|
Post #1
02 Dec 2005, 00:40
Imię : Bartellus
Płeć : Mężczyzna Wzrost: 185 cm Waga : 98 kg Włosy : ciemny blond Oczy :niebieskie Oto przed tobą stoi młody mężczyzna o krępej budowie ciała z miłym ciepłym spojrzeniem. Ma on włosy dosyć długi spięte z tyłu. Po jego twarzy możesz wywnioskować, że dużo przeżył w swoim życiu. Porusza się pewnie, z uniesiona głowa wyrzucając dłonie daleko przed siebie. Od zawsze był pełen podziwu dla świata, który go otaczał, widział w nim coś tajemniczego. Urodził się w zamożnej rodzinie, miał wszystko, czego pragnął. Jego ojciec był krawcem i nauczył go swego fachu. Pewnego dnia, gdy miał 15 lat do jego miasta zawitał podróżny wędrowiec o imieniu Xellos, był to starszy człowiek kryjący twarz pod kapturem. Opowiadał on niewyobrażalne historie o magach, wojownikach, potworach i smokach. Bartellus strasznie, z całych swoich sił pragnął stać się jednym z tych bohaterów, o których opowiadał starzec. Xellos jakiś czas przebywał w mieście i przez te wszystkie dni Bartellus go odwiedzał codziennie pragnąc usłyszeć kolejne historie. Lecz pewnego dnia Xelosa już nie było. Chłopiec się załamał tyle jeszcze chciał usłyszeć. Postanowił opuścić dom, w poszukiwaniu przygód lecz jego rodzice zabronili mu. Wiec gdy nastała noc postanowił uciec z domu. Gdy tak szedł i spoglądał co chwile do tyłu, obserwując swój dom, nagle wpadł na zakapturzonego człowieka. Przestraszył się i zaczął uciekać, lecz potknął się o wystający konar w ziemi, spojrzał do tyłu a tam nikogo nie było. Podniósł się z ziemi i postanowił iść dalej. Gdy tylko zrobił pierwszy krok z za pleców odezwał się głos -kim jesteś i gdzie idziesz?? Serce zamarło mu na chwile, chciał uciekać ale jakaś siła mu na to nie pozwalała Wtenczas znów odezwał się ten sam głos -odwróć się Chłopak powoli zaczął się odwracać, gdy się odwrócił ujrzał wysoka postać z zasłoniętą twarzą ciarki przeszły go po ciele wtedy ów tajemniczy człowiek powiedział -nie bój się nie zrobię ci krzywdy, czekałem tu na ciebie Bartellus zdziwił się i cały strach nagle zniknął -jak to czekałeś na mnie? czyżbyś wiedział panie ze tedy będę szedł? Na to on odpowiedział -wokół ciebie emanuje silna i czysta aura, zauważyłem to jakżeś mnie odwiedzał -czy my się znamy panie? zapytał bartellus -tak młodzieńcze to ja byłem tym starcem, którego jako jedyny odwiedzałeś codziennie -Xellos?? -nie naprawdę zwą mnie Gasmir jestem magiem, i poszukuje ucznia, lecz moje poszukiwania dobiegły końca Na chłopca twarzy pojawił się niepewny uśmiech, wiedział ze to o niego chodzi -tylko pozostaje pytanie czy chcesz być moim uczniem?? zapytał -pewnie ze chcę mistrzu Mag zaprowadził chłopca do jego domu i poprosił jego rodziców by powierzyli mu opiekę nad nim, wyjaśnił im że posiada on wyjątkowa aurę (aurę magów) i chce wypełnić jego przeznaczenie. Rodzice zgodzili się na oddanie Bartellusa pod opiekę Gasmira. I tak zaczęła się wielka przygoda młodego maga w dążeniu do wiedzy, która wcześniej była mu nieznana, ale o której zawsze marzył. Był bardzo zdolnym uczniem, chciał poznać wszystkie zaklęcia, lecz jego nauczyciel nauczał go powoli, gdyż wiedział, że jak nie nauczy chłopca cierpliwości, to może on zejść na drogę śmierci i zniszczenia, która w końcu doprowadzi go do zagłady. Mag przekazał całą swoją wiedzę nauczył go być cierpliwym, stanowczym i zdeterminowanym, przekazał całą swoją wiedze Bartellusowi i nakazał mu, żeby wyruszył w świat. Gdyż życie jest najlepszym nauczycielem. Oto historia Bartellusa maga a bynajmniej jej początek. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |