📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Silvanus - krasnolud
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 11 Dec 2005, 10:52
Historia:

Byla ciemna noc... atramentowo ciemna. Ksiezyc, jakby wyczuwajac nadchodzace wydarzenia, juz dawno schowal swe oblicze za gruba warstwa chmur, zas blask gwiazd nikl w mroku. Troje krasnoludow, patrol Craag Ros, malej wioski znajdujacej sie na dalekiej i mroznej polnocy, jak zwykle krecil sie po okolicy. Jednakze tym razem, ich czujnosc byla postawiona w najwyzej gotowosci... wyczuwali zapach znienawidzonych humanoidow. Przechodac przez kolejny zawal sniezny nagle ujrzeli cos, co przerazilo ich doszczednie... Na, znajdujacym sie naprzeciw, wzgorzu stala cala horda potworow... Gobliny, orki oraz giganty sprawily, ze zawsze chetnym do walki krasnoludom teraz mina zrzedla. Starajac sie uczynic jak najmniej halasu, wycowali sie, wracajac do wioski. Mimo niewielkich nog, znajac gorski szlak, szybko dotarli do miejsca przeznaczenia... Co sil w plucach, nawolali do pomocy, opowiedzieli soltysowi cala historie.... Wszyscy wydawali sie byc bardzo poruszyni, jednakze zgodzili sie, ze najdogodniejszym miejsce do obrony, bedzie ich mala osada. Oczekujac na swych pozycjach, wznosili modly do wspanialych bogow. I nadeszla w koncu chwila szturmy plugawych istot... Ksiezyc od czasu do czasu wygladal tylko zza swych bezpiecznych chmur, ogladajac krwawa masakre. Niewielu humanoidom udalo sie uciec... jednakze straty wsrod krasnoludow byly bardziej znamienne. Przezylo ich niewielu, zas wioska stala w jezykach wyglodnialych plomieni... Ci, ktorzy przezyli oplakiwali swych straconych braci i siostry... Zbuduwali ogromna mogile... po czym zabrali dwoje, ocalalych dzieci. Udali sie do stolicy ich rzemiosla i zycia - Minoc... Zycie mlodego Shailegh'a dopiero sie zaczynalo... Wychowany przez przybranych rodzicow w nienawisci do humanoidow, oraz podobno wszystkiemu winnych ustrouchych. Coz... ciekawe co przyniesie przyszlosc...

Opis:

Spogladasz na niska, calkiem otyla istote. Podchodzac blizej, zauwazasz ze na jego plecak wysi mocno przyczepiony temblak, w ktorym tkwi wspanialej roboty mlot. Jego oczy swieca nieznacznie, mieniac sie bursztynowa barwa. Rysy twarzy sa dosyc twarde, zas ruda broda opadajaca na klatwe, doskonale komponuje sie z wlosamy zaplecionymi w dwa warkocze. Postac ta, najprawdopodobniej krasnolud, porusza sie raczej niezgrabnie, jego ruchy sa ciezkie i powolne. Po dokladnym przyjrzeniu sie, przeszywa cie lekki dreszcz po plecach...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026