|
Post #1
29 Nov 2005, 22:34
klasa: wojownik(warior)
wzrost:151cm włosy:miedziane długie,związane w kuc zarost:bujny(długa broda zapleciona w dwa warkocze) oczy: ciemne Widzisz przed sobą niewielkiego wzrostu ale krępej budowy postać,jej ciemne oczy patrzą na ciebie z niepewnością a,zarazem groźnie i wyzywająco. Włosy lśnią się w słońcu niczym zwoje miedzianego drutu. Ma na sobie ciężką zbroję a, w rękach dzierży ogromny obosieczny topór, który jest zarazem jego jedynym zaufanym kompanem przygód. Ramirad bo tak ma na imię ta postać, pochodzi z dalekiej usłanej śniegiem i lodem krainy,w której życie płynie spokojnie i beztrosko.Ale Ramirad już jako młody krasnolud nie mógł usiedzieć w miejscu i wraz ze swoim przyjacielem Renarosem wyruszałna różnego rodzaju wyprawy, raz były to wycieczki krótki a, innym razem trwające kilka miesięcy wędrówkipo nie znanych krainach. Na jednej z takich wypraw Ramirad z Denarosem zapóścili się daleko na wschód tam gdzie jeszcze nigdy nie dotarli.Przycupneli sobie pod skałą wyglądającą jak niewielki stolik aby się porzywić.Gdy nagle Denaros zerwał sie jak popażony i spojżał w strone lasu.Ujżał tam dziwnie wyglądającą postać, zielonkawą niczym ździbła zgniłej trawy która trzyma la w dłoniach oręż ojakim mogli by tylko pomarzyć młodzi wędrowcy.Denaros ruszył ku niej z uśmiechem na twarzy w geście przyjaźni. Na próżno Ramirad wołał przyjaciela aby wracał, bo gdy tylko młodzian podbiegł do nieznajomego ten krzycząc coś w dziwnym dla nich języku jednym ruchem ręki zcią głowę towarzysza,ta jeszcze z grymasem uśmiechu opadła na ziemię.Widząc to Ramirad wyciągną swoj topór i już chciał ruszyć na znienawidzoną postać, gdy nagle zza niej z lasu zaczeły wyłaniać się sylwetki takich samych paskudnych stworów. Zrospaczony, nie mający innego wyjścia młodzian uciekł. Po powrocie do swej wioski jeszcze długie lata rozpaczał po śmierci przyjaciela zgładzonego przez jednego z orków. Całe dnie zajmował sie tak jak jego ojciec kowalstwem a, także górnictwem, lecz pewnego dnia nie wytrzymał i postanowił wyruszyć ponownie w nieznane. Tym razem sam. Orkowie stały sie dla niego rasą znienawidzoną, niczego tak nie pragną jak widoku ich krwi. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |