|
Post #1
24 Nov 2005, 18:58
Imię: Nightwolf
Imię ojca: Maldor Imię matki: Delonara Rodzeństwo: siostra - Shadow, brat - Simeth Wiek: 21 Wzrost: 198 cm Włosy: długie, bladobłękitne Oczy: świecące Karnacja: jasna Kiedy późnym wieczorem wychodzę przed dom, przysiadam przy starym dębie i patrzę we fioletowo-purpurowe niebo, przychodzą mi na myśl wspomnienia. Mam na imię Shadow i opowiem wam teraz krótką historię mojego młodszego brata - Nightwolfa. Wychowywaliśmy się w Teldrasil, uchodziliśmy za rodzinę szanowaną, zapewne z uwagi na to, że ojciec był głównym sekretarzem i skrybą. Ogólnie bardzo dobrze nam się powodziło. Nightwolf przyszedł na świat kiedy miałam 4 lata. Mimo, iż byłam bardzo malutka, pamiętam wiele z naszego dzieciństwa. Nightwolf był raczej spokojnym dzieckiem, przynajmniej przez pierwsze 3 lata 😊 . Z biegiem czasu (jak każde dziecko) zaczął interesować się otaczającym go światem. Razem z moim drugim bratem - Simeth'em - i kolegami wychodził na nocne wędrówki po lasach Dolanaar'u. Stawiał sobie różne wyzwania a następnie próbował im sprostać. Wydawałoby się, że rozwija się w nim dusza wojownika. Nic jednak bardziej mylnego. Ukończywszy 9 lat, Nightwolf zainteresował się magią. Codziennie przychodził do Darnasus i obserwował szkolenia druidów. Robił notatki, uczył się posługiwania bronią drzewcową. Od tej pory większość swego czasu spędzał w samotności kształcąc się. To zdolny chłopak. Ojciec, widząc jego zapał i chęć do pracy, zaproponował mu naukę w Szkole Druidów w Dolanaar. Night'ie (bo tak mówiłam do niego zdrobniale 😊) nie zastanawiał się długo. Kiedy skończył 11 lat dostał się do Szkoły a po 5 latach otrzymał dyplom i tym samym uznanie uczelni. Rodzice byli z niego naprawdę dumni (ja z resztą też), zwłaszcza matka - rodowita druidka. Jak można się było domyślać, niedługo po tym, Nightwolf postanowił kształcić się dalej. Pewnego dnia podczas kolacji oznajmił, że wyrusza na południe (powiedział: "Mamo, nie próbuj mnie zatrzymać, jestem dorosły, pora, abym poszukał swojego przeznaczenia. Ale nie martw się, wrócę, obiecuję..."). Opóścił Teldrasil 2 dni później. Dałam mu swój Talizman Wiatru i pożegnałam gorąco. Cóż, historia ta być może byłaby dłuższa, lecz ja od tamtej pory nie widziałam Nightwolfa. W chwili obecnej mam 25 lat i mieszkam z mężem we wiosce nieopodal Teldrasil. Od 9. lat nie widziałam swojego najdroższego brata i muszę przyznać, że bardzo mi go brakuje. Mam nadzieję, że jest gdzieś tam cały i zdrowy. Ufam też, że kiedyś wróci... przecież obiecał... :serce: |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |