📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

druga postac
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 25 Dec 2005, 14:54


W gorach gdzie zima panuje caly rok, a noc nastaje juz w polowie normalnego dnia i jest taka czarna jak ciemnosc w krasnoludzkch kopalniach, w Gnomeregan gdzie panuja gnomy i tam maja swoje male krolestwo do ktorego poza nimi maja wstep tylko nieliczni, zyl gnom-mezczyzna mial 40 lat i moze dlatego byl uwarzany za niespelnaumyslu.

Nazywal sie Ferick. Ferick skonczyl szkole z wyroznieniem nie interesowaly go przyjaznie nie intersowalo go nic procz nauki i doswiadczen, byl niebywale inteligenty przebiegly jak lis i potrafil to wykorzytsac mszczac sie na swoich rowiesnikach za krzywdy ktore mu wyrzadzali. Kiedys trzebabylo jednak dorosnac jak kazdy musial znalesc dom zalozyc rodzine, gnomie kobiety nie byly zaintersowane Gerick'iem ktory uwarzany od dziecka za wariata i stawiany na marginesie spolecznosci Gnomeregan wyniosl sie z tego dziwnego mista. Wyniosl moze to jednka jest zle okreslenie, kiedy konczyl ostatnia klase w szkole oczywscie z wyroznieniem jak to co roku i kiedy przyszedl czas na zlozenie swoich prac calorocznych, wszyscy byli ciekawi co znow wymysli Gnom, mimo iz nielubiany przez wszystkich, zawsze obok jego projektow skupialo sie najwiecej ludzi, to dzieki jego wynalazkom technika w gnomeregan poszla tak bardzo do przodu. Nastal ostatni tydzien szkoly, dni byly coraz krotsze a slonce dawlo jeszce mniej ciepla niz zwykle, Gerick konczyl w swojej praocwni kreslic, mazac i wykanczc swoj schemat, byl niezwykle dokladna sooba jezeli chodzi o technike, zawsze wszystko musialo sie dokladnie zgadzac, jezeli gdzies popelnil blad siedzial czasami do rana, by go znalec i zneutralizowac !
Tego roku to mialo byc cos genialnego, jego upokorzenia mialy sie wreszcie skonczyc, po wielu miesiacach ciezkiej pracy, byl z siebie niebywale dumny, zrobil to co chcial, udalo mu sie, i nawet sie nie spodziewal ze wszystkie wyniki badan wychodzily prawidlwo nie bylo rzadnych bledow w obliczeniach - nic, wszystko sie zgadzalo, od dzis mial byc bogaty i znany, w koncu nie co dzien wymysla sie maszyneria ktora ze wszystkich rodzajow metali potrafi z domieszka pewnej substancji stowrzyc czyste i cudowne zloto.
Niestety nie poszlo tak jak chcial, kiedy profesorowie zobaczyli jego projekt zostal wysmiany ponizony a z racji tego ze przez tyle lat byl gnebiony w gnomeregan zostal skazany na smierc za Herezje ! Naszczescie dzieki pomocy jednego z profesorow Inzynierii profesora Droobika, jego ostanie zyczenie zostalo spelnione zachowal on plany i mial je oddac dziecku ktore mialo sie narodzic z kobieta ktora jako jedyna potrafila zrozumiec jego natchnienie, corka profesora Droobika, Drenny.
4 MIesiace po tym jak Ferick zostal zrzucony ze skarpy, poniewaz palenia na stosie nie praktykowano juz od ponad 50 lat, jego jedyna milosc poczela dzicie nazwala go Ferick. Ojciec napewno bylby z niego dumny juz jako mlody chlopak przypominal ojca, lecz roznil sie od niego jedna rzecza mial dobre kontakty z rowiesnikami, mimo iz od najmlodszych lat palal chmatswem i aroganajca do wszystkiego co sie rusza byl wscipski i natrenty to i tak wszyscy go szanowali. Kiedy mial juz 20 lat i konczyl szkole z wyroznieniem a nikt nie mial pojecia ze jest synem Gerick wariata tworcy maszyny do przerbiania metali w zloto, jego matka wyjawila mu cala prawde o jego ojcu mimo iz nigdy nie pytal chyba jednak wiedzial co sie stalo gdyz byl inteligentna jednostka i od dawna potrafil bardzo dobrze laczyc fakty w calosc. Matka wreczyla mu pergamin z zapiskami ojca, z poczatku po przestudiowaniu uznal go za idiote ktory chyba sam nie wiedzial co pisal, ale kiedy zaczal przeprowadzac badnia, ktore robil tylko po to by udowdnic sobie ze ojciec nie mial racji, wszystko poszlo nie po jego mysli. Obliczenia zgadzaly sie idelanie, wszystko wychodzlo tak jak w obliczeniach ojca.
Zaczelo sie Ferick zostal opetany duchem ojca porzucil braci kolegow i wszystko co mial pozegnal sie z matka, mowiac jej tylko ze musi pokazac wszystkim ze jego ojciec wcale sie nie myli. Do calego schematu brakowalo wielu czesci ktorch nie mozna bylo dostac tu w gnomeregan trzebaylo wyruszyc w podroz i tak tez sie stalo. Zaczela sie podroz a wszystko poto by pokazac innym ze jego ojciec dokonal cudu, ktory on pokaze calemu siwatu...


Ferick, Gnom, Mag, Arogancki sukinsyn z szacunkiem dla braci 😀

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026