📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Elvalia - elfka hunter
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 15 Dec 2005, 20:59
Kobieta

Wzrost: 173cm
Waga: 42kg
Włosy: Niebieskie
Oczy: Blekitne
Karnacja: Jasna

Byla ciemna noc. Ksiezyc jedynie lekko lsnil blaskiem, gwiazd prawie w ogole widac nie bylo. Samotna postac mknela wsrod gestych drzew, zostawiajac krwawy slad. Z jednej jej nogi wystawal miniaturowej wielkosci belt. Kolo jej glowy przelecialy dwa kolejne. Wiedziala ze jest scigana... i nie wiedziala czy poscig skonczy sie jej smiercia. Jej przesladowcy byli niemal tak szybcy jak ona i nawet tak samo zawzieci. Szybkim spojrzeniem spojrzala na swa noge. Westchnela z ulga, nie zwalniajac tempa - belt nie byl zatruty... tym razem. Czas stanac naprzeciw tym durnym marionetkom - mysl ta nagle doszla do jej glowy. Zauwazyla row.. trzema zwinnymi susami wyladowala w srodku. Szybkimi ruchami zaczela przygotowywac sie do nadchodzacej walki... Poprawila swoj plaszcz, scisnela mocniej mlot, oraz wlala do gardla kilka mikstur o roznych barwach. Rana w nodze, zagoila sie natychmiastowo, jednak beznadziejna blizna zdobila miejsce po ranie. Warknela, gdy zaraz przed jej oczami przeszedl mag.. zle trafil pomyslala, niemal sie usmiechajac. Jednym sprawnym zamachem pozbawila maga glowy, po czym znow schowala sie w rowie. Przy odrobinie szczescia reszta oddzialu nawet nie odczuje straty czarnoksieznika. Wychylila lekko glowe i okazala sie, ze jeden z lowcow spostrzegl martwego towarzysza. Splunal, po czym zawolal reszte oddzialu. Stwierdzila ze musi dzialac, jezeli chce wygrac ta potyczke. Pojawila sie przed pierwszym lowca, a mlot pozbawil go helmu. Upadl nieprzytomny, jednak nadal zywy. Kontynuowala dalej swoj taniec smierci, zbierajac zniwo w postaci dwoch kolejnych lowcow. Poczula w ciele dwa belty. Zostalo jeszcze dwoch - pomyslala. W lewej rece pojawila sie kusza. Przejechala wzrokiem po lesie.. i zostal juz tylko jeden. Kolejna strzala trafila ja w piers. Strzelec popelnil ogromny blad... Jego twarz po 3 uderzeniach przypominala roscierany zenszen w mozdzierzu alchemika... Przeszukala ciala martwych wspolbratynczow. Zebrala kilka beltow mikstur i usiadla przy nieprzytomnym elfie. Przesiedziala tak pol obrotu klepsydry... Lowca powstal. Po kolejnym pol obrocie klepsydry elf uciekal tam, skad przybyl. Kobieta wykorzystala ten czas do wyciagniecia potrzebnych jej informacji, oraz powiedziala mu co ma przekazac jej matce. Wiedziala ze tak czy siak zginie - jej matka nie miala litosci do tych dzieci, ktore nie mogly wykonac jej polecania. Zrobila porzadek i wyruszyla w dalsza podroz... Podrozowala przez kolejne 10 dni. Jej czuly wzrok nagle zauwazyl ludzka postac. Z wiekszosci jej ekwipunku nie emanowala juz zadna magiczna sila. Pomyslala sobie, ze to odpowiednia okazja, aby nabyc nowa. Podziekowala tez w mysli, ze matka wysylala ja w dziecinstwie na targ niewolnikow ludzi... Poznala tam doskonalego nauczyciela, ktory nauczyl ja poslugiwac sie ich jezykiem. Podeszla w ciszy do ludzkiej postaci... przylozyla mu do gardla jeden ze swoich ostatnich sztyletow. Postac, jednak nie zwrocila uwagi na elfke... widocznie byl w jakims transie. Kobieta bez trudu rozpoznala jego ruchy, po dokladniejszym przyjrzeniu - modlil sie do jakiegos mrocznego bostwa... Nagle z jego ust wydostal sie krzyk... musial dojsc do siebie i zobaczyl mroczna elfke przed oczyma. Jej sztylet ponownie powedrawal do jego gardla. "Witaj ludzki smieciu" - gardlo kobiety wydobylo wdzieczny glos. Ludzki mezczyzna jedynie przytaknal, w powitaniu.Widac bylo, ze juz doszedl do siebie. Po chwili przemowil - "Witam mroczna elfko... wiem kim jestes". Na jej twarzy wymalowalo sie zdziwienie, zas ruchy jej reki ze sztyletem ponaglil jego do mowienia. "Moj bog przeslal mi proroczy sen"... Kobieta zastygla w bezruchu. Takze miala dziwne sny tak zadkie wsrod elfow, jednak widziala je bardziej jako obietnica smierci od matki, nizeli spotkanie z ludzkim akolita. Minal jakis czas, a elfka posiadala juz nowy mlot. Byla zadowolona z tego spotkania - zyskala ludzkiego "przyjaciela", ktorego bedzie mogla wykorzystywac do roznych celow, oraz nowy ekwipunek i mapy swiata powierzchni. Wybrala odpowiednie miejsce na zalozenie nowego domu, gdzie mroczne elfy, zadne jej smierci, nie beda w stanie jej odnalesc... Wyruszyla dalej w swietle ksiezyca, ciekawa co ja jeszcze spotka wsrod tych smiesznych istot powierzchni...

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026