📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Xandra
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 24 Nov 2005, 15:40
Imię: Xandra
Rasa: Ciemny Elf
Wiek: 120 lat
Waga: 50kg
Pochodzenie: Kalimdor


Wiatr był cichy i spokojny. Trawa w pięknym zielonym kolorze lekko uginała się na wietrze. Drzewa stały spokojnie niewzruszone przez ten delikatny nurt. Wyglądały cudownie miały niedługo zakwitnąć, roznosiły przyjemną woń, która w raz z kwiatami przypominała jej o tym, czego nie zastała w dzieciństwie. Ale to było dawno. Teraz była starsza, dojrzalsza, a może przede wszystkim nie tak naiwna. Spojrzała w bezchmurne niebo, jej złote oczy odbijały gwiazdy w jeszcze piękniejszym kolorze. Była piękna. Jej błękitna skóra była gładka, miękka w dotyku. Siedziała w lekkim przykucnięciu, więc trudno było zauważyć, że ma sto siedemdziesiąt sześć centymetrów wzrostu. Do tego długie białe włosy, oczy, które widziały wszystko, wyłapywały najmniejsze detale tam gdzie większość nie zauważyłaby nic ciekawego. Ale najpiękniejsze miała uszy, długie ostro zakończone jak u każdego ciemnego elfa. Uszy, które mogły wychwycić dźwięk łamanej gałązki z sześciuset metrów i to właśnie teraz robiły. W końcu była na polowaniu. Była łowcą jej główną bronią był brązowy łuk z delikatnego, lecz mocnego drzewa, przeplatany złotą nicią. U pasa wisiał długi miecz z rękojeścią wysadzaną klejnotami, a na sobie miała kolczugę czarną jak łuski czarnego smoka.
Ciągle cisza, nie było w pobliżu nic, co mogłoby posłużyć za dzisiejszą kolację. Zastanawiała się nad dzisiejszym spotkaniem. Wcześniej tego wieczora, gdy siedziała oparta o pobliskie drzewo przybył do niej On:
- Widzę, że moje przybycie Cię nie zaskoczyło – powiedział gardłowym głosem mężczyzna w kapturze.
- Wyczuwam magiczne zaburzenia, więc w ten sposób nie jesteś w stanie mnie zaskoczyć.
- Wiec może to, po co przybyłem, otóż mój pan chce byś przyłączyła się do Hordy. Oczywiście zapłata będzie sowita.- To mówiąc wyciągnął dużą sakiewkę i potrząsną nią. Nie dało się nie usłyszeć brzęku złota. Dużo złota.
- Twój pan zapomina, że korzyści to nie tylko złoto. Ale niech się nie obawia nie interesuje mnie jego wojna. Mam inne sprawy na głowie i nie będę mu przeszkadzać, jeśli o to mu chodzi.
- Taką więc odpowiedź powtórzę mojemu Panu. Przepraszam Panią bardzo za zabranie czasu. Żegnam.- To powiedziawszy ukłonił się lekko, po czym machnął kilka razy ręką i się rozpłynął.
Po kilku minutach gdy wiatr gładził jej piękną twarz powiedziała sama do siebie:
- Chyba mi nie uwierzył, że nie będę przeszkadzać. Ale na pewno mam zamiar na tym skorzystać. Nie wiem ile mi to zajmie, ale jeszcze wiele osób zginie zanim osiągnę mój cel…

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026