|
Post #1
16 Dec 2005, 19:10
Gohrok (Ork)
Wzrost: 180cm Waga: 115Kg Włosy: Ciemne Oczy: Niebieskie Karnacja: Ciemno zielona ------------------------------- Widzisz przed sobą niskiego, krępego, żylastego orka. W dłoni dzierży misternie zrobiony przez siebie łuk, widać, że nie rozdziela się z nim nawet na chwile. Groźna, wiecznie ponura twarz jest mocno zaniedbana. Zarost pokrywa niemal całe gardło oraz szyje. W błyszczących na niebiesko oczach wychwytujesz zmęczenie, ale również wielkie zainteresowanie. Mimo niskiej i krępej budowy ciała, postać jest niesamowicie ruchliwa. ------------------------------- Czas walk nastał. Zagrzmiały pierwsze rogi, zabrzmiały pierwsze bębny. Cisza trwała tylko przez moment. W tym czasie najgłośniejszą rzeczą wydawał się wiatr, szumiał miedzy źdźbłami trawy otulając dwie potężne armie naprzeciw siebie. W jednej sekundzie wszystko wybuchło. Wielkie dudnienie, jakie towarzyszyło tysiącom postaci biegnących na siebie zagłuszyło wszystko. W tym krzyki wywołane adrenaliną młodego, dziwnie niskiego jak na swoja rase orka. Wielkie zmęczenie, pot zalewający czoło, ale mimo to nie można przestać biec. Z tyłu ciągle poganiają, jak się zatrzymasz zostaniesz stratowany. Takie myśli towarzyszyły mu, gdy wraz z ponad 400-setną armią Hordy biegł ku przeznaczeniu w sam rodek wojowników przymierza. Nie wiedział, po co, nie interesował się tym. Był wychowany by walczyć i nie mógł zaprzestać. Szybkie spojrzenie przez ramie przyjaciela z przodu i równie szybka myśl – to już, już jeszcze chwila. Olbrzymie uderzenie wielu rodzajów oręża zdało się zagłuszyć nawet dudnienie ziemi. Krew, ryk, pot – wszystko to, co otaczało młodego orka dało się być nie przez niego zauważalne. Chwila zawahania, gdy w wirze walki spostrzegł przyjaciela z przedniego rzędu rozciętego niemal na pół. Mimo to nie zaprzestał machać swym toporem. Na nic nie patrzył po prostu kręcił się w koło tworząc bronią duże okręgi, raz po raz odczuwając jej opór, gdy uderzała o zbroje wroga. Na chwile otworzył oczy i zwątpił we wszystko, co do tej pory zobaczył. Równie wielka jak obecnie walcząca armia przymierza zbiegała w krzyku z sąsiedniego wzgórza. Krótkie spojrzenie na dowódcę orków zapewne ocaliła niskiemu orkowi życie. Spostrzegł, że macha on do odwrotu i jeszcze przedchwilą wielka armia hordy obecnie składająca się z zaledwie kilkudziesięciu osobników zaczyna się wycofywać do okolicznego lasu. Nie czekając na wskazówki rozdzielił się jak większość jego kolegów i schował się w jakimś opustoszałym domu w nadziei na szybki przemarsz przymierza. Leżał cicho miedzy gruzami jakiegoś stołu, niemal cały będąc przykryty liśćmi. Wtem usłyszał tupot końskich kopyt. Spostrzegł potężnego rycerza na czarnym rumaku z obstawą 3 innych silnie odzianych osobników. Kropla potu spłynęła mu po czole, gdy spostrzegł, że nie ma swojej broni. Jego topór zapewne został gdzieś na polu bitwy wyrzucony podczas ucieczki. Przymknął przerażony oczy i gdy odwrócił, głowe rozglądając się za czymkolwiek do obrony, zauważył długi prawdopodobnie elficki łuk i kilkanaście strzał nieopodal. Nie czekając na nic rzucił się pędem w jego stronę pochwycił go i podbiegł do spróchniałej framugi okna. Naciągnął cięciwę i mimo, że nigdy wcześniej nie korzystał z tego rodzaju broni adrenalina zrobiła swoje. Wystrzelona z ogromną prędkością strzała wbiła się w nieosłonięty kawałek szyi człowieka. Ten charcząc i plując własną krwią osunął się na ziemie. Nie trzeba było długo czekać na reakcje towarzyszy, nakryli się tarczami, utworzyli cos na kształt szyku obronnego i poczęli sprawnie wypatrywać chaty. Jednak ork był już w zupełnie innym miejscu. Kolejny świst przecinający powietrze i kolejny rycerz na ziemi. Wśród dwojga pozostałych zaczęła się szerzyć panika. Potężny rycerz na koniu wyjął z pochwy miecz i nakazał kompanowi przeszukać chatę. Ale niski członek hordy był już dawno w innym punkcie lasu. Biegł przed siebie ściskając w dłoni łuk, który zapewne uratował mu życie. Od tej pory wiedział, że ma dar wspaniałego refleksu i zamierzał to wykorzystać. Dotarł na tereny jego rodziny gdzie zaczął się szkolić w łucznictwie by móc stać się potężną bronią hordy |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |