📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Valen - Tauren druid
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 07 Dec 2005, 17:03
W leśnej dziczy, kiedy słońce jest już wysoko na niebie, budzę się ze snu. Podnoszę się i siadam. Jedyne co czuję to ból głowy. W myślach tłoczą się jak opętane, nurtujące pytania:

- Co się stało?. Gdzie ja jestem? Co ja tutaj robię? .... Kim ja jestem?!

Będąc kompletnie oszołomionym, nie wiem naprawdę co się stało, co się wydarzyło, i najgorsze: nie wiem kim naprawdę jestem!

Po dłuższej chwili, po okresie bezsensownych prób poszukiwania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, zaczynam rozglądać się po okolicy. Znajduję się na skraju łąki, obok wygasłego ogniska, tuż przy lesie, który na pierwszy rzut oka wydaje się być ogromnym. Widzę przepięknie zieloną łąkę, przecinającą ją i dzielącą prawie na pół rzekę. Dalej na horyzoncie widać kolejny las. Odwracam się w kierunku lasu, na skraju którego się znajduję. Wygląda tajemniczo, ale jakiś wewnętrzny głos podpowiada mi, że znam go, znam to miejsce, byłem tutaj nie raz. Niestety wydaje się to być jedynym, co mogę w tej chwili sobie przypomnieć.

Podnoszę się, spoglądam na siebie, wydaję się być potężną istotą, widzę: racice, umięśnione nogi, skromne, skórzane ubranie, spięte solidnym pasem, umięśnione ramiona. Dotykam skóry, pokryta jest miękką, krótką sierścią. Podnoszę duże dłonie, dotykam karku, wyczuwam spadające nań długie włosy, a może to sierść? Nie, to włosy, koloru kasztanowego, opadające mi na ramiona. Przesuwam dłonie na głowę, wyczuwam coś dziwnego, coś jakby ją spowijające.

Żeby się przekonać co mnie tak zaintrygowało, podchodzę do pobliskiej rzeki. Spoglądam w toń wody. Tak! Znam tę twarz! To ja! Lecz w tym samym momencie spostrzegam to, co mnie przed chwilą zaintrygowało. Widzę w odbiciu wody, bandaże oplatające moją czaszkę, pomiędzy dwoma, jakże groźnie wyglądającymi, ogromnymi rogami. Zadaję sobie w duchu pytanie:

- Skąd one się tam wzięły?
I zaraz potem nasuwa się następne:
- Czy coś mi się stało?
A raczej:
- Co mi się stało?!

Rozmyślając o tym, postanawiam ugasić budzące się we mnie pragnienie. Wypijam kilka łyków krystalicznej wody. Powoli wracam do miejsca mojego snu, zastawiając się, co się wydarzyło, co doprowadziło mnie do tej sytuacji? Teraz myśli tłoczą się w mojej głowie jak opętane. Nawet nie potrafię ich poskładać do kupy, zbyt dużo na raz. Dochodzę do miejsca mojego przebudzenia. Nagle zaczynam się czuć strasznie zmęczony, tak jakby cały świat spadł na moje barki. Ogarnia mnie senność, o niczym innym nie myślę, Spać! Spać! Usnąć na wieki. Zasypiam.

Budzę się nagle w środku nocy. Przerażony. Chyba śniło mi się coś. W każdym bądź razie mam nadzieję, że to był sen. Niewiele z niego pamiętam, ale wiem, że był przerażający. Tyle postaci, potworów, wojny, krwi. Wszystko pląta mi się w głowie. Już nawet nie wiem o czym był sen. Zaraz, zaraz. Była tam jakaś postać, tak, to byłem chyba ja. Były też i inne postacie podobne do mnie, coś do mnie mówiły, ale co? Zwracały się do mnie, nazywając mnie jakimś imieniem. Tak! Pamiętam! To imię to Valen! Ale czy to jest moje prawdziwe imię, może to jakiś przydomek, może nie mówili do mnie. Sam już nie wiem. Wszystko się plącze. Jakże ciężko to wszystko ogarnąć umysłem. To, co mi się śniło jest niewiarygodne. W jednej chwili już myślę, że się czegoś dowiem - w następnej chwili już nic nie wiem. Przynajmniej mogę zakładać, że mam imię i wiem jak ono brzmi, o ile jest moje. Zawsze to jakiś początek. Jakieś światełko na końcu mrocznego tunelu. Jakaś nadzieja na odgadniecie przeszłości. Mojej przeszłości!

Siadam. Rozmyślam. Przypominam sobie kolejne fragmenty snu. A może to nie był sen, tylko moja przeszłość? Nie będąc niczego pewnym, nawet swego imienia, spoglądam w niebo, nocne niebo pełne gwiazd. Czy mi się zdawało? Czy może jedna z jaśniejszych gwiazd, tuż nade mną, tak jakby migała? Czemu ogarnia mnie dziwne przeczucie? Tak jakby ta gwiazda miała ze mną coś wspólnego, a raczej, to ja miałbym coś z nią wspólnego. Ale zaraz, co może znaczyć jedna gwiazda na ogromnym niebie, jedna mała gwiazdeczka? Czy może mieć na mnie jakiś wpływ?

Niespodziewanie przychodzą wspomnienia, fragmenty obrazów, dźwięki. Widzę jakby rozmowę między dwiema osobami. Obie wyglądają podobnie. Jedna jest troszeczkę niższa i nie ma rogów. Tak! To musi być kobieta, a ten typ obok niej? Kim oni są? Wydaje mi się, jakby coś do mnie mówili, ale co? Czego oni ode mnie chcą? - nie mogę sobie przypomnieć. Pokazują na niebo, właśnie na tę gwiazdę, na która przed chwilą patrzyłem, na którą znów spoglądam. Wiem już co mówią, przynajmniej jedno słowo rozumiem. Tak, brzmi ono 'Valen'. Zwą mnie chyba tym imieniem i zaraz zwracają głowę ku gwiazdom, ku niebieskawemu światełku pośród milionów neonów nocy. Zatem to musi być moje imię. Valen. Tak, nie mylę się! Ale cóż może mieć ze mną wspólnego ta gwiazda? Sądzę, że to jasne światełko na niebie może być moim przewodnikiem. Takie mam odczucia.

Zaraz, zaraz, ale kim były te postacie? Dlaczego wydawało mi się, że spoglądają na mnie nieco z góry, tak, jakbym był niższy od nich? Może to byli moi rodzice? Patrzyli na mnie takim troskliwym, opiekuńczym, niemal kochającym wzrokiem. Możliwe, że to byli moi rodzice, ale nie jestem już o tym tak bardzo przekonany, jak o swoim imieniu. Dlaczego? Nie wiem. Nie mogę być już niczego pewien.

Po długich rozmyślaniach, na których zeszło mi aż do świtu, spoglądam na las. Dlaczego ciągnie mnie do niego? Czyżbym lubił lasy? A może właśnie w nim czeka moje przeznaczenie? Sam już nie wiem. W każdym bądź razie siedząc tutaj, niczego się nie dowiem. Postanawiam zaczekać do nocy i wyruszyć w wędrówkę w poszukiwaniu prawdy, prawdy o mnie, o tym kim jestem i co tutaj robię. Nie mając przeszłości, nie wiedząc jaka jest przyszłość, czując jedynie obecność mojej gwiazdeczki (muszę chyba ją jakoś sobie nazwać), stwierdzam, że będę szedł w kierunku, który mi wskaże. Z nadzieją w sercu wyruszam w świat. Z nadzieją, bo przecież ona nic nie kosztuje!

CDN.

[ Dodano: 2006-01-29, 20:21 ]
a ten opis jak Wam sie podoba? bo mnie, nie powiem, podoba sie :wink:

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026