|
Post #1
29 Dec 2005, 19:01
Przyszedłem na świat w mieście Linaras. Mój ojciec był potężnym druidem, a matka była wielką kapłanką. Życie w Linaras było szczęśliwe do czasu, gdy zostało zaatakowane przez Hordę orków. Niczym plaga nie umarłych przedzierała się przez ulice Linaras niszcząc wszystko, co stanęło im na drodze. Mój ojciec wraz z innymi druidami poszedł bronić miasta, lecz orków było tak dużo, że nie mógł ich pokonać. Moja matka nie miała innego wyboru jak uciec z Linaras. Przebrała się za żebraczkę mnie owinęła w stare szaty i uciekliśmy na północ. Lecz Horda szybko trafiła na nasz ślad i zaczęła nas gonić. Podczas ucieczki przy moście na moją matkę rzucił się wódz, który dowodził zamachowcami, był to Mistrz Ostrzy. Gdy rzucił się na moją matkę w tym samym czasie rzuciła mnie do rzeki, która płynęła z południa na północ. Po długiej wędrówce rzeka wyrzuciła mnie na brzegi nie wielkiej wioski położonej w górach na północy od zburzonego miasta Linaras tam znalazła mnie grupa złodziei i zabójców, którzy przypadkowo przechodzili. Kiedy dorosłem do 15 lat złodzieje uczyli mnie jak zostać dobrym złodziejem, a gdy stałem się mężczyzną zabójcy nauczyli mnie różnych zabójczych chwytów i jak wytrwać w niebezpiecznych chwilach. Jak pytałem się ich kim naprawdę byłem w dzieciństwie to od razu zmieniali temat i nie wracali do tego niego. Niedaleko wioski znajdowała się siedziba jasnowidza. Poszedłem do niego dowiedzieć się prawdy o mnie. Powiedział mi, że w dzieciństwie byłem synem druida i kapłanki, którzy zostali zamordowani przez Hordę orków dowodzących przez Mistrza Ostrzy. Jasnowidz zdradził mi też kryjówkę mordercy, która znajduje się na południu w mieście Linaras. Więc wybrałem się do Linaras by stawić czoło zabójcy moich rodziców. Droga była długa i niebezpieczna zmagałem się z żywiołami, olbrzymami, ogrami i innymi siłami natury. Gdy dotarłem do zniszczonego miasta Linaras w mojej głowie zaczynały pojawiać się obrazy z mojego dzieciństwa życie, które tu rozkwitało przepadło. Moją misją było za wszelką cenę zabić tego, kto to kwitnące życiem miasto zamienił w ruinę. Stało się spotkałem się z Mistrzem Ostrzy twarzą w twarz. Śmiejąc się ze mnie zaczął uciekać, więc za nim pobiegłem. Uciekał na północ tą samą stroną jak niegdyś moja matka. Zatrzymał się na moście przy rzece, do której zostałem wrzucony tam stoczyłem z nim pojedynek. Nie było łatwo. Ork był tak silny, że prawie mnie zabił, ale z niewiadomych przyczyn na pomoc przybyli mi duchy mieszkańców Linaras, którzy wzmocnili mnie. Zadawając ostateczny cios zepchnąłem mojego przeciwnika do rzeki. Poprzysięgłem sobie, że będę bronił dobrych, zabierał bogatym i dawał biednym.
Imię: Kang Rasa: Elf Płeć: Mężczyzna Klasa: Rogue Wzrost: 189 cm Waga: 70 kg Włosy: Krótkie Jasne Oczy: Pozbawione Blasku Wiek: 24 lat |
|
Post #2
29 Dec 2005, 19:07
historia ciekawa, nie mniej jednak.. :cool:
QUOTE §.7
Każda gracz może napisać i prowadzić historię swojej postaci na forum. Nie jest to obowiązkowe, lepiej nie pisać nic, niż 100 historię typu \"jak byłem mały na moją wioskę napadli orkowie/trole/nieumarli i wszystkich pozabijali. Następnie wychowywał mnie smok/mag/szaman i stałem się wielkim magiem/wojownikiem\". PS QUOTE nie umarłych
nieumarly to jedno slowo, ale jak domniemam to jedynie literowka |
|
Post #3
29 Dec 2005, 19:38
Nie wiem dlaczego uważasz ją za ciekawą. Jest nudna, schematyczna i przewidywalna. Bardzo oklepany pomysł i do tego w oczy RZUCAJĄ się powtórzenia...
|
|
Post #4
29 Dec 2005, 19:47
uh.. mniejwiecej to chcialem powiedziec ale nie chcialem mowic wprost 😉 moja pierwsza historia postaci nie wygladala wiele inaczej a chlopak sie stara
(tak swoja droga ciekawe dlaczego pisze ze mam 0 posotw jak juz troszke napisalem 😉 chyba ze posty z tego dzialu sie poprostu nie licza) |
|
Post #5
29 Dec 2005, 20:00
Trzeba było mówić co myślisz. Pamiętaj, że życie oszczędzać go niebędzie, więc dlaczego my powinniśmy?
Chłopak się stara - to fakt, ale dopóki ktoś nie pokaże mu jego błędów on nie będzie mógł ich naprawić. Postami się nie martw - licznik najwyrażniej wyzionął ducha. Ja juz od dawna mam 25 chociaż piszę, i pszę, i piszę... ale w sumie po co to komu. Jak będziesz się w dużej mierze udzielał to ludzie to zauważą. :cool: |
|
Post #6
29 Dec 2005, 21:40
bynajmniej nie zalezy mi na ogromnej liczbie w liczniku postow, poprostu zainteresowala mnie sama mechanika tego systemu.. no coz najwyrazniej niedzialajacego :cool:
|
|
Post #7
30 Dec 2005, 14:35
QUOTE(Thorsten) Nie wiem dlaczego uważasz ją za ciekawą. Jest nudna, schematyczna i przewidywalna. Bardzo oklepany pomysł i do tego w oczy RZUCAJĄ się powtórzenia...
Jak czytam taki komentarz przy jakiejś historii to ciesze się że mojej historii (a raczej epizodu 😛) nie komentują 😊 Ps. No i popieram Thorstena. Historia mi się nie podobała. Nudna i źle mi się ją czytało. |
|
Post #8
30 Dec 2005, 15:41
Haha ja sie tylko zastanawiam czemu moich historii nikt nigdy nie skomentowal ? To mnie zawsze dziwlo ze przy innych bylo pelno komentarzy tylko moje zawsze gdzies pzrechodzily bokiem, nie wiem moze sie ludzie boja Hairesisa(Hertetyka) 😊
A no prawda historia do poprawy ale nie poddawaj sie ! |
|
Post #9
08 Jan 2006, 11:24
Zgadzam się z powyższymi potami...:jest troche nudna :/
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |