📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Opis postaci Thorus - Czarny Elf Druid/Wojownik
« Wróć do forum  •  5 post(ów) w temacie
Post #1 10 Feb 2006, 14:43
Mężczyzna
Wzrost: 180 cm
Waga: 85 kg
Włosy: Czarne
Oczy: Czarne świecące
Karnacja: Jasna

01 ROTARA, ROKU ŚWIETLNEGO
Tu spojrzyj. Znasz mnie? Nie szkoda!!
Przedstawię Ci się. Thorus – jestem czarnym elfem, mężczyzna [bardzo piękny]. Jeżeli nie możesz sobie mnie wyobrazić, to postaram się CI opisać moją osobę. Jestem dobrze zbudowanym elfem o wzroście 180 cm [wzrost po tatusiu], twarz mam delikatną nie jest oszpecona bliznami, piękne czarne oczy, w które spoglądając można zobaczyć noc, włosy czarne, falujące do ramion. Budowa ciała proporcjonalna, każdy mięsień widać jak u rasowego rumaka.
Co z tego- żyje jak w klasztorze. Zostałem przez rodziców oddany na nauki do druidów. Nie wiem czy to była kara czy wyróżnienie.
Wstaje razem ze słońcem, a kładę się ciemna nocą. Cały czas, zajmują mi nauki magii i ćwiczenia fizyczne. Poznaje, co napisane w mądrych starych księgach – to ma mnie nauczyć magii. Ćwiczenia fizyczne to droga przez mękę, uczą mnie władania bronią.
To klasztor, który ma stworzyć wojownika- doskonałego.
Czy stałem się takim wojownikiem – nie wiem.
Za to wiem, że druidzi szykują jakąś niespodziankę, aby sprawdzić moje umiejętności. Przejdę inicjacje na wojownika.

05 HOROTA, ROKU ŚWIETLNEGO
Dziś dowiedziałem się o sprawdzianie moich umiejętności. Jeżeli uda mi się przeżyć to ustane się wojem i magiem. Dostane się do klanu Czarnych Elfów. Żaden z moich przyjaciół nie wrócił do osady po sprawdzianie. Nie wiem czy żyją czy zginęli. Nie mogę zobaczyć rodziców. Nic nie mogę i to mnie przeraża.

15 DERYTA, ROKU ŚWIETLNEGO
Teraz mogę Ci opisać, co mi się przytrafiło. Zbudzili mnie w ciemna noc. Zakryto oczy i związano ręce. Zostałem wywieziony w samo serce puszczy i pozostawiony. Zostawiono mi trochę jedzenia i picia. Resztę musiałem sam zdobyć. Moim zadaniem był powrót do rodzinnej wioski [teraz wiem, po co były te ćwiczenia]. Musiałem przedzierać się przez gęsty las. Sam zrobiłem sobie drewnianą laskę. Zaklęciami obdarzyłem ją mocą. Służyła mi jako broń i kostur. To, co spotykałem po drodze albo chciało mnie zjeść albo stawało się moim przyjacielem. Gdyby to były tylko zwierzęta to wiem one były tak samo głodne jak ja i bały się tak jak ja. Niestety byli to wrogowie.
Najpierw żywiłem się tym, co znalazłem jagody, korzonki, zioła. Potem przypomniałem sobie, że znam zaklęcia- ogień. Pozwoliło mi to na oświetlenie nocy i odstraszenie tego, co nie widziałem, ale słyszałem. Przeprawiając się przez rzekę trafiłem na treny wrogie mojej rasie. Musiałem stać się niewidzialnym by przeżyć. Z laską na miecze- nie miałem szans przeżycia. Moja umiejętność dała mi przewagę. Mogłem usunąć wrogów ze swojej ścieżki, ale zrozumiałem nie o to chodziło mistrzowi. Miałem pokazać swoją wyższość nad wrogiem. Trafiając na ich osiedla musiałem przemykać tak, aby mnie nie zauważono.
Nie mogę powiedzieć, że nie znalazłem przyjaciół. Za wioską bandytów w lesie znalazłem poranionego wroga. Mogłem go dobić lub pozostawić. Nie mogłem przejść obojętnie obok. Zioła, które zbierałem przydały się. Opatrzyłem jego rany i zrobiłem obozowisko w grotach. Opiekowałem się nim, choć tego nie rozumiał- ja też. Nie pozwoliło mi go zabić coś, co otrzymałem od swojego MISTRZA- wiara w dobro i życie. Wyleczyłem go. Na pewno nie pozostawiłem wroga za sobą. W podzięce pokazał mi krótszą drogę na tereny naszej rasy. Ułatwiło mi to zadanie. Nie zawsze miecz musi torować drogę do osiągnięcia celu. Gdy znalazłem się koło rodzinnej wioski zrozumiałem, dlaczego byłem tak surowo traktowany. Nagrodą było to, że żyje.


20 DERYTA, ROKU ŚIETLNEGO

JESTEM DRUIDEM

Post #2 10 Feb 2006, 15:03
Za krótkie i zbyt banalne (już IPKISS gdzieś pisał, że ten kto napisze kolejną historyjkę o osieroconym bohaterze, któremu <tu_wstaw_jakieś_potwory> zabiły rodziców i spaliły rodzinną wioskę, którego to bohatera przygarnął Wielki Master, ten nie ma się nawet po co pokazywać).
Ode mnie- jeśli sam to napisałeś to postaraj się bardziej, bo widzę, że umiesz pisać ciekawie. Tylko trochę pracy trzeba 😐
Post #3 10 Feb 2006, 15:48
Ehh trzeba bedzie chyba umiescic taki punkt w regulaminie aby nie pisac takich historyjek 😛 znow kolejna osoba z zadza zemsty (kurcze ten serwer chyba sobie czym zawinil 😛 wszyscy chca sie na nim mscic 😛 )napisz porzadna historyjke
Post #4 10 Feb 2006, 16:04
Warning: mysql_connect(): Access denied for user
Post #5 10 Feb 2006, 17:17
Chodz nie powiem czasem dobra historia o zemscie (napisana w dobrym stylu) jest lepsza od kazdej innej napiasnej nieco banalnie. A ta własnie historia jest banalna. Troche wiecej tworczosci, troche wiecej rozwiniecia fantazji. To NIE Boli. Poświec temu troche wiecej czasu a zobaczysz i sam poczujesz EFEkt. Pozdrawiam

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026