|
Post #1
04 Dec 2005, 15:42
1. Imię: Nurill
2. Rasa: Elf 3. Płeć: mężczyzna 4. Wiek:153 5. Wzrost: ok.190 cm 6. Waga: Ok 90 kg 7. Włosy: długie białe opadające na ramiona warkocze 8. Oczy: ciemne żółte jak kolor palącego słońca 9. Profesja: druid Tej nocy księżyc oświetlał drogi Ashenvale nadzwyczaj mocno. Nurill syn Vadriela i Tilmade usłyszał tajemniczy szept, który przerwał jego sen. Słowa były bardzo niezrozumiałe, młody druid wyszedł do lasu gdzie głos zdawał się bardziej wyraźny. - znajdź mnie, jesteśmy jednością – Nurill wiedział, że nie powinien, lecz podążył za wzywającym go głosem Gdy druid oddalił się od domu uświadomił sobie, że nie zabrał żadnej broni, lecz jego dom był już niewidoczny, więc postanowił iść dalej. Nurill zrobił kilka kroków i ujrzał wodospad, którego nigdy jeszcze nie widział w tedy tajemniczy głos rozbrzmiał w głowie elfa - nie lękaj się, chodź, – gdy Nurill wszedł do wody zobaczył niewielką jaskinię za wodospadem. Po wejściu do jaskini ujrzał rozmazaną postać kota, przestraszony elf zrobił krok do tyłu, lecz w tedy zjawa odwróciła się i spojrzała na niego swymi czarnymi oczami. Nurill zatrzymał się, po czym zbliżył się do ducha. W jaskini rozbrzmiał szyderczy śmiech, zahipnotyzowany druid upadł na kolana tuż przed tajemniczym kotem. - teraz jesteś mój – śmiech nagle ustał, postać kota wbiła ostre szpony w kark Nurilla, młody druid wydał głośny okrzyk, który zmieniał się w ryk kota. Po chwili elf zmienił się w identycznego kota, który czekał na niego w jaskini. Nurill widział wszystko wokół niego, lecz nie potrafił kontrolować swego ciała. Tajemniczy głos w jego głowie cały czas powtarzał - twoje ciało należy do mnie, już nic ci nie pomoże – opętany Nurill wybiegł z jaskini zaczął zabijać wszystkich słabszych od niego, aby stać się silniejszym. Gdy rodzice Nurilla dowiedzieli się, co się stało zawiadomili największych druidów i postanowili odnaleźć swego syna. Po kilku dniowych poszukiwaniach udało się złapać Nurilla, okazało się, że był opętany przez demona. Na szczęście nie był to potężny demon i przy pomocy prostego rytuału udało się go wypędzić. Od tamtego czasu Nurill potrafił zmieniać się w kota, a na dodatek demon pozostawił w nim swój ślad. Druid w kociej postaci był potężniejszy od druidów, którzy byli potencjalnie silniejsi od niego, gdyż zrodził się w nim zwierzęcy instynkt. Niestety tę moc było ciężko opanować, lecz po wielu treningach potrafił ją okiełznać. Nurill wraz z rodziną mieszkali w zgodzie z naturą lasów Ashenvale aż do pewnego dnia. Grupa orków zastała ich podczas spoczynku. Gdy Vadriel usłyszał hałas szybko wstał i pochwycił swoją laskę, lecz jeden orków wymierzył cios młotem w jego stronę. Elf zasłonił się kijem, lecz atak był tak potężny, że odrzuciło go na ścianę i stracił przytomność. Tilmade została obezwładniona w podobny sposób. Gdy Nurill wstał ogromny tauren przystawił mu topór do gardła. Jeden z orków podszedł do leżącego Vadriela i przygotował miecz do pchnięcia. Bezbronnego elfa przed śmiercią uratował przeraźliwy głos dowódcy tej grupy zwiadowczej - gockh xxi omar – do sali wszedł wysoki ork z ogromnym ostrzem na plecach a reszta orków schowała broń - Lidi ukle guin ghor wigha obi – dwóch wojowników związało elfów. Następnej nocy w obozie hordy położonym gdzieś w Stonetalon Mountains elfy trzymane razem w klatce postanowiły uciec - ja z Tilmade zniszczymy tę klatkę i odwrócimy uwagę strażników a ty Nurillu zmień się w kota i uciekaj – młody druid chciał się sprzeciwić, lecz ojciec przerwał mu - nie jesteś jeszcze gotów, aby walczyć z orkami - tak ojcze – Nurillowi nie podobało się to, lecz nie chciał się sprzeciwiać ojcu - po przemianie rzuć zaklęcie niewidzialności, lecz pamiętaj, że to uchroni cię całkowicie przed wzrokiem wroga – Tilmade spojrzała na syna a ten dał jej znak, iż zrozumiał - unikaj światła oraz strażników, lecz najważniejsze abyś odwracał wzrok od przeciwników gdyż z twych oczu emanuje dość silne światło... - nadszedł już czas – Vadriel spojrzał ostatni raz na Nurilla i rzekł - powodzenia synu Vadriel zmienił się w niedźwiedzia i zniszczył klatkę, Tilmade przybrała postać kota i rzuciła się na najbliższego strażnika. Nurill uskoczył do cienia i pobiegł w stronę Ashenvale. Orkowie ścigali zbiegłego druida przez całą noc i dzień. Gdy już Nurillowi udało się zgubić pościg wyczerpany usnął wśród drzew lasu Ashenvale. Następnego dnia jak się przebudził, wyczuł, że coś jest nie tak, coś głęboko w nim uległo zmianie. Nie potrafił określić, co to było, lecz czół się z tym dobrze, na tyle dobrze, że nie chciał się zmienić z powrotem do ludzkiej postaci. W ten sposób, Nurill stał się dziką bestią, jego duchowa siła była zbyt słaba, aby walczyć ze zwierzęcym instynktem. W ciągu wielu miesięcy jego siła znacznie wzrosła a okoliczne zwierzęta unikały go, niektóre nawet w pewnym stopniu służyły mu. Przez ten czas jego oczy stały się szare i matowe, czasem robiły wrażenie jakby zamiast oczu bestia miała dwa czarne otwory. Pewnej nocy Nurill wyczuł drażniący go zapach, zapach orka... Jego szpony wbiły się w ziemię, futro na grzbiecie zjeżyło się, a wydając z siebie demoniczny odgłos nie przypominający w niczym ryczenia kota pokazał ostre kły ze śladami krwi poprzedniej ofiary. Nurill z furią pobiegł śladem zapachu orków, biegł tak szybko, że kawałki ziemi wylatywały wysoko ponad ziemię. Po chwili matowe oczy kota ujrzały konwój orków, wbił najbliższemu z nich szpony w gardło z taką siłą, że kręgosłup nie wytrzymał i pękł z trzaskiem, zanim martwy ork upadł na ziemię Nurill zdążył już przeskoczyć na następnego wroga... W szykach orków zapanował chaos, wszyscy próbując trafić atakującego z wielką nienawiścią i furią kota zabijali siebie nawzajem. W pewnym momencie jeden z orków zawołał głośno - goduhwa!! – był to najprawdopodobniej rozkaz do odwrotu gdyż pozostali orkowie rzucili się do ucieczki. Nurill zdążył jeszcze zabić jednego z nich i wtedy nagle się uspokoił, zaczął obwąchiwać teren. Szukając źródła uspokajającego zapachu. Niedaleko leżała elfka, gdy opętany druid podszedł do niej w jego umyśle ukazało się kilka obrazów z przeszłości z jego matką. Oczy Nurilla na chwilę zabłysnęły słabym światłem, po czym z oczu popłynęła pojedyncza łza. Duch druida przebudził się na widok martwej matki, lecz był jeszcze słaby. Kot położył swoją głowę na piersi Tilmade i usnął. Następnego poranka Nurill ocknął się w ludzkiej postaci, a jego instynkt znikł bez śladu. Teraz był zwykłym druidem nie wyróżniający się niczym specjalnym. Utrata instynktu sprawiła, iż druid stracił moc przemiany w kota oraz wszystkie umiejętności, których nauczył się dzięki niemu. Nurill postanowił wyruszyć do Teldrassil i odzyskać, chociaż część straconej mocy. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |