📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Noir - gnom mag
« Wróć do forum  •  13 post(ów) w temacie 1 2
Post #1 08 Jan 2006, 16:32
Imię: Noir
Rasa: Gnom
Wiek: 60 lat
Wzrost: 32 cm
Waga: 49 Kg
Wygląd: Niski, purpurowe oczy, czarne włosy i zarost.

Noir jest gnomem, kiedy skończył 39 lat zaczoł studiować magie. Jak na gnoma był bardzo spokojny, potrafił jednak rozbawić towarzystwo w tawernie opowiadając doskonałe dowcipy o trollach. Gdy sie śmieje na jego oczy spada długa czarna grzywka, posiada również zadbany zarost, a jego bystre purpurowe oczy oczarowaly juz nie jedną gnomice.

Jego historia zaczyna się od ataku sił ciemności na jego ojczyzne. Kiedy Noir siedział w swojej pracowni alchemicznej i przygotowywał silną esencję lodu, usłyszał przeraźliwe krzyki dobiegające z przedmieść miasta. Odslonił okno i zobaczył uciekajacych gnomów. Uciekali od pólnocy gdzie znajdowały się baraki wojowników. Podbiegł do stołu alchemicznego, zabrajac jakieś flakoniki. Uruchomił swojego mechanicznego strusia i popędził w strone owych barakow. Kiedy dotarł na miejsce spostrzegł nad sobą lecącego na gryfie człowieka ubranego na biało. Odrazu poznał, że to posłaniec ze Storm Wind, miasta ludzi. Nagle zza budynków militarii wyłonił sie Sacub, starożytny demon prosto ze środka ziemi. Noir bez namysłu potraktował go czarem ogłuszajacym, przenosząc się do wnętrza baraków. W środku znajdował sie portal, przez który uciekały gnomice i ich dzieci. Mężczyźni dobyli broni i szykowali sie do odparcia ataku. Noir ustawil sie za nimi by pomóc im w szarży, kiedy mieli już otwierać bramy, człowiek w białym stroju wszedł do środka budnyku przez dach, na którym znajdowało sie lądowisko gryfów. W ręce trzymał ziwięty pergamin, przekazał go oficerowi wojskowemu. Żołnierz wpatrzyl się w pismo chwile, po czym oddał go posłancowi. Noir nie usłyszał co wojownik odpowiedział człowiekowi, ponieważ wojska wlaśnie sie przegrupowywały. Człowiek zabrał pergamin i udał sie w kierunku
wejścia na dach. Oficer wrocił na front szeregu ustawionych gnomów z mieczami, wydał rozkaz do ataku. Bramy otworzyły się. Przed twarzami gnomów staneły hordy starożytnych demonów. Po niebie latały wywerny, a na lądzie było jasno od ślepi infernali i sacubów. Gnomy ruszyły ostro do walki, kiedy Noir czarowal zaklecia na pobliską wywerne dostał w tył głowy tępym narzędziem. Kiedy padał mimowolnie na ziemie, widzial tylko ostatnie zarysy bitwy. Zemdlał.
Obudził sie w wiosce Krasnoludów, Kharanos w Loch Modan. Budził sie po woli, starając sie otworzyć oczy. Jak przez mgłe zobaczyl zarys infernala, wpatrywał sie na niego wkońcu podnosł się i próbujac wymowić jakąś formułke zaklęcia. Nie dokończył jej, teraz zobaczył wyraźniej postac pochyloną nad nim. Był to krasnolud. Posiadał taka brode, że ledwo bylo przez nią widać jego brązowe jak kora drzewa oczy. Krasnolud powiedział mu o akcji ratunkowej wszystkich ocalałych gnomów. Wspomniał też o zniszczeniu Gnomereganu przez demony. Noir zamarł bez ruchu wpatrujac sie w głowe dzika na jednej ze scian pokoju. Wstał z łoża i zrobił krok w kierunku stolika, na którym stał pięknie ozdobiony kufel. Złapal sie nagle za potylice, wyczuł reką, że styłu głowy ma guza. Próbował sobie przypomnieć formułke zaklęć lub przepis jakiegos specyfiku jednak w jego mózgu był chaos i niczego takiego w głowie znaleźć nie mógł.
Post #2 08 Jan 2006, 20:05
Dobra ja gram ngomem wiec sie znam 😀

QUOTE
Próbował sobie mózgu był chaos i niczego takiego w głowie znaleźć nie mógł.

Co ?

QUOTE
esensję

Co ? Chyba chodzi o esencje, ale moze sie myle

I nagle nad gnomeregan pojawily sie demony wywerny behemoty krwiozerce dzownice mozgojedzace kroliki bla bla i cala reszta bestiarusza? Chyba troche przesadziles z atakiem demonow na gnomeregan i co przejely twierdze ? I pewnie teraz zapraszaja inne wywerny i razem tworza mechaniczne strusie!? To jest to samo jak atak orkow troli itd tylko ze w mega super extra mighty mistycznej odslonie ktora niestety jest przereklamowana i z zadatkiem przesadzona 😊
Post #3 08 Jan 2006, 20:24
Oj poprostu zniszczyly gnomeregan. Mam tylko info ze byly to starozytne demony z wnetrza ziemi wiec nie wiedzialem co dokladnie to bylo.
Post #4 08 Jan 2006, 20:38
No ok ale wg mnie to jednak troche przesada! Przynajmniej bledy poprawiles 😊

QUOTE
Przed twarzami gnomów staneły hordy starożytnych demonów. Po niebie latały wywerny, a na lądzie było jasno od ślepi infernali i sacubów.

Nie moge pusic tego plazem

"Na boga toz to koniec swiata panie Ferick ! Na krysztalowe oczy mojego dziadka apokalipsa sie wypelnia !
-Bez przesady :cwaniak: to tylko hordy starazotnych demonow, wywerny, infernale i sacuboy atakuja na gnomeregan, tutaj tak codzien, bez obaw, zaraz gnomi wojownicy roznisa ich w proch i nawet nie ma paniki 😊

W tym czasie wywern ladujacy kolo 2 rozmawiajacych gnomow pozera jeden z szeregow walecznych gnomow

- Przeciez ci mowie ze tutaj tak co dzien 😊"
Post #5 09 Jan 2006, 14:17
Ech ten internet... Informacja to potęga. Ja gnomem nie gram, ale historia Gnomereganu mnie zainteresowala. Otóż w skrócie wyglądało to tak:
Gnomy kpiąc pod ziemią odnalazły tunale Troggów, które zaatakowały miasto (nie widać żadnych infernali :zdziwko: ). Walczyły dzielnie (to się niby zgadza), ale Troggów przybywało coraz więcej. Nistety gnomy przegrały (znowu masz rację). Nie chcąc oddać swojego miasta w ręce bestii wpuściły do tuneli trujący gaz. Troggi nie zdechły tylko mutowały (chyba przez to siedzi tam tyle elit), a gnomy uciekły... Przynajmniej niektóre bo część również złapała jakiegoś syfa... to chyba przez te sukkuby (tak właśnie się to pisze)... a sukkuby w jakich okolicznościach przychodzą, do kogo i co z nimi robią to mówić nie będę żeby nie gorszyć niewyzwolonych seksualnie... :zawstydzony:
Do tego chciałbym Cie uświadomić (to już nie związane z sukkubami 😛), że gnomy podróżowały teleportami... (jeden stoi w Booty Bay)... a ja nijak możliwości nie widzę żeby do Gnomereganu mógł wlecieć gryf...

Oprócz tego historia nijaka i źle napisana od strony estetycznej. Nieprzyjemnie się czyta, a potem stwierdza, że niewarta była takiego poświęcenia...
Życzę owocnej pracy w tworzebiu następnej...

Oczywiście nie chcę byś zamykał się w sobie i mówił że jestem pojebany... bo i takie pogłoski na mój temat się pojawiły 😀 Historię trzeba poprawić bądz napisać nową, a ja mówię co masz źle.
MOJE KOMENTARZE NIGDY NIE MIAŁY NA CELU OBRAŹIĆ KOGOKOLWIEK... czasami samo tak wychodzi 😛
Post #6 09 Jan 2006, 14:35
Thorsten rada dla Ciebie pisz "pojebany" w cudzyslowiu bo sie ktos przyczepi jeszcze:D
Post #7 09 Jan 2006, 14:41
O.... proszę o wybaczenie 😉
Post #8 09 Jan 2006, 14:43
nie hcodzi o mnei ja ci uwagi nei zwroce ale wiesz niektorzy tacy sa:D
Post #9 10 Jan 2006, 18:08
Nowa historia:

