|
Post #1
24 Jan 2006, 17:23
Imię: Gungar
Rasa: Tauren Wiek: okolo 28 lat Wzrost: 2.05m Włosy: Ciemnokrucze Waga: 106kg BloodHoff Village byla dobrze znanym i lubianym przez większość Taurenów miejscem , każdy z nich tu dorastał i chętnie wracał na pradawne , wiecznie zielone ziemie. Również Gungar , młody , nie znany nikomu tauren z zamiłowaniami do przyrody żył tu spokojnie sprzedając zioła i zaopatrując druidów w potrzebne rzeczy , ale do czasu....Gdy ziemie Kalimdoru zostały splugawine przez płonący legion , walczył dzielnie w obronie wioski , ale wróg był silniejszy i jednym wyjściem bylo...przyłączenie się do niego...To były ciężkie czasy...jego dusza skamliła uwięziona pod jarzmem legionu trupów , których tak bardzo nie cierpiał ( od tamtej pory nie nawidzi również ludzi , bo uważa , że to wszystko przez nich się zaczęło ) , a widok przechadzających sie obok niego nieumarłych przyprawiał go o złosć , wstręt i gorycz porażki . Modlił sie codziennie do matki ziemi aby oswobodziła jego ziemie spod tej okropnej klęski . Wiele ziem zosatlo przeobrażonych w wielką umieralnię tak ja naprzykład: - Desaloce , kraina , z której rozpoczął sie pochód legionu i w której nadal pozostaje Mroczy Portal , -Stonetalon Mountains , niegdyś piękne iglaste lasy teraz pocześci podobne do Desaloce , a po części do The Barrens . -Tanaris piękne urodzajne ziemie - po przejsciu legionu wielka pustynia. Wiele jego znajomych poległo , sprzeciwiając sie woli legionu i nie przyłączając się do niego . Gungar przystąpil do Hordy - jak nazywali ludzie przymierze legionu z taurenami , orkami i Trollami , ocalił tym samym swoja rodzinę ale..coś nie dawalo mu spać po nocach czuł , że żle zrobił zastanawial sie : "Może lepiej było zginac? ale nie dać zawładnać legionowi" . Mineło osiem lat , Gungar prubując zapomnieć te straszne wydarzenia , rozpoczął działalność na większą skalę i otworzył w Thunder Bluff , sklepik z ziołami na który przelewał całą swoją uwagę . Osiem długich i ciężkich ( przynajmniej dla niego , bo nie widział aby innym Taurenom przeszkadzała obecnoś trupów ) lat podczas , których wiele rozmyślał nad tym czy nie porzucić swego stoickiego życia i nie zawalczyć o wloność i sprawiedliwość , która mu się tak przecież marzyła . Lecz nadal pozostawały obowiazki , ale to sobie definitywnie wmawiał bo tak naprawde bał się tego co się może stać . Brakowało mu motywacji czegoś co popchnie do działania... Kolejny miesiąc pracy w sklepie minął. Po następnym wyczerpująćym dniu nastała noc więc Gungar , ułożył się wygodnie na swym posłaniu i zasnął.... Nie minęła godzina gdy obudził się i zobaczył nad swym łożem piękną , rozświetloną zielonym blaskiem Taurenke . Już miał zacząć krzyczeć w niebogłosy , gdy jego wzrok utkwił w oczach kobiety...zrozumiał...to matka ziemia pod postacią cielesną odwiedziła go.. .Upadł na kolana , przed swoją boginią , powiedziała wtedy słowa , których nigdy nie zapomnji " Idż ..Gungarze...idż..." , wstał , lecz jej już nie było , była za to odwaga , która w niego wstąpiła.... . Nstępnego ranka szybko się ubrał i pobiegł do lustra , zdziwił się wielce bo wcale nie zobaczył tak jak myslał wątłego Taurena , lecz dobrze zbudowaną postać , o zielonych oczach , ciemnych włosach , jasnych rogach i z warkoczami opadajcymi na tors . Zaznaczona była również niewielka bródka , która dodawała mu bardziej męskiego wyglądu. TAK !!!!!!!!! - krzyknął , iż cała wioska zamilkła z przerażenia. Zostane druidem - stwierdził , skoro obcował na codzień z nimi w swoim sklepie bylo to zrozumiałe. Czym prędzej wygrzebał ze skrzyni swoje "najlepsze" ubrania , przygotował sie odpowiednio i już po chwili był gotów do rozpoczęcia nowego życia co w zaistniałych okolicznościach było odpowiednim stwierdzeniem. Stanął w progu nabrał olbrzymi łyk powietrza w płuca i stajac w wejściu swego wigwanu z ogromną dumą powiedział : " Świecie!! nadchodze......". "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o konto". :rozpacz: |
|
Post #2
24 Jan 2006, 19:24
jak na moj gust calkiem niezle. Tylko odstepy!! Moglbys ich pare zrobic.. Ulatwilo by z pewnoscia czytanie:)
Podoba mi sie to, ze zaznaczyles w pewnym sensie charakter postaci, a nie to jak zabija ilestam potworow naraz. |
|
Post #3
25 Jan 2006, 06:51
heee... ja jakbym, zobaczyl jakas piekna kobiete nad luzkiemm.... ehhhh zreszta niewazne... ^^
Opis fajny calkiem |
|
Post #4
26 Jan 2006, 09:57
Opis nie jest najgorszy choć miałem przyjemność czytać znacznie lepsze. Wprowadzenia odstępów rozjaśniłoby tekst przez co wygodniej byłoby czytać.
PS. I co byś z nią zrobił Ciamajo? Jeśli jakaś kobieta pochyla się nad łóżkiem, w którym leżyż to znaczy, że pwenie idzie spać i nie zauważyła małego, niebieskigo robaczka pełzającego w jej pościeli. 😛 |
|
Post #5
26 Jan 2006, 10:03
"Run Forest!! Run!!" ... to było pierwsze skojażenie po przeczytaniu twojej historii. Ogólnie jest nieżle, ale mógłbyś troszkę popracować nad błędami.
|
|
Post #6
26 Jan 2006, 14:37
Imię: Gungar
Rasa: Tauren Wiek: około 28 lat Wzrost: 2.05m Włosy: Ciemno krucze Waga: 126kg BloodHoff Village była dobrze znanym i lubianym przez większość Taurenów miejscem , każdy z nich tu dorastał i chętnie wracał na pradawne , wiecznie zielone ziemie. Również Gungar , młody , nie znany nikomu tauren z zamiłowaniami do przyrody żył tu spokojnie sprzedając zioła i zaopatrując druidów w potrzebne rzeczy , ale do czasu....Gdy ziemie Kalimdoru zostały splugawione przez płonący legion , walczył dzielnie w obronie wioski , ale wróg był silniejszy i jednym wyjściem było...przyłączenie się do niego... To były ciężkie czasy...jego dusza skamliła uwięziona pod jarzmem legionu trupów , których tak bardzo nie cierpiał ( od tamtej pory nienawidzi również ludzi , bo uważa , że to wszystko przez nich się zaczęło ) , a widok przechadzających się obok niego nie umarłych przyprawiał go o złość , wstręt i gorycz porażki . Modlił się codziennie do matki ziemi aby oswobodziła jego ziemie spod tej okropnej klęski . Wiele ziem zostało przeobrażonych w wielką umieralnię tak ja na przykład : - Desaloce , kraina , z której rozpoczął się pochód legionu i w której nadal pozostaje Mroczy Portal , -Stonetalon Mountains , niegdyś piękne iglaste lasy teraz po części podobne do Desaloce , a po części do The Barrens . -Tanaris piękne urodzajne ziemie - po przejściu legionu wielka pustynia. Wiele jego znajomych poległo , sprzeciwiając się woli legionu i nie przyłączając się do niego . Gungar przystąpił do Hordy - jak nazywali ludzie przymierze legionu z Taurenami , Orkami i Trollami , ocalił tym samym swoja rodzinę ale.. coś nie dawało mu spać po nocach czuł , że żle zrobił zastanawiał się : "Może lepiej było zginąć? ale nie dać zawładnąć legionowi" . Minęło osiem lat , Gungar próbując zapomnieć te straszne wydarzenia , rozpoczął działalność na większą skalę i otworzył w Thunder Bluff , sklepik z ziołami na który przelewał całą swoją uwagę . Osiem długich i ciężkich ( przynajmniej dla niego , bo nie widział aby innym Taurenom przeszkadzała obecność trupów ) lat podczas , których wiele rozmyślał nad tym czy nie porzucić swego stoickiego życia i nie zawalczyć o wolność i sprawiedliwość , która mu się tak przecież marzyła . Lecz nadal pozostawały obowiązki , ale to sobie definitywnie wmawiał bo tak naprawdę bał się tego co się może stać . Brakowało mu motywacji czegoś co popchnie do działania... Kolejny miesiąc pracy w sklepie minął. Po następnym wyczerpującym dniu nastała noc więc Gungar , ułożył się wygodnie na swym posłaniu i zasnął.... Nie minęła godzina gdy obudził się i zobaczył nad swym łożem piękną , rozświetloną zielonym blaskiem Taurenke . Już miał zacząć krzyczeć w niebogłosy , gdy jego wzrok utkwił w oczach kobiety...zrozumiał...to matka ziemia pod postacią cielesną odwiedziła go.. . Upadł na kolana , przed swoją boginią , powiedziała wtedy słowa , których nigdy nie zapomnij " Idż ..Gungarze... idż..." , wstał , lecz jej już nie było , była za to odwaga , która w niego wstąpiła.... . Następnego ranka szybko się ubrał i pobiegł do lustra , zdziwił się wielce bo wcale nie zobaczył tak jak myślał wątłego Taurena , lecz dobrze zbudowaną postać , o zielonych oczach , ciemnych włosach , jasnych rogach i z warkoczami opadającymi na tors . Zaznaczona była również niewielka bródka , która dodawała mu bardziej męskiego wyglądu. TAK !!!!!!!!! - krzyknął , iż cała wioska zamilkła z przerażenia. Zostanę druidem - stwierdził , skoro obcował na co dzień z nimi w swoim sklepie było to zrozumiałe. Czym prędzej wygrzebał ze skrzyni swoje "najlepsze" ubrania , przygotował się odpowiednio i już po chwili był gotów do rozpoczęcia nowego życia co w zaistniałych okolicznościach było odpowiednim stwierdzeniem. Stanął w progu nabrał olbrzymi łyk powietrza w płuca i stając w wejściu swego wigwanu z ogromną dumą powiedział : " Świecie!! nadchodzę......". "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o konto". Ps. I jak ? teraz lepiej?? :rozpacz: |
|
Post #7
26 Jan 2006, 14:54
Tak. Przynajmniej widać teraz kolejne epizody Twojego życia.
|
|
Post #8
26 Jan 2006, 15:00
To dobrze. Poprawiłem również błedy i mam nadzieję , że będę mógł kontynuować losy mej postaci na na waszym serwerze...😊😊
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |