|
Post #1
27 Nov 2005, 17:51
Kargrom Fellhammer
Płeć: Mężczyzna Rasa: Krasnolud Wiek: 51 lat Wzrost: 146 cm Waga: 92 kg Oczy: Piwne Brwi: Gęste Sylwetka: Krępy, bardzo umięśniony, lekko otyły. Karnacja: Jasnobrązowa Włosy: Gęste, brązowe, pokaźna broda jak na każdego krasnoluda przystało. Inne: Brak. Opis: Kargrom Fellhammer jest młodym krasnoludem o surowej twarzy, zazwyczaj zaczerwienionej. Pod gęstymi, brązowymi brwiami można dostrzec piwne, osadzone głęboko w oczodołach oczy. Jego mocne, lekko pofalowane brązowe włosy opadają na plecy aż do pasa. Broda Grungniego jest równie gęsta, długa, spięta w trzy warkocze. Krasnolud ten ma szerokie barki i niezwykle umięśnione ręce. Jest krępy, lekko otyły i porusza się trochę niezgrabnie, jednak dłonie ma duże i szerokie, o niezwykle mocnym uścisku, co często wykorzystuje podczas powitań. Kargrom Fellhammer urodził się jako drugie dziecko w wyniku związku krasnoluda Kazruna i krasnoludzicy Valanyi. Jego ojciec i matka należeli do klanu Fellhammer, którego siedziba znajdowała się w Wetlands, w górach na południe od osady Coldridge Valley. Klan Fellhammer zajmował się głównie kowalstwem oraz w mniejszym stopniu górnictwem, bowiem jak się okazało krasnoludzki zmysł do szukania skarbów w przypadku przodków klanu Fellhammer zawiódł i okolica nie była zbyt zasobna w minerały, które powoli zaczynały się kończyć. Klan zmuszony więc był do uzupełniania niedoboru minerałów poprzez handel. Kazrun, ojciec Kargroma był jednym z handlarzy, którzy wyruszali do Coldridge Valley, by wymieniać wyprodukowane przez klan bronie i zbroje na minerały. Jego żona, Valanyia opiekowała się domem i z utęsknieniem wyczekiwała na powrót meża, martwiąc się, czy po drodze nie napotkało go coś złego. Potomkami Kazruna są Grungnar i Kargrom. Grungnar urodził się dwa lata wcześniej od Kargroma. Wczesne lata dzieciństwa upływały krasnoludom w spokoju i chociaż ich rodzice nie byli wyjątkowo zamożni, niczego im nie brakowało. Grungnar pomagał ojcu w kuźni, podając narzędzia, zaś Kargrom często wymigiwał się od tej pracy i uciekał do warsztatu Gotmira, alchemika i przyjaciela ojca. Gotmir pozwalał Kargromowi obserwować parujące ciecze i szklane probówki, oraz starał się uczyć go działania niektórych ziół. W wieku dwudziestu lat Kargrom wykazał zainteresowanie szeroko pojętą sztuką walki, którą z zapałem trenował razem z innymi krasnoludami z klanu, oraz zabawami i piwem, które pił mimo zakazów matki i kar ojca. Zresztą pod wpływem piwa honor Kargroma był dosyć łatwy do naruszenia, co wywoływało okresowe bójki między nim a innymi młodymi krasnoludami. Czas upływał w spokoju, do czasu gdy pewnego dnia kilku krasnoludów zapadło na dziwną chorobę. Na ich ciele pojawiły się sine plamy, które potem zaczęły się rozrastać, a po pewnym czasie skóra w tych miejscach zaczęła pękać. Tamowanie ran nie przynosiło rezultatów, a chorzy szybko umierali. Co gorsza choroba okazała się zaraźliwa, i po kilku miesiącach usilnych starań jej ograniczenia, prawie wszystkie krasnoludy z klanu zostały nią dotknięte. O dziwo krasnoludy z zewnątrz, nie należące do klanu Fellhammer były niewrażliwe na jej działanie. Nieliczni, jeszcze zdrowi członkowie klanu postanowili opuścić siedzibę przodków, by ratować życie. Wśród nich byli także Kazrun, Valanyia, Kargromi i Grungnar. Niestety, podczas opuszczania ojczyzny między krasnoludami wybuchła kłótnia o kierunek drogi i każdy podążył w inną stronę, by szukać swego miejsca i bogactwa. Rodzina Kazruna wyruszyła na północ, do Coldridge Valley, bowiem krasnolud miał tam kilku przyjaciół. Kazrun wziął ze sobą trochę pieniędzy i drogocennych przedmiotów, aby mieć za co kupić dom, lecz bał się wziąć więcej, by nie przenieść "klątwy" klanu Fellhammer. Podczas podróży przez przełęcz niedaleko wioski podróżujących otoczyła wygłodniała wataha zimowych wilków. Gdy Kazrun, gotowy już na śmierć, w obronie swych dzieci i żony wyciągnął topór, przed grupą zwierząt stanął Grungnar i o dziwo patrząc wodzowi watahy prosto w oczy i przemawiając spokojnym głosem zdołał uspokoić bestie, po czym rozkazał im odejść, co zresztą uczyniły. Zszokowany Kazrun uznał to za znak od bogów zwiastujący ponowne zjednoczenie i odnowienie klanu za sprawą Grungnara i Kargroma. Rodzina po dotarciu do Coldridge Valley zbudowała dom i żyła znów w spokoju, zaś Kazrun znalazł zatrudnienie jako miejscowy kowal. Kargromi spędzał czas głównie na zabawach i piciu piwa, chociaż czasem podróżował z bratem po okolicy. Pewnego dnia Kazrun zawołał swoich synów nad okoliczne jezioro, by porozmawiać z nimi o ich przyszłości. Grungnar wyjaśnił ojcu, że widzi siebie jako strażnika gór i przyjaciela natury, Kargrom zaś wyraził wolę walki ze złem i znalezienia lekarstwa na chorobę klanu Fellhammer, co pozwoli w przyszłości wrócić do siedziby przodków. Ojciec poparł plany synów i znalazł młodszemu z nich, Grungniemu nauczyciela, Paladyna Belgora, mieszkającego w Kharanos. Żywiołowość, gorący temperament, honor i prostota serca Grungniego sprawiły, że stał się idealnym materiałem na krasnoludzkiego Paladyna. Od tej pory Kazrun często podróżował z synami do Kharanos, gdzie Grungni uczył się walki i umacniał się w wierze do krasnoludzkich bogów. Niestety, wkrótce klątwa Klanu Fellhammer dosięgła Kazruna i Valanyię. Nic nie dało się zrobić, nawet Paladyn Belgor nie mógł nic poradzić. Po kilku dniach rodzice Kargroma i Grungnara zmarli. Krasnoludy postanowiły sprzedać dom, za zaoszczędzone pieniądze kupić broń i ekwipunek, po czym wyruszyć, aby znaleźć innych członków dawnego klanu, lub inne krasnoludy chętne do wstąpienia do niego, a następnie powrócić do siedziby. Kargrom ma nadzieję, że klątwa ich nie dosięgnie, dopóki nie zrealizuje razem z bratem swych planów, zaś jeśli wszystko pójdzie dobrze, liczy nawet na to, że zdoła pozbyć się jej na zawsze. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |