📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Pharaun łotrzyk
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 26 Nov 2005, 21:31
Płeć:Mężczyzna
Rasa: Mroczny elf
Wzrost: Standard jak na elfa 190 cm
Waga: 80 kg
Włosy: Białe
Wiek: 80 lat
Pochodzenie rodowe: Dom Mizzrym
Ulubiona broń: Dwa sztylety
Charakter: Neutralny

Zachowanie: Spokojny i opanowany choć posiada pewne braki w umiejętnościach stara się je nadrobić intelektem. Nie stroni od nawiązywania nowych znajomości.Stara się dorównać swojemu ojcowi.

Ta historia wydarzyłą się na dalekiej północy w krainie krasnoludow ..
Dwójka podróżników, ojciec wraz z synem przemieżała mroźne pustkowie w poszukiwaniu śnieżnego tygrysa. Po mimo grubych futer z lisów,juz z daleka zauważyć można było szczupla budowe podróżników, wprawne oko obserwatora mogło w ich sylwetce dostrzec takie szczegoły jak szpiczaste uszy załamujace delikatnie powierzchnie kaptura, czy też piękne długie białe wlosy, Bez wątpienia każdy rozpoznałby elfów. A była to nie byle jaka para. Ojciec Ryld Mizzrym i syn Pharaun. . Syn był pod wielkim wrażeniem osiągnieć i umiejętności swojego ojca, za wszelką cenę chciał pójść w jego ślady..ślady łotrzyka. Latami szkolił i poznawał tajniki cichego skradania i umiejętności pozostania niezauważonym w Cieniu. Jednak tu teraz na mroźnym pustkowiu pokrytym białym puchem nigdzie nie można było wykorzystać tego, obaj nie byli przygotowani zapóścić się tak daleko w poszukiwaniu śnieżnego tygrysa.
-Ojcze nie wiem czy dam radę- krzyczał pośród zamieci młody elf trzęsąc się z zimna.
-Nie łam się synu , opatctwo i łaska nad nami czówa, jeszcze tylko trochę.
Nistety Ryld nie mógł przewidzieć ani zaradzić temu co miało miejsce potem, ogromna lawina śnieżna zeszła ze zbocza góry, porywająć dwójke naszych bohaterów ze sobą.
Traf chiał ze całe zajście nie pozostało bez uwagi krasnoludów z pobliskiej osady. Zorganizowano akcje ratowniczą niestety znaleziono tylko Pharauna.
Pharaun otworzył oczy i zobaczył gromadke krasnoludów patrzących z ciekawościa na młodego podróżnika.
-Gdzie ojciec!? - krzyczał przerażony młody elf.
-Niestety twój ojciec nie miał tyle szczęścia co ty, porwała go lawina.Teraz musisz być silny i wypoczywać.
Pharauna ogarnęła wielka rozpacz ,ojciec był dla niego wszystkim nie mogł nawet pohamować łez. Mineło pare dni elf i wszystkie rany się zagoiły. Do pokoiku w którym leżał Pharaun wszedł starszy krasnolud.
-Witaj mówią na mnie Kagain, a jak brzmi twoje imię?
-Pharuan – opowiedział szybko.
- Teraz kiedy już jesteś pełen sił możesz dalej kontynuować swoją podróż.
- Nie wiem czy jestem na tyle doświadczony żeby kontynuować podróż w pojedynke.
Kagain zaczął się zastanawiać.
- A co być powiedział na to że zostaniesz przez pewien czas w naszej wiosce a my poduczymy Cię. W zamian będziesz pomagał naszym rzemieślnikom.
- Zgadam się – odpowiedział pewnym głosem.
Mijały lata i Pharaun robił postępy ale w głębi duszy cały czas pamiętał o ojcu i pragnął w przyszłości być taki jak on i dokończyć ostatni cel jaki miał jego ojciec czyli okiełznanie śnieżnego tygrysa.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026