📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Alpejski Krasnal
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 15 Dec 2005, 20:29
Imie: Alpejski
Rasa: Krasnolud
Wzrost: 134cm
Waga: 82kg
Oczy: ciemne
Wiek: 32 lata
Klasa: Warrior
Ulubiony rodzaj broni: Topory

Alpejski urodzil sie we wsi Arlot. Jego ojciec Arith był miejscowym kowalem a także znakomitym wojownikiem. Matki nigdy nie poznał, umarła jak był młody. Od kąd pamięta pomagał ojcu w kuźni, i nie miał lekkiego życia. W wieku 7 lat zaczął treningi z ojcem. Arith chciał aby jego syn został sławnym wojownikiem a także chciał, aby brał on udzial w wyprawach. Chłopiec był bardzo ambitny, zawsze chciał trenować więcej niż ojciec. Ojciec opowiadał mu dużo o krainie Dun Morogh i o stolicy krasnali Iron Forge, lecz nie dowiedział się gdzie to jest. W wieku 18 lat ojciec Alpejskiego został porwany wraz z kilkoma krasnalami z Arlot. Było to dość tajemnicze. Arith wraz ze swoimi pomocnikami z kuźni wyruszyli w strone pobliskich gór w poszukiwaniu złoza cennego metalu. Nigdy nie wrócili. Podobno ktoś widział tego samego dnia smoka w pobliżu gór. Alpejski odszedł z wioski, nie miał tam juz nikogo bliskiego. Wyruszył w poszukiwaniu krainy Dun Morogh. Wiedział tylko że musi dostac się do portu i z tamtąd popłynąć lecz nie wiedzią w jakim kierunku. Po około 2 tygodniach drogi, na gościncu zobaczył uciekającą grupę ludzi, nie wyglądali na grupe wojowników, bardziej przypominali rolników. Alpejski ukrył się w zaroślach, aby zobaczyć przed czym uciekają ci ludzie. Okazało się że goni ich troll. Krasnolud słyszał już o tej rasie lecz nigdy nie widział. Gdy troll sie zbliżał możnabyło się mu dokładniej przyjżeć. Miał na sobie podarte futro z jakiejś zwierzyny, po obu stronach ust, w górę wystawały mu duże zęby.Kolor skóry miał on ciemno-niebieskawy w ręku trzymał maczugę. Odrazu można było poznać, że była bardzo dobrze wykonana. Alpejski bez żadnego strachu wyszedł na gościniec naprzeciw trolowi biegnącemu w stronę ludzi, wyciągnął miecz i zawołał "Nie znęcaj się na tych ludziac, co oni ci zrobili, stań do pojedynku ze mną". Trol bez wahania żucił sie na krasnolóda lecz ten wykonał unik. Stali teraz jakies 3 metry od siebie patrząc sobie w oczy, po czym żucili się na siebie. Krasnolód unikał ciosów przeciwnika który zręcznie bronił się malą tarczą. Alpejski walczył najlepszym toporem jaki miał po ojcu, Był on wykonany z nieznanego nikomu stopu. W pewnym momencie topór rozdarł tarcze przeciwnika na 2 części, a następnie wbił się w głowe trola. Zwycięzca zaczął odrazu biec w strone uciekających ludzi, ale uciekali oni w strachu. Tylko jeden się zatrzymał i podziękował. Alpejski odrazu zapytał się go czy nie wie gdzie leży najblizszy port, człowiek znał dokładne położenie przystani. Oboje ucieli sobie krótką drzemkę na polanie i wyruszyli w drogę. Po 4 tygodniach drogi wreszcie doszli do małego portu gdzie znajdował się jedna niewilka łódź. Nie było tam nikogo, wszystko wyglądało jak opuszczone. Obaj bez namysłu wsiedli do łodzi. Człowiek wiedział jak przedostać się do krainy Dan Morogh. Płynęli przez ocean 17 dni. Gdy wyszli na ląd ujrzeli 4 krasnolódów, którzy powiedzieli im jak trafić na gościniec prowadzący do Iron FOrge. Alpejski wiedział, że jest blisko swojego wymarzonego miasta. I tak też było, po 7 dniach drogi dotarli do Iron Forge. Zobaczyli na wielkie, wejście w głąb ogromnej góry. Prowadziła tam długa ścieżka. Wdrapali się po niej i przeszli przez bramy. Wtedy człowiek odszedł. Krasnal nigdy więcej go nie spotkał. I w tym momencie wcielam się w postać wielkiego wojownika...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026