|
Post #1
21 Nov 2005, 19:01
Imię: Heinekos
Rasa: Gnom Wiek: 50 lat Waga: 25 kg Pochodzenie: Kalimdor Do niewielkiego domu wszedł wyjątkowo niski gnom o ciemnych włosach. Drzwi zaskrzypiały i znalazł się w środku. W pomieszczeniu panował półmrok ale dało się zobaczyć postać przemykającą wśród stert książek porozkładanych wszędzie. --Bracie, wymyśliłeś już? -powiedział nowoprzybyły, miał cichą nadzieję, że jego zgryźliwy i wyśmiewający brat nie wyszydzi go tym razem za brak zainteresowania magią i inżynierią. --Już prawie haha już prawie!! – wykrzyknął z podnieceniem w głosie już łysiejący gnom i wrócił do pracy. Wszedł dalej do olbrzymiego laboratorium, które znajdowało się niżej, w podziemiach tego rozpadającego się budynku. Ujrzał po lewej stronie rząd próbówek z dziwnymi substancjami a po prawej jakby fragment sali treningowej. --Widzę Heinekosie, że nadal trenujesz na tych starych workach od naszej babci. – rzekł ten mniejszy. --Tak, pokazać Ci co nowego się nauczyłem? – tym samym ten większy podszedł i do swojego brata i zaczął w dziwny sposób wymachiwać rękoma. Nagle ręce zaczęły mu się świecić, ogień pojawił się na skórze, ale nie parzył go. I właśnie wtedy pojawiła się gigantyczna kula ognia, która wystrzeliła w stronę worka z piachem. Niestety wybuch był tak silny, ze ogień szybko rozprzestrzenił się po całym pomieszczeniu. Opanował próbówki, które zaczęły wybuchać. Jedna z nich zraniła w głowę mniejszego gnoma. -- Bracie!! Na rany Kazgarotha!!—podbiegł do leżącego już brata i podłożył mu rękę pod głowę. – Nie umieraj!! – nie było żadnej reakcji z jego strony. Bezwładne ciało osunęło się na posadzkę. Wstał, zabrał swój kij i udał się do wyjścia. Przed samymi drzwiami odwrócił się i wypuścił z rąk jeszcze jedną ognistą kulę. Poprzysiągł, że odnajdzie sposób na wskrzeszenie brata. Upewnił się jeszcze, że ma fiolkę z jego krwią i ruszył w drogę. W drogę pełną niebezpieczeństw, która ma przywrócić życie jego jedynemu bratu….. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |