📦 Tryb tylko do odczytu – prywatny serwer RPG-WoW «Mroczne Wrota» (~2006 r.)

Rekrutacja do Górskiej Straży - historia postaci
« Wróć do forum  •  1 post(ów) w temacie
Post #1 18 Feb 2006, 17:21
<Na podest wychodzi pierwszy oficer>

Witam Was, chuderlaki! Jestem tutej po to, żeby dobrze się wam przyjrzeć...

<Oficer powoli mierzy wzrokiem każdego rekruta>

.....urrrrwa! Większych wypierdków nie było?! Uajzy buraczane... No nic cieniasy, muszę was przywitać na pierwszym etapie rekrutacji do "Górskiej Straży". Mam nadzieję, że wrażenia, póki co, są dobre- później może być tylko gorzej!

<Krasnolud odchrząkuje, rozgląda się, za chwilę szczerzy zęby w nieprzyjemnym
uśmiechu>

Wojownicy w naszej Straży NIE są odmóżdżonymi konserwami zamkniętymi w kupie żelastwa! Zapamięjtajta sobie, że jeśli się do takowych zaliczacie to jedyne szanse jakie otrzymacie to szanse na oklepanie ryja. Sam fakt machania mieczem nie wystarcza, wypadałoby jeszcze uod czasu do czasu ruszyć tym co wam tak ciąży- czyli waszym łbem.
Oczywista, że nie musita mieć takiego umysła do wynalazków jak gnomi inżynier, ale wymaga się od was pomyślunku i odpowiedniego zachowania. W żadnym wypadku nie bierzcie ze mnie przykładu! Hiehie....
Aaaa i bym zapomniał. Musita mieć czerep nie tylko do pomyślunku- do chlania też powinien być niezgorszy! Hyhyhy!

Magusy.... Z tymi to zawsze cholyra wie. Mimo wszystko przyjmujemy magów... Gnomich. Inni raczej nie wchodzą w rachubę, chyba że będą wyróżniali się nadzwyczajnie dobrymi obyczajami- prosto z Dun Morogh. Takich niestety niewielu, więc na naszych gnomich braciach musim polegać! A że jest na kim- ot, zwykłe zrządzenie losu, hehe.

Złodzieje, rzezimieszki, kradzieje, czy jak by ich tam zwać. Bierzemy. Bo mało. Nie oznacza to wcale że weźmiemy pierwszego z brzegu. Selekcja prezentuje się tak samo jak w przypadku innych uajz.

Łowcy, kapłani, przywoływacze- brani na tych samych warunkach jak i reszta.

<Mówca rozgląda się dookoła>

Yagarn! Gdzie ty uajzo jidna?!
<z tłumu wyłania się krasnolud- wchodzi po schodach ocierając brodę z piany>
Jesteś. To dobrze. Powiedz cosik do tego tłumu.

Witejta!...... Wieta co... Nie mam co powiedzieć..... To powiem jedno.... Szturmem karczmę bierzem kamraty!!!Za Górską Straż dziś pijem!!!

<Skończywszy mówić, krasnolud zeskoczył z podestu i pełnym pędem ruszył do karczmy... Chwilę potem zabrakło piwa.... Oj działo się, działo... Ale to już opowieść na inną okazję>

  Archiwum Mroczne Wrota • tylko do odczytu • 2026