebie wielka prosbe i pragne, abys ja spelnil - Slucham? Wal do mnie ja w dzwon. Zawsze cie wyslucham - Chcialbym, abys zapisal mnie do szoly magi w Ironforge Chce zostac magiem zrozumialem, ze nie bede wojownikiem tak jak ty, ale moze spelnie sie magicznie. Warto sprobowac prawda ? Chyba nie chcesz, zebym byl nieudacznikiem. - Czy uszy mnie nie myla ? nie jestem pewien czy Cie zrozumialem z tego co uslyszalem to wywniosowalem ze chcesz byc magiem, czy tak ? - Tak wlasnie to ci powiedzialem. Co o tym myslisz ? - Nie! Nigdy nie bedziesz magiem! wiesz z jakiej rodziny pochodzisz ? - Tak dobrze wiem pochodze z rodziny wielkich wojownikow, ale ja nie moge byc wojownikiem chce byc magiem prosze zrozum mnie. - Nie! i koniec rozmowy do pokoju! - Gail wyszedl o glosno trzasna dzrzwiami. Zamna sie w swoim pokoju i zacza plakac i rozmyslac nad swoim zyciem. Postanowil, ze takie zycie dla niego to za zadne zycie. Nadszedl wieczor i Gail zaczal pakowac walizki. Zajelo mu to kilka godzin nim sie obejzal byla juz noc. Wyszedl po cichutu z domu i pojechal do swego wuja, ktory byl wiekim magiem. Mieszkal on bardzo niedaleko Ironforge. Droga zalega Gailowi cala noc do wuja dotarl dopiero rankiem. Podszedl to drzwi zapukal, drzwi sie otworzyly i zobaczyl wuja. Rozczarowany zawolal: - Witaj wujeczku - Witaj Gail moj chlopcze, wchodz do srodka. Na zewnatrz straszny ziab, napewno jestes wykonczony. Wszedl do srodka i opowiedzial mu o wszystkim. Wuj powiedzial: - Jesli masz takie problemy w domu ja moge cie nauczyc magi, mozemy zaczac od zaraz. - Wspaniale zaczynajmy! - wykrzyna rozradowany. Zaczeli nauke Gail byl uzdolniony w tym kierunku, wuj stwierdzil, ze raz ma doczyniena z tak uzdolnionym mlodzienczem. Po tygodniu opanowal pierwsze zaklecia. Nie mogl myslec o niczym innym niz o magi. Teraz nie czul sie tak slaby jak kiedys, poczol, ze rosnie w sile. Magia byla jego ostatnia deska ratunku. Po kilku miesiacach nauki opanowal juz podstawowe czary i mozna powiedziec, ze jest juz poczatkujacym magiem. Od tego czasu nie bal sie wychodzic z domu poniewaz mial sie jak bronic. Gail wyruszyl w swiat by dalej sie ksztalcic w kierunku magicznym. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |