📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Romli
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 03 Feb 2006, 17:12
Imie: Romli
Rasa: Krasnolud
Wiek: Nieznany, sam niepamieta kiedy się urodzil
Wyglad: Wzrost 153cm, szeroki w barach i pasie
Klasa: lowca

Historia:
Gdzies w gospodzie na dalekiej polnocy , stary Romli popijając kolejne trunki, spostrzegl dziwna postac, wydala się mu znajoma lecz niebyl pewny, czy to ten cholerny gnom, który go chciał wydac na śmierć za kilkanaście sztuk zlota. Kiedy niski osobnik odwrocil się od gospodarza gospody …. Spojrzał prosto w twarz Romliemu…
-Jak się masz Gimley ?, zapytal Romli
Gnom stanol jak wryty … zatkalo go… stali, tak przez kilka minut. Nagle Gnom zaczol uciekac, dobrze wiedział co go czeka kiedy dopadnie go wściekły Romli.
-Zaraz Cie dopadne zdradziecki gnomie, mimo ze pochodzimy z jednej krainy, nigdy Ci niezapomnialem jak mnie wydales tej bandzie orkow, ktora wyznaczyla nagrode za moja glowe…
-Romli to nie tak!!!
W tym momencie mimo ze ciezki i wolny, Romli dopadl gnoma, który uciekając potknol się i upadl.
- Zaplacisz mi za to swoja glowa, ta banda orkow o maly wlos nie skróciła mnie o moja, uratowal mnie mój przyczajony niedźwiedź który poswiecil zycie aby mnie ocalic.
- Alez Romli blagam cie … ja musialem to zrobic oni zagrozili ze wyrzna moja cala rodzine, co ja miałem zrobic, blagam cie o litość, oddam wszystko co mam…
- Jeszcze chcesz cos powiedziec ?, czy mam już wyjac Topor.
Przerażony Gnom stracil przytomność…
Lowca zawahal się … zpoczatku chciał gnoma zabic za to co zrobil, ale Romli niebyl typem mordercy … kiedy musial zabic to bez zawahania, lecz kiedy miał wybor … rezygnowal z tego.
Minelo pare godzin, krasnolud rozpalil ognisko i czekal az gnom się obudzi.
-Romli … dlaczego jeszcze zyje ?
-Masz napij się piwa !
Gnom nieśmiało wziol od krepego krasnoluda piwo….
-Gnomie powiedz mi … gdzie zyja Ci orkowie…, lecz pamiętaj jesli mnie oklamiesz… znajde cie…a wtedy niebede miał litości dla Ciebie…
-Romli to daleko stad, potężne gory Stonetalon Mountains…, ale co ze mna będzie, puszczasz mnie wolno ?
-Gimley wracaj do swojej rodziny, zajmij się nimi ... co mi z tego ze Cie zabije, jak oni będą cierpiec… niechce mieć ich jeszcze na sumieniu….idz i niewracaj …
Gnom wziol swoje rzeczy i poszedł w strone Ratchet gdzie mogl wrocic statkiem na swoja rodzinna ziemie…
- Czas zapolowac na orki…, rzekl krepy krasnolud i ruszyl na południowy zachod…

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026