📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Vatarax - Krasnolud - Lowca
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 10 Jan 2006, 20:53
Imię: Vatarax
Rasa: Krasnolud
Wzrost: 121cm
Waga: 79kg
Oczy: ciemne
Wiek: 22 lata
Klasa: Paladyn
Ulubiony rodzaj broni: Palna

W drzwiach karczmy stanął nie wysoki Krasnolud z długą siwą brodą i długimi włosami. Jego mroczne oczy zbadały pomieszczenie zatrzymując się na karczmarzu. Wolnym pewnym krokiem nieznajomy wyruszył w kierunku blatu. Podszedł i zapytał.
-,,Karczmarzu masz może kropelkę ,,Smoczej Zguby”?” - smocza zguba była jednym z najmocniejszych i najdroższych trunków.
-,,Proszę 3 stuki srebra`` - wysoki krasnolud postawił kufel piwa wprost przed przybyszem.
-,,Proszę`` - przybysz wyciągnął z kieszeni 3 srebrne monety i położył na blacie, barman nie namyślając się wziął monety i odszedł do drugiego klienta.
-,,Ehhhhhhhhhhh.......`` - wzdychnął pijąc mocny trunek.

Powstał i podszedł do stolika oddalonego na 12 łokci od blatu. Postanowił tam usiąść i w zamyśleniu i ciszy posiedzieć. Siadając postawił kufel na stole i otarł cieknący z brody napój. Rozglądał się po karczmie jednak nie dostrzegł z byt wielu osób. No ale była to w końcu jedna z bardziej oddalonych karczm od głównej ulicy miasta. Nazwa też nie była zachęcająca ,,Mroczne Wrota`` troszkę zubożała i poniszczona. W powietrzu unosił się zapach ziół i alkoholu. Krasnolud zamyślił się.........

Po pewnym czasie do karczmy wszedł kolejny krasnolud. Ten też był siwy i nie wysoki, ten jednak Mijal wspaniałą zbroje i pienkną bogato zdobioną tarcze z wyrytym symbolem Krasnoludów . Rozejrzał się po sali i ryknął

-,, Sojusz z Hordom zerwany ,znów panuje wojna, wszyscy zdolni do noszenia broni majom stawić się w obozie treningowym w ,,ColdrideValley`` dziś o 15:00. Jakieś pytania??''
- ,,Tak jedno, Co z tego będziemy mieć'' odezwał się przybysz siedzący w przy stoliku w rogu karczmy.
-,,Wypełnicie swój obywatelski obowiązek i zaskarbicie sobie wdzięczność wszystkich Krasnoludów i ich sojuszników''
-,,Hahahaha........."- ryknął nieznajomy -,,Tylko tyle, dopiero co się skończyła jedna wojna wielu naszych zginęło'' -rzekł
-,,Waszych?'' - zapytał ze zdziwieniem posłaniec
-,,Moj ojciec był paladynem, ale to dawne czasy jakoś się przyzwyczaiłem jak mówił o towarzyszach w taki sposób'' - powiedział ze smutkiem
-,,Nie pragniesz go naśladować, ruszyć jego śladami obrać jego drogę i udać się w nieznane??, pomóc w obronie naszej krainy ,jej mieszkańców??'' -powiedział z łatwą do wyczucia nutkom podniecenia.
-,,Mego ojca praktycznie nie znalem ciągle wojował czy naprawdę był paladynem nie wiem- powiedział
,,Ale ty możesz nim być" - odrzekł posłaniec
-,,Hahahahah....." -powtórnie ryknął ,,Napewno nie zostanę paladynem '' - uśmiechnął się ,,Ja pragnę być łowcą'' - powiedział
-,,Kto ci broni ??'' -zapytał ze zdziwieniem posłaniec
-,,Nikt ale........" - przerwał mu posłaniec
-,,Żadne ale, choć ze mną, dołącz do innych łowców i pomóż nam w walce ze złem!! " - wykrzyknął

Krasnolud siedzący przy stoliku zamyślił się .........

-,,Ja nie mam czasu, jak chcesz do nas dołączyć to choć ze mną jak nie to gnij w takich karczmach" - powiedział posłaniec wolno wychodząc z karczmy.
-,,Poczekaj przyjacielu, nie powiedziałem przecież że na pewno nie pójdę, jestem Krasnoludem, i tak jak nasz waleczny i dumny lud pójdę bronić mego kraju i ludzi zamieszkujących te ziemie. Nazywam się Vatarax i jestem na twe usługi panie'' - powiedział i podniósł się gwałtownie z siedzenia.
-,,Witaj Vatraxie jestem Jargen Paladyn, chodź ze mną, chcesz zostać łowcą, nie ma problemu" - uśmiechnął się wychodząc z karczmy.

Vatarax dopił resztę trunku i podążył za posłańcem.
Szli około dwóch godzin ludzkiego czasu po drodze zaszli jeszcze do paru karczm. Gdy dzień zmierzał ku zachodowi doszli do miejsca przeznaczenia.

-,,Jesteśmy na miejscu, tu muszę cię pożegnać i iść, a jeśli będziesz potrzebował jakiegoś zadania tutejsi kupcy mają parę zleceń dla ciebie. Jak będziesz gotów udaj się do stolicy,, - rzekł posłaniec i udał się wzdłuż drogi prowadzącej do przesmyku między górami.
-,,Żegnaj" - powiedział Vatarax.

Po czym podszedł do jednego ze sprzedawców by otrzymać pierwsze zadanie.

Tak zaczyna się historia Vataraxa syna Gordyna Wielkiego Pladyna z czasów Plagi...........

Co nastąpi dalej tego nikt nie wie.........................

-------------------------------------------------------------------------------------Ateraz odemnie nie opisywalem zbytnio co sie dzialo wczesniej poniewiasz ,,Vatarax" jest normalnom postacia, ani nie jest super silny ,ani nie rzezyl niezwyklych przygut. Cale zycie spendzil w rodzinym domu, Dronzonc przede wszyskim tunel i polujonc na zwiezyny. Jest to bardzo spokojna postac,lubionca zabawe.

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026