📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Edenar - Druid
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 27 Nov 2005, 18:30
Rasa: Nocny Elf
Klasa: Druid
Wzrost: 183 cm
Waga: 75
Włosy: Długie, niebieskie, ciemne jak niebo po zmroku.
Oczy: Białe, świecące niczym gwiazdy.

Przed Tobą staje elf, jest niewysoki i szczupły. Jego płaszcz był potargany i podarty u dołu, jak by właśnie walczył z niedźwiedziem. Na głowie ma kaptur, który przesłania jego twarz. Na ramionach jeszcze resztki liści i mchu widać ze długo przebywał w lesie, może nawet za długo. Na plecach nosi swoją sękatą laskę, dłuższą niż on sam. Na palcu dłoni ma pierścień w kształcie liścia. Stał pewnie na nogach choć był przygarbiony i cały czas się rozglądał jakby coś węszył albo kogoś szukał....


Kiedyś w krainie Azeroth w małym miasteczku Nocnych Elfów pewien młody Elf przeżył historie, która na zawsze zmieniła jego życie.
Działo się to ciepłego, letniego dnia, którego poranek nie wyróżniał się niczym szczególnym.
- To będzie kolejny nudny dzień- stwierdził zaspanym głosem młodziutki Edanar po czym leniwie wstał ze swego elfickiego łoża. Lecz już przy schodzeniu na dół zauważył coś niepokojącego: brak łuku i klingi jego ojca wielkiego wojownika Cardelorna. Idąc dalej zauważył swoją piękną matkę płaczącą w rogu pokoju.
-Co się stało mamo? – zapytał chłopiec głosem przepełnionym strachem.
-Płonący legion naciera na Darnassus. Twój ojciec wyruszył walczyć o nasz świat. – odpowiedziała matka szlochając.
Młody Edanar nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa wybiegł z domu płacząc. Biegł bardzo długo. Jego serce mówiło mu, że ojcu grozi wielkie niebezpieczeństwo. Po pewnym czasie zabrakło mu sił i opadł na ziemie, chowając zapłakaną twarz w dłoniach. Ocknął się i rozejrzał wciąż szlochając. To, co zobaczył przeraziło go równie mocno jak wiadomość o wojnie. Lecz Edanar nie wiedział, że to dopiero początek jego wielkiej przygody. Nagle usłyszał dziwny szum przypominający szelest liści,
dochodzący z serca lasu.
-Czy ty nie jesteś Edanar, Syn wielkiego wojownika Cardelorna, który dziś rano, jak wielu,
wyruszył by bronić nasz kraj?
-Tak...hmm... to ja. – odrzekł Edanar nie wiedząc do kogo lub do czego ma się zwracać.
-Mamy dla Ciebie nowinę. – powiedziały, jak się zdawało, chórem wszystkie drzewa.
- Twój ojciec poległ w walce jak wielki bohater. Zgładził wielu najeźdźców: Taurenów i Trollii, dopiero wódz orków Aran „Krwawy Topór” zadał twemu ojcu śmiertelny cios. – opowiedział głos.
- To nie prawda! Mój ojciec żyje! Nie ma na świecie takiego Orka, Trolla ani nawet Taurena, który pokonałby mojego ojca!- krzyczał Elf, a złość i ból przepełniały jego serce.
Po chwili jednak dodał.
-Pomszczę mego ojca za wszelką cenę. Zostanę strażnikiem lasu, Druidem.
-A więc Edanarze o tej chwili będziesz strażnikiem lasu. Las zostanie Twoim domem. Sam będziesz musiał zadbać o pożywienie jak i o ubiór dla siebie. Mamy nadzieję, że pomścisz swego ojca. Niech nasi bogowie mają go w swej opiece.
I w ten sposób Edanar rozpoczął swoje nowe życie, które było zarazem jego treningiem. Nigdy nie opuszczał swego lasu, nie otrzymywał tez żadnych wieści od Elfów. Był to trudny okres w jego życiu gdyż ćwiczenia kosztowały go wiele wysiłku fizycznego, psychicznego i duchowego. Lecz myśl o zemście zawsze dodawała mu sił...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026