|
Post #1
26 Nov 2005, 17:54
Rasa: Elf
Klasa: Kapłan Wzrost: 182cm Waga: 71Kg Wiek: 165 lat Włosy: biało-szarawe (gołębie jak u starca) Oczy: białe Karnacja: Jasna Opis zewnętrzny: Przed tobą staje wysoki osobnik raczej średniej budowy. Jego długa , aż do ziemi szata osłania cala posturę , zakończona jest kapturem , który całkowicie zasłania jego twarz. Jedyne co można dostrzec spod cienia kaptura są jego długie jasne włosy. Cala szata wymalowana jest w ornamenty , które wydawać się mogło , posiadały ochronna moc. Osobnik wyposażony jest w sękaty kij , który trzyma w prawej ręce i krzyż , obwinięty wokół lewej dłoni. Można na pierwszy rzut oka stwierdzić ze jest raczej magiem lub mnichem , który wędruje po świecie ku wykonaniu misji przeznaczonej tylko dla niego. Ta misja wydaje się wysysać z niego cala energie i zapewne zmęczony długą podróżą , przy najmniejszym nawet zachwianiu jego wiary , rzucił by to wszystko , co doprowadziło go do miejsca , w którym się znajduje. Historia postaci: Opowiadając ci moja historie , drogi przyjacielu , mogę cię tylko zanudzić na śmierć. Nigdy nie znalem moich rodziców. Wychowywany pod okiem kapłanów świątyni księżyca , raczej nie miałem lekkiego życia. Otoczony przez siec rygoru i ----- nie miałem okazji zaznać cielesnego szczęścia. Nie winie nikogo za to kim jestem , ani za to ze nie dano mi wyboru. jedyna rzecz , jaka tli mi się w sercu to pytanie "dlaczego?". Dlaczego trzeba pomaga potrzebującym , dlaczego każdemu należy wybaczyć , dlaczego świat potrzebuje kapłanów. Czy gdybym spotkał moich rodziców , czy umiałbym im wybaczyć. Dlaczego nikt mi nie odpowiedział dlaczego mnie zostawili , czy był ku temu jakiś poważny powód. Wiele pytań chciałem żądać , lecz nie miałem komu , a nawet gdybym miał nie sadze żebym dostał szczere odpowiedzi. Pozostała mi jedynie wiara , wiara która od młodych lat podtrzymywała mnie na duchu , a która to jako jedna była mi przychylna w poglądach. W wieku 130 lat rada kapłanów orzekła , ze musze wybrać drogę , która będzie wiodła mnie przez cale życie. Nie wydawało się to takie proste. Z jednej strony chciałem być kapłanem , tak jak mi nakazywało przeznaczenie , ale z drugiej strony nie wiedziałem jak się zachowam w sytuacjach , w których normalny człowiek poszedł by za głosem rozumu a nie serca. To było powodem , dla którego wyruszyłem w podróż - szukanie odpowiedzi. Chciałem poznać świat i to co czuja ludzie. Chciałem się utożsamiać z każdym potrzebującym. Chciałem odczuwać to co inni i próbować rozumieć świat z ich punktu widzenia. Chciałem być przygotowany , aby w odpowiednim momencie serce decydowało za moje czyny a nie rozum czy chociażby stalowe oręże , od którego tak wielu juz zginęło. Mam nadzieje ze u kresu swej podróży znajdę odpowiedz na swoje wątpliwości , nawet gdybym miał przypłacić to życiem. Jestem pewien , ze tak dobrzy dotąd , dla mnie kapłani , którzy z własnej woli zajęli się mną , będą ze mną w ciężkich chwilach a ich duch będzie mnie chronił. Chce odpłacić im , lecz czuje , ze nie podołam wyznaczonemu mi zadaniu. Podróżując w potrzebie duchowego dopełnienia , staram się , aby cząstka świata w mojej postaci znaczyła cos więcej niż tylko żyjąca jednostka. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |