|
Post #1
01 Dec 2005, 22:29
Imię: Miglin
Płeć: Mężczyzna Wzrost: 196 cm Włosy: Brak Oczy: Szare Czy chcielibyście usłyszeć historie o wielkim magu, którego przeszywający wzrok mógł zabić niedoszłą ofiarę albo o legendarnym myśliwym, który jak kameleon przedzierał się przez lasy rozszarpując ofiary na strzępy potrafiąc nawet zamienić się w wirusa by nękać swoją ofiarę od wewnątrz i pałać się jego bólem. Nie, nie nigdy, bo to co teraz usłyszycie może zmienić każde oblicze. - Podaj mi miecz Dociera do ciebie głos, oszołomiony całą sytuacją zastanawiasz się jak się tu znalazłeś. Lęk sprawia, że nie potrafisz się ruszyć, wyostrzone zmysły w krytycznej sytuacji sprawiają ze widzisz ludzi, którzy jak mrówki uciekają. Lecz bardziej zastanawia cię wyraz ich twarzy czy to strach? Tak jakby tracili swoją duszę, ostatnimi ruchami ciała starali się ją złapać i padają na ziemię w bezruchu oczekując przejścia na tamten świat. Nagle czujesz, że zagrożenie obejmuje także ciebie. Przemija lęk wraca pewność. Rzucasz się na miecz, podnosisz, w trakcie obrotu wyrzucasz oręż w stronę leżącego żołnierza. Nie patrzysz czy miecz doleciał do właściciela twój wzrok Przykuwa wielka ognista bestia. Robisz krok w tył wiesz, że to i tak nic nie pomoże, zamykasz oczy zagubiony w otchłani życia czekasz na koniec -Uciekaj, uciekaj!!!!!!! Otwierasz to, co cię pogrążało, już nie słychać jego słów ruchy jego ust mówią ci "odwrót”. Obracasz się na pięcie, nabierasz szybkości przedzierając się miedzy domostwami starasz się wybrać najkrótszą drogę do bezpiecznego miejsca. Mocny blask lekko cię oślepił, ujrzałeś maga, który złapał cię za ramię. Nic, pustka, czerń dziwne jesteś a zarazem niczego niema. Nagle czujesz, że coś cię wciąga tak jakbyś się poruszał wyginając swoje ciało w różne strony, czy zamieniam się w nicość?. Mrugnąłeś powiekami, doznałeś szoku, świat w którym żyłeś istnieje. -jak cię zwą? Widzisz ludzi, niezbyt dokładnie. Mgła spowija twoje myśli - Miglin - już nic nie możesz zrobić, spowijając się w mrok tracisz przytomność. Ogień, piach, swąd spalenizny, ty, ognisty bicz, żołnierz z tarczą. Jedno zdarzenie, które wypala znamię. Poświęcenie, życie, śmierć. Ty w środku z myślami rozgrzewające krew. Czemu on to zrobił, czemu mnie uratował zagłębiony w studni bez wody pytasz a odpowiedz odbija się pustym echem. Koszmar nie daje ci spać. -Gdzie ja jestem? - Budzisz się a myśli spowite mgłą odchodzą -Nieboj się, koszmar juz minoł Spoglądasz na człowieka, którego nigdy nie widziałeś -masz szczęście, nie wszystkim się udało - odrzekł mężczyzna ubrany w dziwne szaty. -a teraz odpoczywaj - Machnął ręką a ja pogrążyłem się w sen Na drugi dzień aktywność wojsk zwiekżyła się okazało się, że atak został odparty, lecz obawiano się ponownego szturmu. Wstajesz, wiesz co masz zrobić, wracasz na miejsce zdarzenia. Widzisz ciało, które chciało żyć i chciałoby inni żyli. Podnosisz miecz i tarcze. Pamiętając, czego się nauczyłeś przez ostatnie dni podnosisz głowę wprowadzając światło w mrok. I tak rozpoczyna się historia Miglina |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |