|
Post #1
05 Dec 2005, 21:04
Jako .ze cos mi sie z forum wali, to jakby to byla kopia opisu ponizej, prosze o skasowanie tej.
Khazz Gospoda „pod pijanym zającem „ jak zawsze wieczorami tętniła życiem. Jako ,że była to knajpka ulokowana przy drodze, prowadzącej do większego skupiska elfów, nigdy nie można było narzekać na brak towarzystwa ,wszelkich ras zresztą : Pijanych krasnoludów żłopiących hektolitrami piwo oraz gorzałkę pędzoną według starych, krasnoludzkich przepisów, wesołych gnomów wciskającym naiwnym klientom swoje „arcydzieła techniki” , młodych rycerzy ,którzy próbowali swoim urokiem oczarować piękne elfie panny, tudzież ludzkie niewiasty, zmuszone odpocząć tu po trudach całodziennej podróży. Karczmarz zacierał ręce. Po wygnaniu płonącego legionu interes znów zaczął rozkwitać. Stan Purley, bo tak zwał się niski grubasek o dość przeszklonych oczach licząc w myślach pieniądze ,mruczał coś niepochlebnego o smrodzie i zaduchu panującym w jego interesie, gdy nagle ktoś z hukiem otworzył drzwi gospody. Jako ,że w tej branży ciągle ktoś „otwierał z hukiem drzwi” ,gospodarz nawet nie odwrócił głowy, gdy jednak wraz z otwarciem rozległo się donośne „POOOOOOMMMMMOOOOOOOCCCCCCCYYYYYY” wykrzyczane dość zdecydowanym głosem, musiał się tym zająć. Jego wzrok skierowany w kierunku drzwi wejściowych, od razu wychwycił ciało należące do dość młodego rycerza. Jego twarz pokrywały dość liczne rany, dość świeże zresztą. Wiadomym było dla karczmarza ,że taki wygląd zwiastuje kłopoty. Nie pomylił się ani o cal. Młodzieniec popatrzył się na otaczający go tłumek gapiów i ze strachem w oczach krzyknął : ‘UCIEKAJJCIEE”!! W chwili gdy młody rycerz zwrócił na siebie uwagę całej knajpy, przez okna zaczęły wlatywać podpalone zbiorniki z oliwą. Dość szybko ogień objął knajpę . Ludzie, z których większość była zdrowo podpita ,tratowali się wzajemnie kierując się do jedynych drzwi ,które były ich jedynym ratunkiem. Nawet nie wiedzieli ,że spadną z deszczu pod rynnę… Gdy tylko pierwsi goście gospody wybiegli z płonącej pułapki i odetchnęli świeżym powietrzem, ich oddechy były ostatnią czynnością, jaką wykonali w swym życiu. Zostali brutalnie zabici przez stojących wszędzie zielonoskórych orków. Ich nie interesowało ,czy zabijają kobietę, czy mężczyznę ,czy krasnala. Chodziło o rzeź…tej nocy nikt nie przeżył rzezi gości gospody. Wśród walczących rzeźników, jeden zasługiwał na szczególną uwagę. Był to młody wojownik imieniem Khazz, który według historyków był autorem planu tego ataku. Postaram się przybliżyć jego sylwetkę. Khazz urodził się dość dawno, tak dawno, że gdy próbuje sobie przypomnieć ile ma lat, pchły mu na głowie spaliło od wysiłku mózgowego. Dlaczego jego głównym zajęciem została walka wręcz? Bo zwyczajnie do niczego innego się nie nadawał. Był zbyt porywczy ,ażeby opanować skomplikowaną sztukę szamanizmu, łowca też z niego żaden ,gdyż cierpliwość to nie była jego mocna strona. Jako ,że jego ojciec również zwykł torować sobie drogę w życiu mieczem oraz swoją prymitywną siłą, chłopak nie musiał daleko szukać wzorca. Od małego ćwiczył razem z ojcem, który okazał się dość surowym nauczycielem ,czego świadkiem była jego matka, dość często opatrując mu liczne guzy, pęknięcia oraz czasem nawet złamania. Bo o siniakach nie warto nawet wspominać. I tak ćwiczył chłopak całe lata, akurat gdy Płonący Legion wrócił na ziemię. Khazz ,z racji braku doświadczenia nigdy nie maszerował w 1 linii, co wśród jego pobratymców uważane jest za największy zaszczyt. Miał jednak wystarczająco wiele czasu ,ażeby podpatrywać najlepszych, choćby słynnego Groma Hellscreama. Po bitwie na wzgórzu Mount Hyjal, Khazz zaciągnął się wraz z ojcem do niedobitków oddziału Luzzarra Pigheada, który mimo wspólnych interesów, nie przepadał za ludźmi. Ta niechęć przeszła również na młodego wojownika, który pod nosem wielu weteranów zaczął poznawać prawdziwą walkę…….. Imie : Khazz Wiek: młody. Wzrost : koło 2 metrów Waga: lekka nadwaga Kolor skory : trawiasty http://wow.page4u.pl/viewtopic.php?t=1853&...highlight=charr – link do pierwszej postaci –nick Charr |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |