📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Morock Paladyn
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 26 Nov 2005, 18:54
Imię:Morock
Rasa:Krasnolud
Profesja:Paladyn
Płeć:Mężczyzna
Wiek:32 lata
Wzrost:120cm
Waga:86kg
Włosy:srednie,brazowe wąsy
Oczy:Czarne

Morock byl jednym z dwunastu najpotężniejszech wojownikow króla. Pewnego mroznego dnia rada krasnoludow zebrala sie na naradę
do wybrania czterech najlepszych wojownikow krola.Na krwawym turnieju nie bylo litosci dla przeciwnikow. Morock swoim
zakrwawionym toporem zabijal nastepne ofiary .Wygrali najlepsi w tym Morock.Krol wyslal ich na wyspe bezimiennych,
ktorzy napadali na wsie. Następnego morcznego dnia Morock wraz ze swojmi towarzyszami Belwegorem,Axtozem i Regnardem wyruszyli do swego celu.
Na wyspie czekali już na nich bezimienni. Po strasznych bitwach stoczonych z potworami, niestety Axtozem poleglległ w bitwie.
Po strasznych przypadkach i koszmarnych przygodach,jakie przeżyli na wyspie,Morock i jego towarzysze zbiegli na poludnie
wyspy postepujac ścieżkami,które wybieraly ich w ślepy los.Byla to dla nich czas cieżki i wypelniona obawami.Wydawalo
im sie ,że każdy zakret oczekuje na nich niebezpieczenstwo zatakowania lub śmierci. Nagle Belwegor zauwazyl mala wies w,której
bylo zaledwie dziesiec domów.Morock wszedl do jednego z domów. Zostal zaatakowany,podejrzewal, że to bezimienni, ale to byli
prawdziwi krasnale. Krasnoludy w gospodzie myśleli, że przybysze to też bezimienni. Po rozmowie z gospodarzem i kuflem
piwa doszli do porozumienia. Gospodarz powiedzial,ze musza zniszczyc kamien z ktorego czerpia moc. Tak wiec morock i jego
towarzysze ruszyli na kamien i stwory. Przy lesie Regnard uslyszal szeles galopujących koni,byli to jezdzcy.Morock uderzeniem
swedo jednoręcznego topora odciol glowe jezdzcy,krew cieknaca z atakujacego rozprysla cie na twarz Morocka.Cos zaczelo swiecic
tak mocno ,ze prawie oslepilo morocka. Byl to ten kamien o ktorym opowiadal im mezczyzna. Kamien byl otoczony wokol stworami.
Morock wpadl w furie i wymachujac swym toporem rozcinal nastepne stwory .Wycinali wszystkich tych co weszli pod rozmal ich broni. Po bitwie wrocili do krola juz w trojke,a nie w czworke.
Krasnoludi oplakiwali Axtozema ale i tez swietowali.Krol nagrodzil Morocka,Regnarda i Belwegora medalem za odwaznosc i walecznosc.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026