|
Rumun
|
Post #1
18 Feb 2006, 12:06
Imię - Tilnar
Imię z przeszłości i- Nartil Rasa – Nie umarły Klasa - Wojownik Waga - 90 kg Wzrost - 190 cm Oczy-czerwone Włosy-czerwone zarost-nie postura-dość umięśniony(nie licząc przedramienia i łydek) -----------------------------------------------------------------------------------------------"Każde wydarzenie musi mieć swój początek i koniec." ----------------------------------------------------------------------------------------------- Mam na imię Nartil. Kiedyś byłem piękny, młodym, ambitnym, dążącym do celu, chłopcem. Mieszkałem w niewielkiej wiosce. I jak każdy młody człowiek byłem zachwycony opowieściami o wojownikach, magach, paladynach. W zachwyt wprowadzała mnie ich odwaga, determinacja, cierpliwość, spryt, i oddania się w słusznej sprawie. Dla mnie nie mieli wad byli mistrzami, wzorem do naśladowania, wielkim autorytetem. Dzień za dniem trenowałem bez chwili odpoczynku, aby im dorównać. Miałem być bez skazy, chciałem być najlepszy z najlepszych. Kiedy to pewnego dnia wpatrywałem się w swoje odbicie w pobliskim strumyku miałem wizje: był piękny słoneczny dzień, widziałem morze paladynów, magów i wojowników, wszyscy, bowiem ustawieni byli jakby zaraz miało się rozpętać piekło? •Wtedy usłyszałem straszliwy ryk i straciłem przytomność. Kiedy się ocknąłem byłem w swojej chacie Nie mówiłem nikomu o mojej wizji? Moje życie uległo zmianie, czułem się jak wybrany tylko nie wiedziałem, do czego. Postanowiłem opuścić rodzinne strony. I stać się prawdziwym wojownikiem, wojownikiem, którego zna cały świat a nie tylko jego własna okolica. Podróżowałem po świecie, zdobywałem doświadczenie, przyjaciół, a także wrogów. Aż nagle niewiadomo skąd w naszym świecie zaczęły pojawiać się demony, nie umarli i inne szkaradztwa. Na początku krążyła plotka, że wielki Płonący Legion chce zawładnąć całym światem i zbiera wszystkie szkaradztwa, aby uderzyć z całą swoją siłą. Niestety to nie była plotka. Legion stawał się coraz silniejszy a my traktowaliśmy to jako plotkę. Do pewnego momętu, kiedy to legion zaczął powoli pustoszyć nasz wspaniały świat. Nastąpił wielki przełom w naszym świecie wszyscy połączyli się ze sobą, podali sobie ręce w naszych szeregach nie było już wrogów. Każdy paladyn, wojownik, mag, byli jak bracia gotowi oddać za siebie życie. W końcu nadszedł ten dzień najważniejszy w życiu każdej żywej istoty. I wtedy stojąc na swojej pozycji przypomniałem sobie o swojej wizji. Pomyślałem może to przeznaczenie Tylko niewiedziałem, jaką role odegram. Nasze oddziały zajęły pozycje naprzeciwko Legionu. Słońce paliło niemiłosierni. Zbroja rozgrzewała się prawie do czerwoności. Na niebie żadnej chmury, jedyny cień dawały latające nad nami sępy. Ostatnie oddziały docierały spóźnione na miejsce bitwy ustawiając się w szyku bojowym. Nagle wszystko się zmieniło jak w kalejdoskopie. Nie wiadomo skąd powietrze wypełnił fetor, ciemne chmury zasłoniły niebo. Wzmógł się silny wiatr z zachodu. Z twarzy przyjaciół stojących obok mnie można było wyczytać lęk i przerażenie, nie mogłem opanować drżenia dług. Serce biło jaj oszalałe. Nagle ponad nami wszystko wypełnił głośny ryk, byłem tak przerażony, że dopiero po chwili zorientowałem się że to sygnał to ataku. Wszystko ruszyło i stało się bardzo szybko. Błyskawice naszych magów wypełniły przestrzeń. Dwie armie starły się w boju. Pierwsze linie wojsk załamały się pod naporem strzał. Widziałem jak moi kompani padali bez życia obok mnie. Zobaczyłem wielkiego orka, jego wielki topór czynił wielkie spustoszenie w naszych szeregach. Wiele się nie zastanawiając rzuciłem się w jego kierunku. Został otoczony przez grupę sprzymierzonych. Ktoś obok natarł pierwszy. Ork zrobił zamach, jednym uderzeniem odciął tamtemu głowę. Nie czekając na nic zaszedłem od tyłu i jednym silnym pchnięciem wbiłem całą klingę aż po rękojeść w jego ogromne plecy. Zachwiał się, zaryczał okropnie i donośnie. Padł -----------------------------------------------------------------------------------------------„Wieczność zaczyna się dziś” ----------------------------------------------------------------------------------------------- Poczułem fale silnego piekącego bólu. Mrok ogarnął moje oczy, zmieniła się nagle w jasność. Wszystko ustało, skończyło się. Nie czułem nic. Nie czułem swojego ciała. Świat zaczął wirować. Zacząłem spadać, coraz głębiej, głębiej i głębiej. Obudziłem się w krypcie... Początkowo nie mogło do mnie dotrzeć, że nadal żyje, a raczej egzystuje. Wszystko było dziwne, straszne, nowe. W pewnej chwili spojrzałem na swoje dłonie. Nie wyglądały jak kiedyś. Przeklęte... Czułem wtedy niewypowiedzianą, ogromną nienawiść. Stałem się tym, z czym walczyłem. Nie potrafiłem nawet zapłakać. Czułem niezmierzoną pustkę. Zadawałem sobie w kółko to samo pytanie czy to jest przeznaczenie? Wyglądałem jak strach na wróble. Kości wystawały mi z ciała, twarz zniekształcona, pełna nienawiści i grozy, skóra taka blada.Wyglądałem jak wyrzutek, szkaradztwo... Samotność i żądza krwi nie dawały mi spokoju. Postanowiłem wyjść na powierzchnie. Kiedy wydostałem się z krypty ujrzałem podobnych do mnie, wtedy zrozumiałem, że to przeznaczenie, zrozumiałem, że nie byłem jedyny? Nowe życie to moje przeznaczenie to mój świat, to moja udręka a zarazem szczęście Od dziś jestem Tilnar wielki nie umarły wojownik. Zawsze dążę od celu, nie cofnę się przed niczym. Nie rozmawiam zbyt dużo. Nie ufam nikomu moja dusza jest pełna nienawiści, żądna śmierci i bogactwa. Moja zasada to: „w życiu możesz liczyć, tylko na siebie” To imię zapamięta każdy, kto stanie na mej drodze |
|
Post #2
18 Feb 2006, 15:08
Sa jakies zmieny oprucz imienia? 😊
Bo niechce mi sie czytac szczeze mowiac jesli niema 😊 |
|
Rumun
|
Post #3
18 Feb 2006, 17:13
jest tam na końcu troche ocharakterze
|
|
Post #4
19 Feb 2006, 00:50
No na pewno jest sporo lepiej niż to pierwsze opowiadanie 😊
Robisz postępy, nie powala na nogi ale może być… Ładnie piszesz 😊 A powiedz jakiemuś MG żeby usunął poprzednie opowiadania 😊 |
|
Post #5
19 Feb 2006, 06:46
hehe opisik mi sie podoba... nie jest taki zly a wy najechaliscie ostro... mmmm niedobre chlopaki!
|
|
Post #6
19 Feb 2006, 06:57
Jakie niedobre chłopaki. Cokolwiek się zrobiło ja jestem niewinny 😀
|
| Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026 |