📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Ork Osar
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 07 Dec 2005, 14:22
Ork Osar

Wzrost: 2m 20cm
Waga: 130kg
Włosy: czarne przetłuszczone
Oczy: zielone
Karnacja: zieleń


Wysoki, postawny nieco przygarbiony ork o oczach zielonych i i spokojnym wyrazie twarzy z lekkim zarostem.
Mimo ogromnych gabarytów dającym dużą siłe jest szybki, ale niezdarny co nie raz daje się odczuć podczas
zabaw także i walk w zwarciu. Miły i towarzyski, ale zabardzo rozgadany co niejednokrotnie odbija się na kontaktach
z innymi towarzyszami.


Wychowany w osadzie na zachodnich krańcach terytorium, od dziecka szkolony na szamana by walczył w imie hordy.
Pod opiekuńczymi skrzydłami rodziców poznawał tajniki walki w ręcz, szamanizmu a nawet magi by w końcu stanąc
na przeciw wrogów i zniszczyć w akcie zemsty za to że kiedyś oni chcieli zniszczyć wszystkich orków.
Przez lata zdobywał coraz to większe doświadczenie i wiedze w kręgu żywiołów.
I tak właśnie dorastał w spokoju i harmonii, ale to się skończyło w chwili gdy szef wioski nakazał wszystkim
przygotować się do bitwy z wrogiem zbliżającym się do osady.
W jednej momęcie runęło wszystko co kochał Osar. Miłość do wszystkiego co żywe musiał
zamienić na nienawiść do wrogów i żądze mordu na istotach tak nie wiele różniących się od niego samego.
W popłochu wywołanym brakiem czasu przywdziewał na siebie zbroje i broń. Na twarzach rodziny i bliskich widział
gniew i chęć mordu, tak obce uczucia które nie mógł zaakceptować.
Napięcie ciągle wzrastało, ucichły szepty wśrór wojowników, wiatr w konarach drzew, śpiewy ptaków.
Wydawało się że wszystko dookoło oczekiwało na początek bitwy. Nareszcie, wrogowie wpadli z okrzykami bojowymi
do wioski. Rozgorzała bitwa a w jej środku on, bezradny i przestraszony upadł na ziemie trafiony przez przeciwnika w korpus.
Wydawało się że już dla niego walka się zakończyła jak i jego życie, ale on żył i widział wszystko to co prezynosi ze sobą
przemoc.
Po bitwie gdy opadł pył zobaczył dziesiątki ciał nie tylko towarzyszy, ale i istot które zaatakowały wioske.
Rozglądał się dookoła i w pewnym momęcie upadł na kolana i zaczoł powtarzać:
"Nie, to nie możliwe to sie nie dzieje..."
Podeszła do niego grupa orków i zaczeła wyzywać Osara od zdrajców, tchórzy a on ciągle powtarzał że "to się nie dzieje...".
W pewnym momęcie dostał czymś w tył głowy a gdy sie przebudził leżał na podłodze w chacie szefa wioski.
Zaczęto zadawać pytania Osarowi na które sam nie znał odpowiedzi aż nagle Thakal bo tak miał na imie szef nakazał
by wszyscy wyszli po za szamanem i Starszymi wioski.
Thakal spytał się:
"Dlaczego, dlaczego nie broniłeś wioski?"
Odpowiedzi nie dało się słyszeć poniewarz starsi zakrzyczeli Osara że powinien zginiąć za zdrade, na to odpowiedział po chwili:
"Nie wiem jak to się stało, chciałem bronić mych bliskich, ale napastnicy też b..."
"Też bliścy?! Zdrajca, zabić go!" Wykrzyczał starszy, poczym uderzył Osara w Twarz laską.
Na reakcje wodza wioski nie trzeba było czekaż długo:
"Cisza! Co to ma znaczyć! A ty młody szamanie będziesz musiał przejść przez próbe ognia by dowieść swojej wartości. Zabrać go!"
Kilka dni puźniej wyciądnięto Osara z klatki w której był zamknięty i zaciągnięto go przed oblicze szefa wioski.
"Niech zacznie się próba!" Odezwał się Thakal wskazując na szamana ten jednak nie zgodził się na to poniewarz wiedział że
będzie musiał odnaleźć i zabić kilku wojowników którzy przeżyli napać na wioske i ukryli się w lesie.
"Odejdę i już nigdy nie powrócę do wioski, ale nie karzcie mi zabijać. Oni też są dziećmi matki ziemi jak my czy trolle i nie mogę
im odebrać życia ponieważ nie ja im je dałem" powiedział i znów zapadł w sen.
Thakal, starsi wioski jak i rodzice Osara radzili długo co począć z nim. Po kilku godzinach z chaty wyszedł ojciec skazańca,
przyprowadził swoje wilki i na jednego z nich zarzucił ciągle nieprzytomnego syna a drugiego sam dosiadł i odjechał chyba na zachód.
Dwa dni puźniej ojciec Osara wrócił już bez niego. Nie wiadomo co się z nim stało, słyszałem pogłoski że zabito go i pochowano
gdzieś na pustyni albo że żyje i zaczoł nowe życie gdzieś w okolicach wysp Echa.
Ja w to jakoś nie wierze, moim zdaniem jest gdzieś koło Crossroad i żebrze na grog, ale to już tylko moje przemyślenia....

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026