Noir - jako niemowlę osierocony przez swoich rodziców, zamordowanych w podróży w okolicach jednej z elfich wiosek przez poszukiwaczy przygód żądnych fortuny, jaką dysponował jego ród, został przygarnięty przez elfy. Żyjąc w nieświadomości o swojej przeszłości, dojrzewając dostrzegał swoją odmienność. Jednakże czuł, że nie powinien o to pytać. Pod okiem elfów uczył się zielarstwa i poznawał tajniki magii. Szybko się uczył pod okiem dumnych mentorów.
Pewnego dnia udał się z swoimi przybranymi rodzicami w podróż. Rodzice zmierzali na wielki wiec, którego uczestnikami mieli być przedstawiciele każdej ze szlachetnych ras. Gdy Noir zobaczył wśród zgromadzonych przedstawicieli gnomów, zrozumiał, że to tam sięgają jego korzenie. Spróbował zbliżyć się do grupki gnomów, którym towarzyszyły przedziwne stworzenia... Mechaniczne golemy, latające nietoperze wykonane z drewna i płótna... Takie cuda były Noirowi nieznane.
Poczuł instynktowną potrzebę obecności w jego życiu właśnie takiej atmosfery i takich osób. Jak się okazało, ziomkowie przyjęli gnoma z elfickimi obyczajami uprzejmie, acz chłodno. Noir zrozumiał, że musi walczyć o akceptację. Powoli w toku rozmowy kruszył lody, a po kilku kuflach krasnoludowego czerwonego piwa, warzonego w pobliżu kopalni mithrilu, poczuł, że zbliżył się do gnomowej gawiedzi. Tak narodziła się przyjaźń.
Po kilku dniach wiecu, które Noir wraz ze swoimi nowymi przyjaciółmi spędził w bufecie, mając na względzie nieuchronny koniec zjazdu, gnomy zaproponowały Noirowi akces do swojej gildii. Po wcześniejszych naradach doszły do wniosku, że mag i zielarz, będący gnomem, jest czymś niespotykanym, co z całą pewnością przyda splendoru ich gildii na tle konkurentów. Noir z radością przystał na propozycję przyjaciół, czując, że nie mógłby więcej żyć wśród elfów. Ażeby nie ranić swoich rodziców (choć jest i drugi powód: nie znosił pożegnań), postanowił opuścić miejsce wiecu w ukryciu i konspiracji. Czuł, że będzie miał wyrzuty sumienia, jednak instynkt był silniejszy.
Dotarłszy do gnomiego miasta, Gnomeregan, Noir zakosztował nowego życia. Jako że nie miał od kogo pobierać nauk magicznych, postanowił kontynuować je na własną rękę, korzystając z bogatych zbiorów bibliotecznych. Zainteresował się też alchemią, której tajniki pomógł mu zgłębić jeden z jego przyjaciół. Dowiedział się, że w mieście dwie gildie alchemików rywalizują między sobą. Oczywiście, naczelnym celem każdej z nich było wymyślenie kamienia filozoficznego. Wszyscy byli świadomi, że ten, kto pierwszy dokona odkrycia, będzie dość potężny, by zgładzić drugiego. Noir wspomógł więc swą wiedzą jedno z ugrupowań. Jak się później okazało - zbliżali się do sukcesu ogromnymi krokami. Przyjaciele Noira jednak wiedzieli, że sukces gildii zależy od niego i od jego wiedzy. Sława okazała się zgubna. Działalność inwigilacyjna konkurencyjnej gildii doprowadziła do uprowadzenia Noira.
Chcąc pokrzyżować mu plany, zaaplikowali mu tajemną miksturę, której działanie miało okazać się zgubne dla Noira, który stracił pamięć, wywieziono w głąb kontynentu, pozostawiając go w jednym z miast jedynie w starych szmatach i z medalionem na szyi. Na nim wygrawerowano jego imię. Gnom rozpoczynał nowe życie, nic jednak nie wskazywało na to, że może okazać się ono piękniejsze od poprzedniego.


Ps. Jak się spodoba to zamienie te na tamto.

Ps2. Wcieło akapity...
Post #10 10 Jan 2006, 21:48
To mi się znacznie bardziej podoba 😀 Dobra historia... i błędów nie ma. Wszystko cacy :cwaniak:

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026