📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Historia kieszonkowca z hanzą Borgalta Diobła
« Wróć do forum  •  2 post(ów) w temacie
Post #1 15 Feb 2006, 20:27
Usiądź panie i wysłuchaj mej historii. Widzisz wiele żem w swym życiu widział i wiele osób wolała by widzieć mnie martwego. Kiedyś kiedy byłem młodym kieszonkowcem wędrowałem z hanzą Borgalta Diobła. Taa to były czasy. Okolica drżała na sam dźwięk naszych imion. Ta widzę zdziwienie w twych oczach. Zachodzisz pewnie w głowę czemu nie zajęła się nami straż. Już ci mówię. Otóż Borgalt to był bardzo cwany i założył naszą kryjówkę na przygranicznych ziemiach nieumarłych. Za część łupów truposze zostawiali nas w spokoju a my mogliśmy spokojnie najeżdżać na osiedla ludzi. No oczywiście do czasu. Pewnego dnia umarlaki zniknęły a na ich miejsce przybyła banda wilkołaków. Wiedzieliśmy że z nimi niema co gadać i trza ruszyć swe zady gdzie indziej. Pech chciał że kiedy przyszły kundle to byliśmy ścigani przez okolicznych najemników którzy polowali na nasze głowy. Dioboł postanowił że zaszyjemy się w naszej jaskini jak niedźwiedź i przeczekamy zimę jaka dla naszej hanzy nastała. Pewnego wieczora posłano mnie na zwiad nocny by wiedzieć co i jak się w okolicy dzieje. <ścisza lekko głos> Do teraz pamiętam dzikie wycia i szum krwi w uszach. Co ? Pytasz jak uszłem z życiem. <smieje się szyderczo> Sęk w tym przyjacielu że… nie przeżyłem.

ps. podanie w troche innej koncepcji ponieważ to me pierwsze spotkanie z grą i zabardzo niewiem jakie ma możliwości pod wzgledem odwzorowania opisanej postaci w grze.

ps2. ta historia jest mojego autorstwa.

ps3. z góry dzieki za odpowiedz.
Post #2 16 Feb 2006, 22:54
Warning: mysql_connect(): Access denied for user

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026