📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Eris
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 22 Nov 2005, 22:12
Imie: Eris
Wiek: 68lat
Wzrost: 124cm
Waga: 89 kg
Profesja: Paladyn
Wyglad: świetnie zbudowany krasnolud o ciemnej karnacji skóry z długą czarną brodą i brązowymi oczami i czarnymi włosami uwiązanymi w wielki warkocz opuszczonym wzdłuż karku




Eris urodził się w niezbyt zamożnej lecz szczęśliwej rodzinie ... miał 2 rodzeństwa oraz wspaniałych rodziców. Matka nazywała się Merion i z zawodu była szwaczka na ojca wołali Doderiod i był on wojownikiem wysokiego szczebla z rodzeństwa posiadał starsza siostrę i młodszego brata którym los przypisał imiona Moderio i Dordion. Siostra dość szybko opuściła dom rodzinny - ponieważ była o wiele starsza od młodszych braci - wyruszyła w świat uczyć się sztuki leczenia i wiary by zostając kapłanką. Wkrótce potem Urodził się Eris w niecałe 2 lata później jego młodszy brat. Kilka miesięcy po narodzinach Dordiona do ojca Erisa przybył nieznany mu mężczyzna rasy ludzkiej... po tej wizycie Doderiod bardzo się zaniepokoił. Od tamtego czasu ojciec Erisa nie spał po nocach. Jakiś czas później na ich dom napadła wielka banda wielkich uzbrojonych po zęby trolli. Ojciec był przygotowany siedząc po nocach uzbrojony i gotowy na każdą ewentualność. Walka była długa w ferworze bitwy reszta jego rodziny próbowała uciec niestety trolle dopadły ich i zabiły matkę a synów zabrali do swojej kryjówki. Dodorion płakał widząc umierającą żonę i trolle uciekające z jego potomkami... część trollów pozostała walcząc dalej z dzielnym krasnoludem natomiast chłopcy i reszta bandy biegli w tym czasie do kryjówki zbirów. Okazało się ze ich przywódca przewidział iż wśród krasnoludów urodzą się chłopcy którzy mieliby dość siły by móc pokonać w przyszłości każdego kto im się przeciwstawi a w przyśnili mu się właśnie synowie Doderioda. Przywódca bandy wpadł na pomysł ze z pomocą ich klanowego szamana zdołają wychować młodzieńców tak aby walczyli po ich stronie. Początkowo szło im świetnie ponieważ chłopcy doskonale się czuli wśród potworów które nawet przez sen myślały o ciągłej walce i staniu się lepszymi maszynami do zabijania. Gdy krasnoludy osiągnęły juz odpowiedni wiek (około 30 lat) orki postanowiły wysłać je na pole walki z dręczącym ich kłopotem czyli zakonem ludzi z którymi walczą bezsilnie juz od wielu wielu wieków by sprawdzili się w prawdziwej bitwie. Przepowiednia sprawdziła się krasnoludy nawet się nie zmęczyły podczas walki z zakonem ludzi walczących po stronie dobra ... lecz w pewnej chwili walki zdarzyło się coś niezwykłego ... oczom chłopców ukazał się zakapturzony człowiek w złotawej poświacie ubrany tak samo jak ten który przyszedł wiele lat temu do ich ojca... zaczął przemawiać do nich w niespotykanym ani im ani trollom języku wywołując chwilowy spokój ... dziwnym było iż wydawało się że mówił to bardzo cicho a jednak jego głos odbijał się długim echem w myślach każdego wojownika.... na moment zgiełk walki ucichł, wszyscy zatrzymali się patrząc na krasnoludy....... w pewnym momencie chłopcy zaczęli ryczeć jak rozszalałe bestie spuszczone z łańcuchów. Oczy Erisa i Dordiona płonęły krwista czerwienia i rozpoczęła się rzeż trolli. Krasnoludy z łatwością przebijały ciała bezsilnych przeciwników ... trolle nawet nie miały szansy uciec bo po kilku minutach żaden nie pozostał przy życiu. Chłopcy padli z wycieńczenia. Reszta zakonu zajęła się nimi i zaopiekowała. Nieznajomy wytłumaczył im ze jest przyjacielem ich rodziny od bardzo bardzo dawna ... Jest Kapłanem zakonu Wstęgi Światła służącej dobru, ich ojca poznał podczas wojny baaaaaaaardzo dawno temu a zwie się Tighll....okazało się ze kapłan nie jest tak do końca człowiekiem jak siebie lubił nazywać. W rzeczywistości w jego rodzinie przewinął się półsmok który nadał jego rodowi długowieczność dlatego żyje juz ponad 150 lat ... powiedział im również ze ich ojciec nadal żyje i szuka ich po całym znanym mu świecie ... gdy młodzieńcy spytali się co tak na prawdę stało się podczas walki…. kapłan zamilkł…… a po chwili powiedział ze dowiedzą się gdy czyste dobro połączy się z najgorszym złem a noc z dniem ……… ale wypowiedział słowa które do dziś dnia niepokoją ich dzielne serca "przykro mi chłopcy ale musicie żyć rozdzieleni... oddzielnie będziecie potężnymi wojownikami światła ale razem stanowicie zagrożenie dla świata !!!". Młodzi wojownicy nie rozumieli zbytnio słów starego kapłana ale nie przeszkadzało im to. Ważne było ze juz wiedza co zamierzają uczynić - rozdziela się i będą szukać swojego ojca... i tak się stało ... lecz chłopcy po wielu latach bez wynikowej tułaczki po kontynentach postanowili ze będą podążać własnymi szlakami i tak jak mówił kapłan "podzielnie pozostaną potężnymi wojownikami światła" lecz nigdy nie zaprzestana poszukiwań ojca.......


Eris do bardzo dobrze zbudowany krasnolud który wyróżnia się wśród krasnoludów ponad przeciętnym wzrostem a mianowicie 124cm. Jego włosy mają kolor czarny a oczy brązowe. Eris od dziecka był kształcony pod kątem wojennym ….. jednak jego serce tak jak i serce jego ojca było przepełnione dobrocią …… Mimo iż walczy po stronie światła przepełnia go duma krasnoludzkiego wojownika nakazująca mu niszczyć wszystko co stanie mu na drodze lub zagrozi życiu jego lub jemu bliskich …dla Erisa wygład zewnętrzny nie jest ważny tylko to co ma w swoim sercu i to jak potrafi władać swoim orężem dlatego nie przywiązuje dużej wagi do swojego ubioru …..

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026