|
Post #1
09 Feb 2006, 17:39
Imię: Balrock
Pochodzenie: Nieumarly Klasa: Mag Wzrost: 187 cm Waga: 36kg Wiek: (za życia 32 lata)0 lat Oczy: Przekrwione Karnacja: Sino-fioletowa Opis postaci: Stoi przed tobą śmierdzący i poszarpany trup, z którego wyciekają pozostałości jego ludzkiej natury. Kiedy przyglądasz się mu bliżej, zauważasz na poszarpanym ciele ziemię, co świadczyło o tym, że przed chwilką wstał z grobu. Emanował z niego gniew i smród zemsty. Miał jedno zadanie: uratować swoją siostrę. Moja Historia: Nazywam się Balrock i wraz z kilkoosobowym oddziałem moich paladynów wyruszyliśmy o świcie, aby zabić bandytów, którzy zamieszkiwali las Shilster. Mój przełożony rozkazał mi, abym rozprawił się z nim, ponieważ w ich obozie znajdował się potężny artefakt. Właściciel tego artefaktu, zły czarnoksiężnik Delprim, dzięki jego mocy potrafił nakłaniać kobiety to przeróżnych rzeczy, między innymi do służenia i wykonywania jego poleceń. Strasznie mi się to nie podobało, ponieważ móje czyste i waleczne serce nie mogło znieść, że kobiety zmuszane są do czegoś takiego. Postanowiłem skończyć z tym, zniszczyć potężny artefakt i zabić złego Delprima. Nikomu z moich podwładnych mówiłem o tym artefakcie, ponieważ byłem pewny, że któryś z moich niewyżytych seksualnie podopiecznych skusi się, aby ten artefakt wykraść, i wykorzystać go na różne sposóo. Jedyną osobą, której o tym powiedziałem, była moja siostra, Patrin, która towarzyszyła mi w mojej krucjacie. Byłem pewny, że ona również będzie miała ogromną chęć zniszczyć ten artefakt, ale jednak bałem się, że i ona zostanie zauroczono mocą różdżką. Kiedy dotarliśmy do lasu Shilster, postanowiłem rozbić obóz i przygotować się do nadchodzącej walki. Starałem się patrin nieodstępować na krok. Żałowałem że zabrałem ją na tę misję, ale byłem mimo to dobrej myśli. Nastał zmrok. Było ciemno, a światło dochodzące z naszego obozu, szybko rozpraszało się w głębi lasu. Z drzew otaczających mój niewielki obóz, dochodziły różne szepty, i miałem wrażenie jak by nas ktoś obserwował. Nagle usłyszałem krzyk mojej siostry. Zanim dobiegłem do jej namiotu, jej już nie było. Szybko wezwałem swoich ludzi i rozpocząłem biec za jej krzykiem. Ale im głębiej wbiegałem do lasu tym jej głos ucichał, aż w końcu przestałem ją słyszeć. Zrozpaczony ukląkłem i obiecałem, że ją uratuje. Kiedy się pozbierałem postanowiłem wrócić do obozu i przeczekać noc, ponieważ wraz z moimi żołnierzami stałbym się łatwym celem dla bandytów. Chęć zemsty nie pozwoliła mi zasnąć, więc resztę nocy klęczałem, modląc się do Boga o łaski dla mojej siostry. Kiedy zobaczyłem na horyzoncie słońce, wezwałem swoich ludzi i wyruszyłem dokończyć moją misję. Po chwili marszu zobaczyłem nieopodal dziwną postać. Wyglądała na kobietę i w nadziei, że odnalazłem moją siostrze, zacząłem ku niej biec. Kiedy byłem blisko, nagle usłyszałem komęde "ZABIJ", nagle kobieta odwróciła się do mnie i wbiła w moją pierś sztylet. Nie uniknąłem ciosu, że byłem, ale po chwili zauważyłem w oddali męszczyznę ubranego na czerwono i byłem pewien że to był Delprim. Kobietą, która mnie zaatakowała była Patrin, która po chwili znikła w cienu drzew. Towarzyszący mi paladyni próbowali mnie uratować. Na marne, nie dożyłem następnego poranku. Nagle obudziłem się w pustce. Byłem przerażony i nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Usłyszałem dochodzący z nicości głos, który wymienił moje imię. Nie odpowiedziałem nic, ponieważ strach sparaliżował mój język. Głos przemówił do mnie: -Balrocku, syn Dywiana, wezwałem cię tu, aby ci uświadomić, co się stało i dlaczego tu się znalazłeś. Aby dostać się do krainy wiecznego szczęścia musisz dokończyć sprawy, które zostawiłeś na tamtym świecie. Osobą, która cię zabiła była twoja siostra, ale kierowała ją magia artefaktu, który miałeś zamiar zniszczyć. Twoim zadaniem będzie zniszczenie artefaktu, zabicie Delprima i uwolnienie z pod jego czaru ludzi. Ale jest jeden problem. Będę musiał ożywić twoją duszę, ale twoje ciało już umarło, dlatego staniesz się nieumarłym. Po tych słowach głos umilkł, a ja poczułem, że zaczynam powracać na tamten świat. Nagle zrobiło się zimno, a jedynie co widziałem, to ziemia, która wchodziła mi w oczy. Przerażony zacząłem się szarpać i kopać w ziemi. Po chwili odetchnąłem z ulgą, bo wyszedłem z grobu i ujrzałem światło..... |
|
hotshot
|
Post #2
09 Feb 2006, 18:50
// Post Skasowany, wywo?ywam b?ad w bazie \\
|
|
Post #3
09 Feb 2006, 19:58
Imię trochę kojarzy się z Balrogiem i to chyba najgorsza rzecz, a sama historyjka taka raczej średnia, choć motyw z artefaktem do kontrolowania kobiet jest ciekawy 😉
|
|
Post #4
09 Feb 2006, 20:52
Ja uwazam ze ta historyjka jest malo ciekawa i troszeczke pogmatwana ale moze jakos przejdzie 🤔 dla mnie sredni historyjka.Imie kazdemu sie bedzie kojarzyc z balrogiem z Wladcy Pierscieni
|
|
Post #5
09 Feb 2006, 21:31
Sorry że tak "średnio" ale z polaka mam tylko 2:P Nic na to nie poradze...
|
|
Post #6
10 Feb 2006, 01:27
Warning: mysql_connect(): Access denied for user
|
|
Post #7
10 Feb 2006, 11:46
QUOTE(Balrock @ Feb 9 2006, 10:31 PM) Sorry że tak "średnio" ale z polaka mam tylko 2:P Nic na to nie poradze... [right][snapback]9529[/snapback][/right] a co ma piernik do wiatraka? mowia ci czemu zle to to popraw 😀 |
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |