|
Post #1
04 Feb 2006, 13:10
Imię: ..::Omniscient::..
Rasa: Człowiek Włosy: Długie do ramion, lśniące, białe, podobne do dredów Kolor oczu: Niebieskie Zarost[b/]: Krótki, "ostry" [b]Wzrost: 187 cm Waga: 78 kg Wiek: 21 lat Klasa: Mag Fire/Arcane Widzisz przed sobą maga ubranego w czarną szatę z kapturem. Z przodu i z tyłu, i na kapturze możesz zauważyć symbol smoka< herb rodu>. Przepasany jest czerwonym, grubym pasem. Ma trwałe, skórzane buty. W ręku trzyma wielki kij- różdżkę. Nie ma żadnego rodzeństwa- nie ma rodziny<czytaj niżej>. Chodzi powolnym, dostojnym krokiem. Jego charakter jest raczej neutralny...Jednak zawsze próbuje działać "w imieniu" dobra. Historia: Tak wygląda moja krótka, ale prawdziwa historia, która powiększa się z dnia na dzień... Urodziłem się w zamożne rodzinie magów i alchemików, która w ówczesnym czasie mogła być autorytetem dla niejednej innej rodziny. Byliśmy normalnymi ludźmi, jednak różniło nas to, że mieliśmy wszystkiego pod dostatkiem - przede wszystkim pieniędzy, które zapewniały nam dobrobyt - jedzenie czy przedmioty potrzebne do czarów, zaklęć itp.... Nasza familia składała się z wielu członków…około 147 osób, ciotek, wujków, itp. itd. Jednak rodzice tylko i może aż jedni… Zajmowali się mną, jak najlepiej potrafili. Niczego mi nie żałowali, jednak nie byłem dzieckiem bardzo rozpuszczonym. Szybko pojmowałem wiedzę, poznawałem tajniki magii. To wszystko dzięki nim- rodzicom. Niestety w niedługim czasie wszystko się zmieniło... A więc....Cała nasza wioska ”Dragon Wille” od lat żyła w niezgodzie z orkami i krasnoludami, którzy chcieli osiedlić się w naszej wsi. Jednak to było niemożliwe, ponieważ ta była zamieszkiwana tylko przez nasz ród <tradycja, która zostaje przekazywana z pokolenia na pokolenie już od ponad 750 lat>. Oni uważali to jednak za dyskryminację...myśleli, że to tylko z powodu, że są po prostu "inni", albo , że czujemy sie od nich po prostu lepsi, mądrzejsi, bogatsi <choc w tym było może trochę racji:D>. Często odbywały się między nami różne spory, walki, "potyczki", które zostawały jednak szybko rozwiązane, dało sie je pogodzić w sposób pokojowy- bez przemocy, bez przelewu krwi...Jednak nie tym razem... Wszystko "upadło" pamiętnej nocy, w jednej chwili…. Obudziły mnie okropne huki metalu i zbroi, które jak mi sie wydawało dochodziły z pobliskiego lasu...Nie myliłem się…Okazało się, ze to była walka zwaśnionych ras <patrz wyżej>. Rozpoczęły ją orki i te "niskie" krasnoludy.... Kiedy wyglądnąłem przez okno, walka ucichła.... Widziałem wielu poległych ziomków…kilku orków, którzy przeżyli, uciekło do pobliskiego lasu....Twarzy jednego z nich nigdy nie zapomnę…Wtedy wybiegłem przed nasz dwór, abu ich gonić, jednak bezskutecznie. Nagle przy moich stopach ujrzałem mojego ojca...Nie miał głowy- poznałem go po Herbie na plecach, który to posiadałem tylko ja i on. Przechodząc dalej, cały we łzach, bezsilny, czując się jakby całe moje życie dobiegło właśnie końca, rozpoznawałem kolejnych członków rodu...Przeżyła tylko jedna osoba....Ja. Postanowiłem znaleźć sprawce tej katastrofy <bo tak to chyba można nazwać>- ciągle widzę jego twarz przed swymi oczyma..... Kilka lat później w szafce ojca, chcąc uporządkować jego "już" niepotrzebne ubrania i przedmioty, znalazłem jego testament …Cały był zakrwawiony...Widziałem tylko odciśnięte linie papilarne jego dłoni...Widać to "oni" nie pozwolili mu dokończyć swojego "dzieła". To on <Ojciec>, pośrednio przez ten testament, w którym zawarł swoją ostatnią prośbę, wyznaczył mi ścieżkę…cel mojego życia…walczyć o to co należy do mnie, rozwijać swoje umiejętności magii i kiedy już będę w stanie zemścić się na wrogu, zwrócę mojej rodzinie utracony honor, dumę i nasz "zbrudzony" herb- pomszczę ród…Nie zawiodę ich… |
|
Post #2
04 Feb 2006, 14:52
QUOTE(szymonnn147) Jego charakter to neutralnie dobry.
To ty moze zostan przy neverwinter BG i ID... |
|
Post #3
05 Feb 2006, 13:21
Historia ciekawa, orginalna i ogolnie super sie czyta...
A tak poważnie, ludzie! Nie możecie choć raz wymyśleć czegoś orginalnego! Bo który to juz z kolei potęzny bohater, któremu zabito całą rodzine, a teraz stara się zdobyć moc by zemścić się i zaprowadzić ład na świecie?! Toż to przecież częściej słyszane niż narzekanie Ciamajdy! Tedy wymyśl coś orginalnego, bo konto może i dostaniesz, ale szacunku takim opisem u nas nie pozyskasz... |
|
Post #4
05 Feb 2006, 15:15
bueheehe
bo na szacun stary to trzeba zasluzyc. |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |