📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Talamar- opis postaci
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 07 Dec 2005, 20:06
Imię: Talamar
Rasa: Nocny Elf
Klasa: Łowca
Wiek: 65 (młody jak na elfa )
Waga: 85 kg
Wzrost: 202cm
Włosy: Białe , do pasa

Pewnego ciepłego letniego poranka do miasta Darnassus , zmierzała karawana z podróżnikami z odległych krajów. Głownie były to nocne elfy z prowincji. Na polach pracowali ciężko rolnicy uprawiający ziemię a, także w pobliskich lasach ogniki opiekujące się nim. Niedługo w kalendarzu elfów występowało jedno z ważniejszych świat – Święto Lasu oraz Prastarych. Na całej wyspie widać było ogólne poruszenie , mieszkańcy przystrajali swoje domy w rożne ozdoby , kapłanki opiekowały się świętymi źródłami , druidzi czuwali nad bezpieczeństwem Prastarych ,a łowcy wybierali się do lasu , aby upolować zwierzynę na wielką ucztę .

Właśnie jednym z takich łowców był Talamar. Młody, dobrze zbudowany, wyróżniający się wzrostem elf ochoczo biorący udział w przygotowaniach. W Darnassus znała go prawie połowa miasta, zawsze chętnie wszystkim pomagał, mieszkał w części Warrior’s Terrace, ponieważ jego ojciec był wojownikiem , dopóki nie został śmiertelnie raniony strzałą podczas bitwy o Drzewo Życia. Jego matka prowadziła swoją własną gospodę w tej samej dzielnicy gdzie mieszkali z synem. Co roku podczas Święta Lasu i Prastarych ich gospoda była oblegana przez tłumy , chętnie napijących się czegoś mocniejszego , elfów. Żyli skromnie w domu wielorodzinnym na pierwszym piętrze , gdyż na parterze był warsztat specjalizujący się w produkcji łuków, należący do właściciela domu. Dom był własnością poczciwego staruszka, niejakiego Maerthasa. Ów staruszek liczył sobie już 313 lat. Zwiedził on więcej świata niż nie jeden podróżnik , a każdą wyprawę starannie opublikował w swojej księdze . Jego historie fascynowały zwłaszcza Talamara , a szczególnie ta o tym jak walczył z jego ojcem w bitwie o Drzewo Życia , kiedy to ojciec Talamara zabił jednego ze sławnych przywódców armii nieumarłych – Bao’ Thera . Niestety po wygranym pojedynku z wodzem nieumarłych , ojciec talamara został śmiertelnie trafiony zatrutą strzałą przez zdradzieckiego szkieleta łucznika. Rannego przeniesiono do punktu pomocy, jednak nie zdołano mu pomóc, gdyż trucizna ze strzały rozniosła jad po całym organiźmie. Ród Talamara był jednym ze starszych w całej elfickiej historii – liczył sobie już prawie 4000 lat . Na kartach przeszłości zapisali swoją obecność głównie wojownicy, gdyż było ich najwięcej we wszystkich pokoleniach.

Wstał, jak co rano koło siódmej. Ubrał się i umył, a następnie zszedł na śniadanie , które przygotowała mu matka . Zdążył jeszcze napić się łyka wody , kiedy po chwili przybiegli jego przyjaciele , z którymi umówił się na wspólne polowanie. Wyruszyli koło ósmej spod murów Darnassus i kierowali się w stronę Oracle Glade .
Na niebie nie było żadnej chmurki ,a przez to słońce grzało mocno naszych łowców i po kilku kilometrach poczuli swój pot na twarzy . Dlatego zarządzili postój na uzupełnienie płynów oraz , aby dać chwilę wytchnienia dla stóp. Jego towarzysze na imię mieli Feralas oraz Mautimius . Byli to bracia którzy mieszkali dwa domy dalej od Talamara na Tradesman’s Terrace . Ich rodzice byli kupcami z Darkshore przybyłymi do Darnassus około 90 lat temu w poszukiwaniu pracy . Na Ciemnym Wybrzeżu byli biedakami , mieszkali w ciasnym mieszkaniu w zatłoczonej dzielnicy , a tutaj są średnio zamożną rodziną z dobrze prowadzącym się interesem.
Chłopaki zaczęli wspominać szkolne czasy , kiedy to chodzili razem do jednej klasy w szkole podstawowej. Znali się od początku rozpoczęcia edukacji , czyli od jakiś 55 lat.
Kiedy już odpoczęli , wrzucili plecaki na plecy i ruszyli w dalsza drogę na poszukiwanie zwierzyny .
Maszerowali dobre kilka godzin , kiedy spostrzegli , że odeszli dalej od granic miasta niż nigdy dotąd.
Zbliżała się już noc , a Talamar i jego przyjaciele nic nie złowili. Jakby natura sprzymierzyła się przeciw nim.
Ponieważ była już późna godzina ,a łowcy byli już zmęczeni ciągłym maszerowaniem , zarządzono rozbicie obozu na noc. Mautimius wraz z Talamarem rozbijali namiot ,a Feralas udał się po drewno na ognisko .
Spędzili by noc spokojnie , gdyby nie to ,że nagle rozległ się krzyk przerażonego Feralasa , gdzieś z głębi puszczy. Mautimius z Talamarem zerwali się szybko na nogi i pobiegli za odgłosem krzyku. Zauważyli w oddali kilka ogromnych pająków poniewierających ciałem nieprzytomnego Feralasa i ciągnącego go do jaskini.
Przyjaciele nie mogli strzelać ,gdyż mogli by zranić otumanionego brata Mautimiusa.
Wkroczyli we dwóch do jaskini mając ze sobą jedynie dwa łuki , sztylety , pochodnie i strzały .Zagłębiali się coraz dalej w mroki jaskini , co chwile napotykali to nowe ciała pożartych zwierząt ,a także nocnych elfów , którzy za daleko odeszli od szlaku. Po kilku chwilach napotkali pierwsze pająki . Chcieli je ominąć boczną scieżką , jednak pająki usłyszały ich kroki i zaatakowały . W jaskini trudno było strzelać z łuku , dlatego łowcy zabili pająki sztyletami – z niewielkim trudem. Co parę metrów wylęgały nowe pająki - było już ich kilkadziesiąt . Wtedy to nasi bohaterowie , zaczęli w panice biec przed siebie ,aż przypadkowo trafili do Sali Tronowej królowej pająków. Królowa właśnie miała jeść na kolację Feralasa. Łowcy ruszyli na ratunek , Talamar szył z łuku do wielkiej pajęczycy ,a Mautimius pobiegł po brata. Cała armia pajęczaków , królową na czele ,zaczęła gonić łowców przez całą jaskinię . Na szczęście dla przyjaciół ucieczka zakończyła się sukcesem i po chwili znaleźli się w obozowisku , gdzie mogli zająć się wstępnym opatrunkiem Feralasa. Jednak rany były poważniejsze niż łowcy sądzili i musieli zanieść go do pobliskiego sanktuarium , gdzie zajmie się nim kapłanka .
Po pół godzinie marszu z bratem na plecach , Mautimius wraz z Talamarem dotarli do punktu gdzie zostanie udzielona pomoc rannemu łowcy. We dwóch czekali na wieść od kapłanki przez około dwie godziny na głównym holu sanktuarium . W końcu wyszła i powiedziała :
- Wyjdzie z tego.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026